Była trzecia w nocy. W domu w Prószkowie spała 10-letnia Madzia, gdy nagle potężny huk rozdarł ciszę. Ktoś uderzył ciężkim młotem w okno jej pokoju. Szkło rozsypało się po łóżku i całym pomieszczeniu. Dziewczynka schowała się pod kołdrę. Do dziś nie wiadomo, kto i dlaczego zaatakował posesję przy ulicy Krótkiej.
Prawdziwe chwile grozy przeżyli mieszkańcy ulicy Krótkiej w Prószkowie, kiedy to nieznani sprawcy wtargnęli na ich posesję. Do tego bulwersującego zdarzenia doszło w poniedziałek, 26 października około 3.00 w nocy. Jak relacjonuje mama dziewczynki, napastnicy użyli ciężkiego, kilkudziesięciokilogramowego młota.
– Madzia w momencie ataku spała w swoim pokoju. Okno wybite zostało wielkim kilkudziesięciokilowym młotem. Gdyby nie żaluzja, narzędzie ataku mogłoby wpaść do pokoju i zabić moje dziecko. Odrzut szkła był tak duży, że jego kawałki zostały rozrzucone po całym pokoju, w tym poszybowały na łóżko Madzi. Instynktownie, pod wpływem huku rozbitego okna Madzia schowała się pod kołdrę i dzięki temu nie została skaleczona – zaznacza kobieta.
Na miejsce wezwano policję. Funkcjonariusze nie zastali jednak sprawców. Po złożeniu wniosku o ściganie rozpoczęto postępowanie dotyczące uszkodzenia mienia. Sprawą zajęli się policjanci, a rodzina próbuje ustalić, kto stoi za nocnym atakiem.
Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.
👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 5 listopada - e-wydanie dostępne tutaj.


Napisz komentarz
Komentarze