Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama https://www.zabka.pl/franczyza/kontakt/?utm_source=reg_11&utm_medium=banner&utm_campaign=online&utm_id=banner
poniedziałek, 21 września 2026 08:10
Przeczytaj:
Reklama
Reklama Senator RP Beniamin Godyla
WALIDROGI | LUDZIE I INICJATYWY

W Walidrogach powstało „Koło Dobra”. Mieszkańcy mają pomysł na to, jak ożywić wieś

W Walidrogach chcą, by sąsiedzi nie tylko mieszkali obok siebie, ale także mieli okazję się poznać i wspólnie działać. Koło Gospodyń Wiejskich „Koło Dobra”, zarejestrowane w czerwcu 2025 roku, już organizuje wydarzenia i pracuje nad kolejnymi pomysłami. Wśród nich są m.in. zajęcia jogi, akcja sprzątania lasu i projekt „Ocalić od zapomnienia”.
Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich „Koło Dobra” z Walidróg podczas lokalnej inicjatywy

Autor: Koło Gospodyń Wiejskich „Koło Dobra”

W Walidrogach nie brakuje osób, które chcą zrobić coś więcej niż tylko mieszkać obok siebie. Nowe Koło Gospodyń Wiejskich „Koło Dobra” stawia na pomysły, które mają przyciągać ludzi w różnym wieku, ożywiać wiejskie życie i sprawiać, że sąsiedzi będą mieli więcej okazji, by się poznać. Choć organizacja działa od niespełna dwóch lat, ma już za sobą pierwsze wydarzenia, a w planach kolejne inicjatywy.

Od sąsiedzkich rozmów do wspólnych inicjatyw
Koło Gospodyń Wiejskich „Koło Dobra” w Walidrogach to młoda organizacja, która powstała z potrzeby integracji mieszkańców. Została zarejestrowana w czerwcu 2025 roku. Grupę założycielską tworzyło dziewięć kobiet i jeden mężczyzna. Na czele KGW stoi przewodnicząca Joanna Jalowska, a w pracy organizacyjnej wspierają ją zastępczyni Magdalena Małek oraz skarbnik Agnieszka Malczyk.
- Sama miejscowość ma swoją specyfikę - opowiada Joanna Jalowska. - Obok osób, które mieszkają tutaj od wielu lat i są mocno związane z lokalną społecznością, przybywa również nowych mieszkańców, którzy właśnie w Walidrogach znaleźli swoje miejsce do życia. Walidrogi są swego rodzaju „sypialnią” Opola. Bliskość miasta sprawia, że wiele osób pracuje, uczy się czy spędza większość dnia poza miejscowością, a do domu wraca przede wszystkim po pracy. W takiej sytuacji szczególnie ważne są okazje do spotkań i budowania relacji sąsiedzkich. 
To właśnie z potrzeby poznania się, integracji i stworzenia przestrzeni do wspólnego działania narodził się pomysł powołania Koła Gospodyń Wiejskich. Organizacja ma być miejscem, które łączy mieszkańców - zarówno tych związanych z Walidrogami od pokoleń, jak i tych, którzy zamieszkali tutaj stosunkowo niedawno.
- Walidrogi się zmieniają - dodaje społeczniczka. - Mieszkają tutaj osoby, które znają się od lat, ale pojawia się też coraz więcej nowych mieszkańców. Chcemy, żeby mieli oni możliwość poznania swoich sąsiadów i poczucia, że są częścią tej społeczności. KGW ma być właśnie takim miejscem spotkań, rozmowy i wspólnego działania. 
Ważnym argumentem za powołaniem koła była również możliwość pozyskiwania środków na jego działalność. Przewodnicząca KGW jest jednocześnie członkinią rady sołeckiej, dlatego widzi w działalności organizacji szansę na realizację kolejnych inicjatyw służących mieszkańcom. Jak podkreśla, możliwości, jakie daje fundusz sołecki, są ograniczone, dlatego dodatkowe źródła finansowania mogą pomóc w rozwijaniu oferty i organizowaniu przedsięwzięć na rzecz całego sołectwa. 

