Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 18 stycznia 2026 06:41
Przeczytaj:
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

Dramatyczny wypadek na kolei w Chrząstowicach

Na terenie PKP w Chrząstowicach piątkowy poranek zamienił się w dramatyczną walkę o życie. O godzinie 8:48 służby ratunkowe zostały wezwane do porażenia prądem pracownika kolei. To, co wydarzyło się w kolejnych minutach, pokazuje, jak cienka bywa granica między życiem a śmiercią — i jak ogromną moc ma natychmiastowa reakcja ludzi na miejscu zdarzenia.
Dramatyczny wypadek na kolei w Chrząstowicach

Autor: fot. OSP Chrząstowice

Według relacji świadków, mężczyzna wykonywał czynności służbowe w pobliżu torów, gdy nagle został porażony prądem. Upadł na ziemię — był nieprzytomny, nie oddychał. Wtedy rozpoczął się wyścig z czasem. Świadkowie zdarzenia natychmiast ruszyli z pomocą.

- Na miejscu służby natychmiast podjęły działania ratownicze. Dzięki szybkiej reakcji świadków i użyciu defibrylatora AED udało się przywrócić funkcje życiowe. - przekazali druhowie OSP Chrząstowice.

Urządzenie wydało impuls, który — jak się okazało — przywrócił mężczyźnie funkcje życiowe.  Poszkodowany został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego i przetransportowany do szpitala.

Ta sytuacja pokazuje, jak ogromne znaczenie ma szybkie rozpoczęcie resuscytacji i użycie defibrylatora AED. – dodają strażacy z Chrząstowic.

W działaniach uczestniczyli Ochotnicza Straż Pożarna w Chrząstowicach, Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza nr 1 w Opolu,  Zespół Ratownictwa Medycznego, policja i Straż Ochrony Kolei.

To zdarzenie ponownie pokazało, że dostępność defibrylatorów AED i wiedza, jak z nich korzystać, może dosłownie decydować o życiu. Urządzenia są intuicyjne i prowadzą użytkownika przez każdy krok — a ich użycie nie wymaga specjalistycznego przeszkolenia.

Służby nie mają wątpliwości: gdyby nie natychmiastowa reakcja świadków i dostępność AED, dzisiejszy poranek mógł skończyć się tragedią.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama