Sprawa zabudowań przy ul. Zapłotnej 12 w Kosorowicach stała się przedmiotem sporu o przyszłość nieruchomości i zachowanie lokalnego dziedzictwa. Z jednej strony gmina wskazuje na zagrożenie związane ze złym stanem technicznym budynku i obowiązek wykonania decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Z drugiej Fundacja im. prof. Oswalda Matei apeluje o rozważenie alternatywy dla rozbiórki i deklaruje gotowość przejęcia odpowiedzialności za obiekt. Według przedstawicieli fundacji nieruchomość ta ma duże znaczenie dla lokalnej historii.
- Miejsce to jest bezpośrednio związane z młodością prof. dr. hab. inż. Oswalda Matei, profesora nauk technicznych, drugiego rektora Wyższej Szkoły Inżynierskiej w Opolu, pierwszego profesora tej uczelni, projektanta chłodni kominowej Elektrowni Opole oraz jednego z ludzi współtworzących potencjał naukowy uczelni, z której powstała dzisiejsza Politechnika Opolska. – zauważa w piśmie nadesłanym do redakcji „Tygodnika Ziemi Opolskiej” Krzysztof Mutz, prezes zarządu Fundacji im. prof. Oswalda Matei.
Dla organizacji zachowanie zabudowań oznaczałoby więc nie tylko uratowanie starej nieruchomości, lecz także ocalenie śladu historii miejscowości i człowieka, który zapisał się w dziejach opolskiej nauki.
- Tutaj chodzi o materialny ślad historii Kosorowic i życia jednego z najwybitniejszych ludzi wywodzących się z tej miejscowości. – dodaje prezes fundacji.
Od 175 tys. zł do 70 tys. zł na rozbiórkę
W projekcie budżetu gminy na 2026 rok przewidziano 175 tys. zł na zadanie pod nazwą „Rozbiórka zabudowań przy ul. Zapłotnej 12 w Kosorowicach”. Jak wyjaśnił w odpowiedzi na pytania „Tygodnika Ziemi Opolskiej” wójt Tarnowa Opolskiego Rudolf Urban, pierwotna kwota miała obejmować rozbiórkę budynku, przygotowanie dokumentacji oraz rozbiórkę pozostałych obiektów znajdujących się na tej działce.
Późniejsze zmiany budżetowe zmniejszyły jednak kwotę przeznaczoną na ten cel do 70 tys. zł. Obecnie pieniądze te mają zostać wykorzystane na rozbiórkę budynku objętego decyzją nadzoru budowlanego. Jednak docelowo rozebrane mają zostać wszystkie budynki.
Wójt podkreśla, że sprawa nie wynika wyłącznie z oceny opłacalności remontu. Podstawą działań gminy była ekspertyza techniczna sporządzona w połowie 2025 roku, a następnie decyzja Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego nakazująca rozbiórkę budynku i uporządkowanie terenu.
Ekspertyza wskazała stan awaryjny
Jak wynika z wyjaśnień wójta, ekspertyzę zlecono po oględzinach nieruchomości przeprowadzonych z udziałem projektanta. Gmina rozważała wcześniej dostosowanie budynku do potrzeb społecznych, między innymi z przeznaczeniem na Dom Dziennego Pobytu lub Dom Seniora. Taką funkcję przewiduje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego.
Projektant uznał jednak, że przed rozpoczęciem prac projektowych konieczne jest określenie stanu technicznego obiektu. Według ekspertyzy budynek znajduje się w stanie awaryjnym, a jego stopień zużycia technicznego oszacowano na 80 proc.
- Z przedstawionej ekspertyzy jednoznacznie wynikało, że obiekt jest w stanie awaryjnym z uwagi na źle wykonaną przebudowę dachu, wiek budynku, zużycie materiałów budowlanych, narażenie elementów konstrukcyjnych na bezpośrednie działanie czynników atmosferycznych, wieloletni brak remontów i błędy wykonawcze. – przekazuje wójt Rudolf Urban. - Znalazło to potwierdzenie w decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego nakazującej rozebranie omawianego budynku i uporządkowanie terenu po dokonanej rozbiórce. – dodaje włodarz.
Fundacja chce przejąć nieruchomość
Fundacja im. prof. Oswalda Matei proponuje inne rozwiązanie. Jej prezes Krzysztof Mutz zwrócił się do władz gminy z formalnym wnioskiem o przejęcie nieruchomości. Fundacja deklaruje gotowość sfinansowania niezależnej oceny technicznej oraz przejęcia odpowiedzialności za zabezpieczenie, remont, rewitalizację i dalsze zagospodarowanie obiektu.
Wśród rozważanych form przekazania nieruchomości wymienia darowiznę, długoterminową dzierżawę, a w razie braku możliwości zastosowania innych rozwiązań – zakup.
Fundacja podkreśla, że problemy techniczne dotyczące jednego z budynków, zwłaszcza spichlerza, nie powinny automatycznie przesądzać o konieczności rozebrania całego zespołu zabudowań. Chce zatem, by przed podjęciem nieodwracalnych działań sprawdzono, czy możliwe jest zachowanie przynajmniej części obiektów....
Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.
👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 29 października - e-wydanie dostępne tutaj.


Napisz komentarz
Komentarze