W minioną sobotę w kościółku poewangelickim w Prószkowie odbył się wernisaż wystawy Doroty Kleppert pt. „Z miłości do malowania, czyli obrazy sercem malowane”. Świątynia wypełniła się kwiatami i pięknymi widokami - nie prawdziwymi, lecz namalowanymi przez lokalną artystkę. Wystawę można oglądać do niedzieli, 26 kwietnia.
Podczas wydarzenia zaprezentowano aż sześćdziesiąt prac artystki. Obrazy koncentrują się przede wszystkim na naturze oraz codziennym otoczeniu, ukazanych w wyrazistej, intensywnej kolorystyce. Styl malarki łączy swobodę wypowiedzi z osobistym spojrzeniem na pejzaż i detale przyrody.
- Zapraszam do mojej przestrzeni, gdzie czas zwalnia - mówiła podczas wernisażu Dorota Kleppert. - Moja wystawa to podróż przez łąki, dzikie ogrody oraz rozległe pola. Staram się uchwycić to, co w przyrodzie najbardziej ulotne, czyli światło i nastrój. Moje prace wyróżniają się swobodnymi pociągnięciami pędzla, intensywnymi zestawieniami barw i zróżnicowaną fakturą farby. Pejzaże są zapisem emocji, a kwiaty stają się studium koloru i formy. To także hołd dla piękna, które nas otacza.
Wernisaż miał kameralny charakter i był okazją do bezpośrednich rozmów z artystką o jej inspiracjach oraz procesie twórczym. Dorota Kleppert najczęściej maluje krajobrazy, czasem wzbogacone o ludzkie sylwetki. Tworzy także obrazy, które nazywa „oknami” - ukazujące widoki z określonej perspektywy. A jeśli chodzi o technikę, to pracuje głównie farbami akrylowymi, wykorzystując nie tylko pędzle, ale też nietypowe narzędzia, takie jak sznurki, widelce, gąbki czy balony. Eksperymentuje z różnymi technikami, poszukując najlepszego efektu.
Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.
👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 23 kwietnia - e-wydanie dostępne tutaj.








Napisz komentarz
Komentarze