Pierwszy dzień wydarzenia obfitował w atrakcje zarówno dla najmłodszych, jak i dorosłych. Sobotni program rozpoczął się o godzinie 15 występem Zespołu Dylaki. Następnie publiczność mogła podziwiać występ przedszkolaków z Przedszkola w Turawie oraz pokaz mażoretek Cobra Turawa.
Nie zabrakło również atrakcji przygotowanych przez lokalne służby. Mieszkańcy mogli z bliska zobaczyć sprzęt strażacki, samochody, a nawet łodzie. Szczególnie chętnie korzystały z tej możliwości dzieci, dla których spotkanie ze strażakami i możliwość obejrzenia specjalistycznych pojazdów było wyjątkową atrakcją. Na najmłodszych czekały także darmowe dmuchańce i zabawy, które przez całe popołudnie cieszyły się dużym zainteresowaniem.
Taniec, muzyka, satyra i pełny namiot
Na scenie nie zabrakło również muzyki i satyry. O godzinie 17 wystąpiła Szlagier Maszyna, która rozbujała publiczność zgromadzoną w namiocie. Półtorej godziny później przed zebranymi pojawił się główny gość wieczoru – popularny satyryk Jerzy Kryszak. Jego występ zgromadził liczną publiczność. Namiot, w którym odbywały się występy, wypełnił się do ostatniego miejsca.
Jerzy Kryszak z właściwą sobie energią i humorem przywitał się z mieszkańcami. Popularny satyryk błyskawicznie nawiązał świetny kontakt z licznie zgromadzoną publicznością, dbając o uśmiech na twarzach zarówno starszych, jak i młodszych.
– Moja wieś Michałów-Grabina pozdrawia wieś Turawa, mój sołtys pozdrawia sołtyskę – przywitał zgromadzonych na początku swojego występu.
Charakterystyczny humor artysty sprawił, że atmosfera w namiocie była wyjątkowo swobodna i radosna.
– Wy tu macie jak na wczasach – mówił podczas występu satyryk. – Popatrzyłem na mapę i zauważyłem, że tuż obok Waszej miejscowości są piękne jeziora. Więc Wy macie tutaj ciągłe wczasy. Do pełni szczęścia potrzebujecie jedynie plus 21 stopni – żartował, chwaląc w charakterystyczny dla siebie sposób walory turystyczne Turawy i jej mieszkańców.
Występ Jerzego Kryszaka spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem. Publiczność wielokrotnie reagowała śmiechem i brawami, a obecność znanego satyryka była niewątpliwie jednym z najważniejszych punktów pierwszego dnia święta gminy Turawa. Sobotni wieczór zakończyła zabawa taneczna z zespołem Jack Action.
Wójt: To pierwsze w historii Dni Gminy Turawa
Organizatorzy zadbali o to, aby wydarzenie miało rodzinny i integracyjny charakter. Oprócz występów artystycznych i atrakcji dla dzieci mieszkańcy mogli skorzystać z bogatej oferty gastronomicznej i spędzić wspólnie całe popołudnie oraz wieczór.
– Cieszę się, że tak wielu przyszło, by świętować wspólnie. To pierwsze w historii Dni Gminy Turawa. Mogę zapewnić, że za rok również będziemy bawić się na tego typu imprezie. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji tego święta – mówił Dominik Pikos, wójt gminy Turawa.
Pierwsza edycja Dni Gminy Turawa pokazała, że mieszkańcy chętnie integrują się podczas takiego wydarzenia. Tłumy zgromadzone na placu przy urzędzie, pełny namiot i entuzjazm dzieci korzystających z przygotowanych atrakcji to najlepszy dowód na to, że nowe gminne święto spotkało się z bardzo dobrym przyjęciem. W Turawie rodzi się nowa tradycja. Jest szansa, że wpisze się na stałe w kalendarz lokalnych wydarzeń.
![[ZDJĘCIA] Turawa po raz pierwszy z własnym świętem! Biesiadny namiot wypełniony po brzegi [ZDJĘCIA] Turawa po raz pierwszy z własnym świętem! Biesiadny namiot wypełniony po brzegi](https://static2.tygodnikziemiopolskiej.info/data/articles/xl-zdjecia-turawa-po-raz-pierwszy-z-wlasnym-swietem-biesiadny-namiot-wypelniony-po-brzegi-1789253547.jpg)

Napisz komentarz
Komentarze