Pomysł połączenia czterech największych szpitali w stolicy województwa opolskiego wywołuje coraz większe emocje. Samorząd województwa przekonuje, że konsolidacja ma poprawić bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców i usprawnić leczenie pacjentów. Z kolei pracownicy placówek obawiają się skutków reorganizacji i domagają się większej przejrzystości całego procesu.
14 lipca przedstawiciele Zarządu Województwa Opolskiego oraz Uniwersytetu Opolskiego podpisali list intencyjny rozpoczynający etap analiz nad konsolidacją czterech opolskich szpitali: Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego z Opolskim Centrum Onkologii, Klinicznym Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii oraz Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym im. św. Jadwigi.
Marszałek Szymon Ogłaza podkreślał, że celem zmian nie jest likwidacja szpitali, lecz stworzenie silniejszego systemu ochrony zdrowia.
– Konsolidacja szpitali w Opolskim to przede wszystkim szansa na lepszą organizację leczenia, skuteczniejsze wykorzystanie potencjału placówek i dalszy rozwój ochrony zdrowia w regionie. – napisał po podpisaniu listu intencyjnego w mediach społecznościowych marszałek Ogłaza.
Jak zaznaczał, cztery opolskie szpitale są obecnie stabilnymi finansowo jednostkami, jednak ich bliższa współpraca ma pozwolić lepiej wykorzystywać specjalistyczny sprzęt, zaplecze techniczne oraz potencjał kadrowy. Ostateczna decyzja o ewentualnym połączeniu będzie należała do radnych Sejmiku Województwa Opolskiego.
Pierwszym sygnałem narastających obaw był niemy protest pracowników, który odbył się 18 lipca na Placu Wolności w Opolu. W manifestacji uczestniczyli pracownicy Opolskiego Centrum Onkologii, Klinicznego Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii oraz Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. św. Jadwigi. Ubrani na czarno, z maseczkami na twarzach i transparentami przeszli przez centrum miasta w całkowitym milczeniu. Hasła „3 x NIE dla konsolidacji”, „Szpital to nie korporacja, pacjent to nie cyfra”, „Gdy szpitale połączycie, zagrożone będzie życie” oraz „Chcemy leczyć nowotwory a nie wspierać nowe twory” były wyrazem niepokoju pracowników i miały zwrócić uwagę opinii publicznej na obawy związane z planowaną reformą.
Protestujący podkreślali, że nie sprzeciwiają się zmianom jako takim, lecz brakowi dialogu oraz konkretnych informacji dotyczących przyszłej struktury organizacyjnej, zasad zatrudnienia i funkcjonowania poszczególnych placówek. Niepokój budzi również możliwość utraty samodzielności przez wyspecjalizowane szpitale oraz wpływ konsolidacji na jakość opieki nad pacjentami.
Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.
👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 30 lipca - e-wydanie dostępne tutaj.


Napisz komentarz
Komentarze