Sezon 2026/2027 w Opolu rozpoczął się dokładnie tak, jak można było oczekiwać po dwóch zespołach głodnych ligowej rywalizacji. W Stegu Arenie od pierwszych minut było szybko, intensywnie i niezwykle wyrównanie. Zarówno Corotop Gwardia Opole, jak i Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski chciały rozpocząć nowe rozgrywki od zwycięstwa, co przełożyło się na emocjonujące widowisko.
Pierwszy cios zadali ostrowianie. Już na początku spotkania na listę strzelców wpisał się Dzmitry Smolikau. Gospodarze nie zamierzali jednak długo czekać z odpowiedzią. Gwardziści wywalczyli rzut karny, a Dmytro Artemenko zachował zimną krew i doprowadził do remisu.
Chwilę później ważną interwencję zaliczył Dawid Balcerek, powstrzymując kolejną akcję gości. Wynik zmienił dopiero w 6. minucie Robert Kamyszek, który ponownie wyprowadził Ostrovię na prowadzenie – 2:1.
Gwardia odpowiedziała niemal natychmiast. Kolejny rzut z linii siedmiu metrów ponownie pewnie wykorzystał Artemenko. Następnie skutecznością popisał się Kelian Janikowski, a między słupkami opolskiej bramki znów świetnie spisał się Balcerek.
Kiedy Joel Ribeiro doprowadził do kolejnego remisu, gospodarze po raz kolejny ruszyli do ataku. Bramkę zdobył Janikowski, a w 11. minucie po trafieniu Bartosza Kowalczyka Gwardia prowadziła już 5:3.
Dwubramkowa przewaga nie oznaczała jednak, że gospodarze mogli poczuć się bezpiecznie. Ostrovia konsekwentnie odpowiadała na kolejne trafienia Gwardzistów. W połowie pierwszej części spotkania na tablicy wyników widniał remis 7:7.
Opolanie ponownie odskoczyli dopiero w 19. minucie. Artemenko po raz kolejny skutecznie egzekwował rzut karny, dając swojej drużynie prowadzenie 11:8. Chwilę później przewagę powiększył Jakub Luksa, a trener gości Kim Rasmussen poprosił o czas.
Przerwa na rozmowę przyniosła efekt. Ostrowianie szybko wrócili do skutecznej gry, a kolejne trafienie zanotował Robert Kamyszek. Pięć minut przed końcem pierwszej połowy Gwardia prowadziła 14:12.
W końcówce emocje jeszcze wzrosły. Dwuminutową karę otrzymał Igor Chojnacki, ale gospodarze potrafili zachować koncentrację. Bramkę zdobył Paweł Kałużny, a przy wyniku 14:13 trener Gwardii Bartosz Jurecki zdecydował się na przerwę.
Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem gospodarzy 16:13.
Druga odsłona rozpoczęła się od trafienia Joela Ribeiro. Gwardia odpowiedziała bramką młodego rozgrywającego Bartłomieja Rugały. Chwilę później Smolikau ponownie znalazł sposób na opolską defensywę, ale Janikowski szybko odpowiedział i utrzymał trzybramkową przewagę gospodarzy.
W 38. minucie po raz kolejny z siedmiu metrów nie pomylił się Artemenko. Reprezentant Gwardii był tego wieczoru jednym z najważniejszych ogniw zespołu i konsekwentnie wykorzystywał nadarzające się okazje.
Po dziesięciu minutach drugiej połowy gospodarze prowadzili 22:19.
Gwardziści kontrolowali przebieg spotkania, ale Ostrovia ani przez moment nie zamierzała składać broni. W 46. minucie po udanej kontrze Bartosz Kowalczyk wykorzystał sytuację i rzutem do pustej bramki powiększył przewagę Gwardii do pięciu trafień.
Goście odpowiedzieli jednak błyskawicznie. Patryk Krok i Robert Kamyszek zmniejszyli straty, a opolanie musieli ponownie skupić się na defensywie. W jednej z kolejnych akcji bardzo dobrze zachował się Jakub Ałaj, który zatrzymał próbę ostrowian i nie pozwolił rywalom na dalsze odrabianie strat.
Na dziesięć minut przed końcem spotkania Gwardia prowadziła 28:24. Ostrovia wciąż miała wystarczająco dużo czasu, aby odwrócić losy rywalizacji, jednak gospodarze zachowali spokój.
Każda kolejna bramka miała ogromne znaczenie, a atmosfera w Stegu Arenie stawała się coraz bardziej gorąca. Gwardziści nie pozwolili jednak rywalom doprowadzić do wyrównania. W końcowych minutach kontrolowali tempo meczu i skutecznie odpowiadali na próby Ostrovii.
Ostatnie słowo należało do Artemenki. Opolski zawodnik po raz kolejny pewnie wykorzystał rzut z linii siedmiu metrów, przypieczętowując zwycięstwo gospodarzy.
Corotop Gwardia Opole pokonała Rebud KPR Ostrovię Ostrów Wielkopolski 32:30 i w najlepszy możliwy sposób rozpoczęła sezon 2026/2027.
Bez wątpienia jednym z największych bohaterów wieczoru był Dmytro Artemenko. Zdobył aż 11 bramek, wielokrotnie skutecznie egzekwował rzuty karne i w kluczowych momentach brał na siebie odpowiedzialność za wynik. Jego postawa została doceniona przez organizatorów – Artemenko otrzymał tytuł MVP spotkania. Najskuteczniejszym partnerem Artemenki był Kelian Janikowski, autor siedmiu trafień. Po trzy bramki dołożyli Bartosz Kowalczyk i Oliwier Kamiński, a po dwa gole zdobyli Bartłomiej Rugała oraz Dan-Emil Racotea.
Inauguracja pokazała, że przed Gwardią sezon pełen walki i emocji. Jeśli kolejne spotkania będą równie zacięte jak starcie z Ostrovią, kibiców w Stegu Arenie z pewnością czeka wiele niezapomnianych wieczorów.
Partnerem medialnym Corotop Gwardia Opole jest "Tygodnik Ziemi Opolskiej".
Corotop Gwardia Opole – Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski 32:30 (16:13)
Najwięcej bramek dla Gwardii:
Dmytro Artemenko – 11, Kelian Janikowski – 7, Bartosz Kowalczyk – 3, Oliwier Kamiński – 3, Bartłomiej Rugała – 2, Dan-Emil Racotea – 2, Jakub Luksa – 1, Kacper Wilisowski – 1, Kajo Cikatic – 1.
MVP: Dmytro Artemenko.


Napisz komentarz
Komentarze