Pomysłów im nie brakuje
Koło, choć działa od niedawna, chce stopniowo zaznaczać swoją obecność w życiu miejscowości. Jego działalność ma nie ograniczać się wyłącznie do pielęgnowania tradycji. Równie ważne jest tworzenie więzi między mieszkańcami i budowanie poczucia wspólnoty. Działalność koła koncentruje się przede wszystkim na integracji mieszkańców, kultywowaniu lokalnych tradycji oraz aktywnym uczestnictwie w życiu miejscowości i gminy. Członkinie angażują się w przygotowanie wydarzeń i spotkań, podczas których mieszkańcy mogą wspólnie spędzić czas, porozmawiać i bliżej poznać swoje tradycje.
W ubiegłym roku panie zorganizowały piknik rodzinny, który był okazją do wspólnego spędzenia czasu i integracji mieszkańców. Przygotowały również mikołajki, które były inicjatywą rozłożoną w czasie. W ramach przygotowań do wydarzenia odbyły się warsztaty pieczenia i zdobienia pierników, dzięki czemu uczestnicy mogli nie tylko wspólnie przygotować świąteczne wypieki, ale także spędzić czas w sąsiedzkim gronie. Społecznicy angażują się również w przygotowania do dożynek, włączając się w organizację tego ważnego dla lokalnej społeczności wydarzenia.
W tym roku panie spotkały się także z okazji dnia kobiet. Spotkanie miało niecodzienną formę, ponieważ jego motywem przewodnim była lalka Barbie.
- Barbie była dla nas pretekstem do rozmowy o jej historii i znaczeniu – opowiada Joanna Jalowska. - Zastanawiałyśmy się także nad tym, jak na przestrzeni lat zmieniała się jej rola i jak wpłynęła na kobiety, a szczególnie na sposób, w jaki postrzegają swoje ciało i wygląd. Chciałyśmy, żeby spotkanie miało nieco inny charakter, dlatego poprosiłyśmy panie, by tego dnia ubrały się na różowo. Pomysł bardzo im się spodobał. 
Jeśli chodzi o plany na przyszłość, członkinie koła chciałyby rozwijać przede wszystkim zajęcia o charakterze kulturalnym i rekreacyjnym. Wśród pomysłów pojawiły się m.in. zajęcia jogi, które mogłyby być kolejną okazją do wspólnego spędzania czasu i zadbania o aktywność fizyczną.
Ze względu na bliskość lasów panie rozważają również organizację akcji sprzątania terenów leśnych, która mogłaby połączyć integrację mieszkańców z troską o najbliższe otoczenie.
Obecnie realizowany jest także projekt „Ocalić od zapomnienia”, którego celem jest zachowanie wspomnień najstarszych mieszkańców Walidróg. Członkinie koła zbierają ich opowieści i wspomnienia związane z miejscowością, aby ocalić od zapomnienia historie i wydarzenia, które tworzyły lokalną społeczność. Na realizację projektu udało się pozyskać środki w ramach konkursu ofert otwartych gminy Tarnów Opolski. Dzięki temu wspomnienia mieszkańców mogą zostać nie tylko zebrane, ale również zachowane dla przyszłych pokoleń. 
Panie już niedługo zaprezentują także logo swojego koła. Jak przyznają, jego przygotowanie zajęło im sporo czasu. Chciały, by znak w ciekawy sposób nawiązywał do charakteru i działalności grupy, a jednocześnie był łatwy do zapamiętania i rozpoznawalny. 

Matt

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pitty Treść komentarza: A Ty jakie masz dokonania? Zawodowe i życiowe. Przegrałeś ko***urs? Data dodania komentarza: 27.08.2026, 08:25 Źródło komentarza: Dom Nad Jeziorem – nowy początek Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: "Smaki Przywór" nie były organizowane z prywatnej inicjatywy mieszkańców? Data dodania komentarza: 19.08.2026, 21:50 Źródło komentarza: Piętnaście lat pomysłów, wydarzeń i społecznej energii Autor komentarza: ble Treść komentarza: Rowerem elektrycznym? Powinniście to podać. Data dodania komentarza: 21.07.2026, 10:51 Źródło komentarza: Wsiadła na rower i samotnie ruszyła do Santiago de Compostela. Ponad 3 tysiące kilometrów dla Laury Piechoty Autor komentarza: Kamikaze Treść komentarza: ale 105 lat temu to była Republika Weimarska ;) Data dodania komentarza: 28.06.2026, 20:53 Źródło komentarza: Padł nowy rekord ciepła w Polsce. Po 105 latach Prószków traci historyczny rekord Autor komentarza: Hanys Treść komentarza: Masz rację; prowadzenie tej sprawy przez jakiś sąd kościelny to pospolita brednia, zupełny nonsens. Podobnie jak wszystkich spraw dotyczących podejrzenia o seksualne przestępstwa kleru. Tylko sądy powszechne! Data dodania komentarza: 23.06.2026, 15:59 Źródło komentarza: TURAWA: Tajemnicze zniknięcie proboszcza. Postępowanie wszczął Sąd Diecezji Opolskiej Autor komentarza: Redemptor Treść komentarza: Wszędzie tam gdzie jest Kościół rzymsko katolicki i jego agendy – jest seks i dewiacje. I to trwa od wieków. Na świecie jest tylko jedna organizacja, która takich seks-dewiantów sama rekrutuje, potem tychże dewiantów wspiera a w razie wpadki chroni przed wymiarem sprawiedliwości. Dlatego atrakcją dla mediów jest nie sam wielebny dewiant, ale skuteczne wyłuskanie go spod papieskiej czyli kurialnej kurateli. Kościoła nie da się naprawić. Zbyt wiele uczynił krzywd, zbyt długo kłamał, cała logika tej instytucji oparta na hierarchii i pogmatwanej mistyce czyni ją przestarzałą, zbędną i szkodliwą społecznie. Miejmy nadzieję, że rychło nastąpi upadek tej zdemoralizowanej Stajni Augiasza pomiotu Antychrysta i wyzwolenie ludzkości z jego pazernych macek. Nie wierzcie tej usakralnionej obłudzie, tej eklezjalnej hipokryzji! Ta instytucja została stworzona na kłamstwie i nie jest w stanie się oczyścić. Czyż jego wyznawcy nie słyszą „głosu z nieba mówiącego: „Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające. Bo grzechy jego narosły aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jego niesprawiedliwe uczy***i" (Ap 18. 4). Data dodania komentarza: 17.06.2026, 11:05 Źródło komentarza: TURAWA: Tajemnicze zniknięcie proboszcza. Postępowanie wszczął Sąd Diecezji Opolskiej
Reklama
Reklama