Opolscy szczypiorniści weszli w mecz bez presji o utrzymanie w Orlen Superlidze w przeciwieństwie do drużyny gości. Puławianie mając nóż na gardle wciąż nie zapewnili sobie utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej.
W pierwszym meczu fazy play-out opolanie od początku kontrolowali sytuację. Co prawda, pierwsza bramka należała do drużyny gości, jednak w odwecie Admir Pelidija oddał dwa celne rzuty karne. Trzecie trafienie zostało oddane na pustą bramkę przez Oliwiera Kamińskiego, a następnie Kacper Aksamit dwa razy z rzędu pokonał bramkarza Andreja Petkovskiego. Już pierwsze minuty spotkania pokazały, że to właśnie zawodnicy Corotopu mają przewagę w skuteczności. Tak zostało do przerwy, na którą gospodarze zeszli prowadząc wynikiem 18:14.
Po przerwie pierwsze trafienie należało do Bartosza Kowalczyka, na co odpowiedział Dawid Cacak, ale Bartosz Kowalczyk ponownie zdobył bramkę. Poprawić po nim zdołał będący w gotowości Oliwier Kamiński (21:15). Kolejną próbę drużyny z Puław powstrzymał Dawid Balcerek, a następnie Kelian Janikowski oddalił się od przeciwnika na siedem bramek różnicy. W 39. minucie meczu Rafał Adamczewski usiłował nadrobić straty zdobywając 17. bramkę, jednak Mateusz Wojdan pozostał czujny i odpowiedział celnym trafieniem. Kolejne minuty upływały Gwardzistom na utrzymywaniu przewagi. Cieszy fakt, że młody Kacper Wilisowki popisał się trafiając 30 bramkę w meczu. Ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem Corotop Gwardii Opole 36:28, a najlepszym zawodnikiem meczu mianowano Dawida Balcerka.
Przed Gwardią jeszcze trzy mecze w tym sezonie. Kolejny 29 kwietnia w opolskiej Stegu Arenie o godz. 18:00. Zmierzą się z ekipą z Piotrkowa Trybunalskiego








Napisz komentarz
Komentarze