Żeliwne skarby prószkowskiego cmentarza
W pobliżu dawnego kościoła ewangelickiego w Prószkowie znajduje się niezwykle interesujący cmentarz, na którym zachowało się wiele nagrobków pochodzących z XVIII i XIX wieku. Szczególną wartość historyczną i artystyczną przedstawiają niektóre z nich, a także krucyfiksy usytuowane w centralnej części nekropolii. Wykonano je z żeliwa w Pruskiej Królewskiej Hucie Żeliwa w Gliwicach, uruchomionej w 1796 roku. Zakład zasłynął przede wszystkim z produkcji wyrobów żeliwnych, które już w tamtym okresie cieszyły się dużym uznaniem ze względu na wysoki poziom rzemiosła i walory artystyczne. Obecnie odlewy pochodzące z tej huty należą do cenionych obiektów kolekcjonerskich, dokumentujących rozwój i wysoki poziom ówczesnej sztuki odlewniczej.
Inicjatorem powstania gliwickiej huty i jednym z głównych twórców jej rozwoju był Friedrich von Reden (1752–1815), wybitna postać zasłużona dla śląskiego górnictwa i hutnictwa, pełniąca funkcję dyrektora Wyższego Urzędu Górniczego we Wrocławiu. Jego działalność odegrała istotną rolę w modernizacji przemysłu na Śląsku. Reden przyczynił się do utworzenia pierwszych na tym obszarze królewskich zakładów hutniczych, a także przeprowadził reorganizację struktur śląskiego górnictwa. Do jego znaczących osiągnięć należało również sprowadzenie z Anglii na kontynent europejski jednej z pierwszych maszyn parowych, którą wykorzystano do odwadniania kopalni w Tarnowskich Górach. Działania te stanowiły ważny krok w rozwoju nowoczesnych technologii przemysłowych i przyczyniły się do wzrostu znaczenia Śląska jako jednego z istotnych ośrodków górniczo-hutniczych.
Na szczególną uwagę wśród zabytków prószkowskiego cmentarza zasługuje żeliwny obelisk Johanna Leopolda Gottlieba (1738–1816). Urodził się on w Ligocie Prószkowskiej, a w późniejszych latach był dzierżawcą, a następnie właścicielem prószkowskiej manufaktury, którą prowadził w latach 1783–1812. Nagrobek wyróżnia się oryginalną formą i starannością wykonania. Stanowi cenny przykład artystycznego odlewnictwa żeliwnego rozwijanego w gliwickiej hucie na przełomie XVIII i XIX wieku. Obelisk dokumentuje nie tylko ówczesne możliwości technologiczne, lecz także lokalną historię Prószkowa i jego mieszkańców.
Dziedzictwo cmentarzy ewangelickich w Ozimku
Późnoklasycystyczny kościół ewangelicki pw. św. Jana Chrzciciela w Ozimku wzniesiono w latach 1819–1821 według projektu wybitnego architekta i budowniczego Karla Friedricha Schinkla. Wieżę kościelną dobudowano w późniejszym okresie, nadając świątyni ostateczny kształt architektoniczny.
Wyjątkowe wyposażenie kościoła, zaprojektowane przez Schinkla i wykonane z żeliwa, odlano w Królewskiej Hucie Malapane w Ozimku. Był to niezwykły przykład zastosowania żeliwa w architekturze sakralnej, a zarazem dowód wysokiego poziomu ówczesnej sztuki odlewniczej. W połowie XIX wieku pierwotne elementy wyposażenia zastąpiono drewnianymi, dlatego większość cennych wyrobów nie przetrwała do naszych czasów. Zachowały się jedynie balustrada chóru oraz ramy okienne, dokumentujące dawny wystrój świątyni i kunszt twórców związanych z ozimską hutą.
W bezpośrednim sąsiedztwie kościoła znajdował się cmentarz ewangelicki, na którym chowano pracowników huty i ich rodziny. Spoczęli tam między innymi główny budowniczy zakładu Johann Georg Rehdanz oraz Ludwig Birnbaum – inspektor hutniczy, wynalazca i konstruktor pieca do wytopu srebra i ołowiu. Według przekazów historycznych nekropolię zdobiły liczne żeliwne krzyże, nagrobki i epitafia. Po 1945 roku cmentarz był systematycznie grabiony i dewastowany. Obecnie nie zachował się po nim żaden widoczny ślad. Zabytkowe przedmioty wydobyte podczas prac poszukiwawczych, w tym krzyż z 1793 roku, znajdują się w Muzeum Hutnictwa Doliny Małej Panwi w Ozimku.
Drugi cmentarz ewangelicki założono w pobliżu kościoła w 1856 lub 1858 roku. Według przekazów historycznych znajdowały się na nim liczne pomniki nagrobne i elementy dekoracyjne wykonane w ozimskiej hucie. Niestety, w latach 90. XX wieku większość z nich zlikwidowano i przeznaczono do przetopu. Uratowano jedynie nieliczne zabytki, w tym nagrobki dyrektorów huty Friedricha Ludwiga Wachlera i Johanna Leonhardta Treuheita. Dzięki staraniom członków Stowarzyszenia Doliny Małej Panwi zgromadzono je i wyeksponowano w formie lapidarium. Dziś stanowią cenną pamiątkę po dawnych nekropoliach oraz dowód niezwykłego kunsztu pracowników Królewskiej Huty Malapane.
Historia ozimskich cmentarzy wpisuje się w szersze zjawisko wykorzystywania żelaza w sztuce sepulkralnej na Górnym Śląsku. Pod koniec XIX wieku metal, a przede wszystkim żeliwo, zajmował ważne miejsce wśród materiałów wykorzystywanych do wykonywania nagrobków i elementów wyposażenia nekropolii. Rozwinięty w regionie przemysł hutniczy zapewniał dostęp do tego surowca, który dzięki swoim właściwościom technologicznym i dekoracyjnym zyskał dużą popularność w sztuce cmentarnej.
Z żeliwa wykonywano ozdobne krzyże nagrobne, epitafia, płyty oraz różnego rodzaju elementy dekoracyjne. Groby, a niekiedy całe kwatery cmentarne, otaczano metalowymi ogrodzeniami wyposażonymi w furtki. Część z nich wyróżniała się bogatą ornamentyką roślinną i nawiązywała do stylistyki secesyjnej, inne zaś odwoływały się do bardziej stonowanych wzorców klasycystycznych i neoklasycystycznych. Ogrodzenia powstawały najczęściej jako odlewy hutnicze, choć niektóre ich elementy wykonywali również miejscowi kowale, nadając im indywidualny charakter.
Szczególne miejsce wśród tego rodzaju zabytków zajmują krzyże, epitafia i elementy nagrobne odlewane w Królewskiej Hucie Malapane w Ozimku. Wyroby te stanowią cenne przykłady sztuki odlewniczej rozwijanej w XIX i na początku XX wieku. Ich różnorodność stylistyczna, bogactwo zdobień oraz wysoki poziom wykonania świadczą o umiejętnościach pracowników huty i możliwościach technologicznych ówczesnego przemysłu.
Cenne świadectwa tych tradycji można odnaleźć również w zbiorach Regionalnej Izby Śląskiej im. Konrada Mientusa w Dańcu. Wśród zgromadzonych tam eksponatów znajduje się kolekcja poświęcona sztuce odlewniczej, obejmująca między innymi XIX-wieczne ogrodzenia nagrobne oraz epitafia hutników ozimeckich. Zabytki te dokumentują bogate tradycje hutnicze regionu i kunszt dawnych mistrzów odlewnictwa.
Podobne zabytkowe żeliwne płyty nagrobne i krzyże, pochodzące z wczesnego okresu działalności huty Malapane, zachowały się również na innych cmentarzach regionu. Można je odnaleźć między innymi w Schodni, Dębiu, Krasiejowie i Szczedrzyku. Na szczególną uwagę zasługuje także cmentarz w Grodźcu, gdzie przetrwało kilka ozdobnych żeliwnych ogrodzeń grobów. Wszystkie te obiekty stanowią ważne świadectwo rozwoju śląskiego hutnictwa oraz jego wpływu na lokalną kulturę i sztukę sepulkralną.


Napisz komentarz
Komentarze