Seniorzy byli w domu, gdy nieznajomy wszedł do środka i zabrał gotówkę. To nie jedyne niepokojące zdarzenie w tej okolicy. Mieszkańcy alarmują o podejrzanych osobach i dziwnych oznaczeniach na domach.
Zbliża się okres urlopowy, a wraz z nim zwiększa się ryzyko utraty naszego mienia. W powiecie opolskim doszło ostatnio do kolejnych włamań. Najbardziej szokuje sprawa z Grodźca, gdzie złodziej wszedł do domu poszkodowanych, wyciągnął sobie gotówkę z portfela, a potem po prostu wyszedł. Mieszkańcy ostrzegają się wzajemnie, a policja apeluje o współpracę.
Złodzieje wzięli sobie ostatnio na celownik głównie małe miejscowości. Sołtys z Grodźca informuje, że 19 czerwca w ciągu dnia na terenie wsi miało dojść do włamania.
- Proszę o zachowanie szczególnej ostrożności i czujności. Apeluję zwłaszcza do seniorów o zachowanie rozwagi i nieotwieranie drzwi nieznanym osobom. Zwracajmy uwagę na podejrzane osoby oraz pojazdy pojawiające się w naszej okolicy – zaznacza Krzysztof Adamiec. Członek rodziny poszkodowanych seniorów poinformował nas, że do zdarzenia doszło w piątek około godziny 16.00. Z jego opisu wynika, że mężczyzna w średnim wieku, ubrany w niebieską koszulkę i słomiany kapelusz wykorzystał moment, w którym jeden z domowników spał, a jego żona wieszała pranie i wszedł do pomieszczenia. Sprawca miał otworzyć torebkę, wyciągnąć z niej portfel i zabrać gotówkę w wysokości 550 złotych. Kobieta zauważyła nieznajomego mężczyznę, kiedy ten już się oddalał, ale niestety nie udało jej się go zatrzymać. Według relacji poszkodowanych potencjalny złodziej mógł poruszać się zielonym Oplem Corsą w towarzystwie młodszego kolegi, który miał na sobie beżowy t-shirt. Trwa wyjaśnianie sprawy.
Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.
👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 25 czerwca - e-wydanie dostępne tutaj.


Napisz komentarz
Komentarze