Po przybyciu na miejsce pierwszych zastępów potwierdzono zgłoszenie. Ogień objął łąki znajdujące się na torfowisku. Choć pożar udało się stosunkowo szybko opanować, akcję znacząco utrudniał trudny, podmokły teren oraz brak bezpośredniego dostępu do wody.
Strażacy przez wiele godzin prowadzili działania związane z dogaszaniem pogorzeliska. W akcję zaangażowano również samolot gaśniczy Dromader, który wykonał kilka zrzutów wody. Aby zapewnić odpowiednią ilość wody na miejscu, strażacy stworzyli magistralę wodną od zbiornika przeciwpożarowego. Jej długość przekraczała kilometr.
W działaniach uczestniczyły zastępy z OSP Prószków, JRG 1 Opole, JRG 2 Opole, OSP Źlinice-Boguszyce, OSP Ligota Prószkowska oraz MDP OSP Jaśkowice. Na miejscu działał również samolot gaśniczy Lasów Państwowych.
Akcja zakończyła się dopiero krótko po północy, już w sobotę 15 sierpnia. Wielogodzinne działania były konieczne przede wszystkim ze względu na specyfikę terenu torfowiska, gdzie nawet po opanowaniu otwartego ognia konieczne jest dokładne dogaszenie zarzewi pożaru.
Strażacy podkreślają również pomoc miejscowego rolnika, który bezinteresownie kilkukrotnie dostarczał wodę na miejsce zdarzenia swoim beczkowozem. Dzięki temu możliwe było sprawniejsze prowadzenie działań gaśniczych w trudno dostępnym terenie.


Napisz komentarz
Komentarze