Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Niedziela, 14 sierpnia 2022 08:37
Przeczytaj:
Reklama IMEX Pellet
Reklama Senator RP Beniamin Godyla

Ekologia to nie moda, to konieczność

Z Andrzejem Reclikiem, prezesem zarządu Górażdże Cement SA, dyrektorem generalnym spółki rozmawia Beata Szczerbaniewicz.
Ekologia to nie moda, to konieczność

- Niniejszym z tym wydaniem naszej gazety rozpoczynamy wraz z Grupą Górażdże projekt pt. „Zadbajmy o naszą przyszłość – ekosposób na życie”, w którym przez kilka miesięcy zamierzamy przedstawiać naszym czytelnikom tematykę ekologiczną. Dlaczego dla Grupy Górażdże ekologia jest tak ważna?

- Ekologia przez długi czas była hasłem postrzeganym jako moda, w dobrym tonie było „być ekologicznym”, ale dziś jest to już warunek konieczny, jeżeli chcemy istnieć jako cywilizacja. Nie ulega wątpliwości, że poziom emisji gazów cieplarnianych, w tym C02 zagraża stabilności klimatu i że to działalność człowieka jest główną przyczyną takiej sytuacji. Stąd wynika obowiązek moralny i etyczny każdego przedsiębiorcy i każdego człowieka, by w miarę możliwości ograniczać negatywny wpływ na środowisko. Właśnie dlatego kluczowym celem koncernu Heidelberg i Grupy Górażdże w Polsce jest osiągnięcie neutralności klimatycznej do roku 2050, a w 2030 roku osiągnięcie poziomu 400 kg CO2/t cementu, co oznacza prawie 50% redukcji względem roku bazowego 1990.

- Parę tygodni temu głośno było na temat Grupy Górażdże za sprawą prestiżowej nagrody TopBuilder 2022, jaką uzyskał wasz nowy produkt niskoemisyjnego betonu, Grupa Górażdże zyskała też tytuł Lidera Zrównoważonego Budownictwa za realizację strategii redukcji śladu węglowego, co również związane było właśnie z tym produktem. Mógłby Pan wyjaśnić naszym czytelnikom, na czym polega wysoka i niska emisyjność betonu i co to za nagrody?

- Fakt, to dla nas bardzo ważne dwa wyróżnienia. Pierwsze nadane zostało przez czasopismo „Builder” - najbardziej prestiżowe czasopismo z branży budowlanej w Polsce. Drugie to tytuł Lidera Zrównoważonego Budownictwa, który otrzymaliśmy podczas tegorocznej edycji Sustainable Economy Summit. Oba wyróżnienia dotyczą naszych działań w zakresie zrównoważonego budownictwa, w tym promowania na rynku nowych produktów niskoemisyjnych. Przykładem takiego produktu może być beton `EcoCrete, który charakteryzuje się nawet 60-procentową redukcją emisji C02 w stosunku do tradycyjnej mieszanki betonowej. Mówimy tu o emisji w procesie produkcji betonu, do której zużywamy kilka podstawowych składników: cement, kruszywa naturalne, domieszki chemiczne, wodę i energię. Wyzwanie polega na tym, by tak skomponować mieszankę, zoptymalizować zużycie energii i wody, a także tak zorganizować transport surowców, a także samej mieszanki, żeby łącznie emisja wygenerowana na etapie produkcji jednego metra sześciennego betonu była jak najniższa. Widzimy, że świadomość Polaków w zakresie redukcji wpływu na środowisko rośnie. Chcemy zatem dostarczać naszym klientom produkty spełniające ich oczekiwania, także w tym zakresie. Polska jest liderem w Europie środkowo-wschodniej pod względem certyfikacji ekologicznej budynków. Jeśli porównamy dane z roku 2015, aż czterokrotnie wzrosła liczba budynków, w przypadku których inwestorzy oczekują certyfikatów zrównoważonego budownictwa. Na rynkach światowych w tej chwili największe biura projektowe mówią, że po 2030 roku nie będą innych budynków projektować niż tylko zeroemisyjne. Czeka nas przełom dotyczący redukcji kosztów emisji związanych z transportem materiałów na budowę i emisyjności samych materiałów budowlanych. Stąd tak ważne jest tu współdziałanie z naszymi klientami i oferowanie materiałów, które sprostają ich oczekiwaniom.

- Niskoemisyjny beton to nie wszystko, Grupa Górażdże znana jest z wielu działań proekologicznych, jakie prowadzi od lat. Co jeszcze udało się zrealizować w ostatnim czasie, a jakie są plany na przyszłość?

- Przemysł cementowy w Polsce należy do najnowocześniejszych w Europie. Zarówno pod względem zużycia energii, jak i zastępowania paliw kopalnych paliwami alternatywnymi. W przypadku produkcji cementu potrzebujemy przełomowych technologii, żeby zrobić kolejny duży krok w redukcji CO2. Jednym z kierunków są odnawialne źródła energii, tak bardzo popularne na dachach wielu domów. W przypadku takiego zakładu jak cementownia Górażdże skala jest wyzwaniem. Dlatego jako pierwsi w Polsce zawarliśmy dziesięcioletnią umowę na dostawy energii z największej w Polsce elektrowni solarnej w Witnicy. To jest kierunek, który z pewnością będziemy rozwijać. Jednak emisja CO2 w procesie produkcji cementu pochodzi nie z procesu spalania paliw, ale z reakcji chemicznej rozkładu węglanu wapnia, a ta reakcja jest podstawą produkcji cementu. Nie ma dziś sposobu na jej zastąpienie. Tę emisję musimy wychwycić i zagospodarować poprzez składowanie albo wykorzystanie do produkcji chociażby paliw. Dlatego przystąpiliśmy do międzynarodowego projektu ACCSESS, w ramach którego pilotażowo sprawdzać i wdrażać będziemy technologię wychwytywania, wykorzystania i składowania CO2. Instalacja wykorzystująca technikę wychwytywania CO2 z gazów spalinowych po procesie spalania powstanie na terenie cementowni Górażdże. Wierzymy, że efekty tego pilotażowego wdrożenia pomogą nam w perspektywie kolejnych lat wykorzystać to doświadczenie w całym procesie. 

- Górażdżańska cementownia znana jest również z modelowego odzysku energetycznego odpadów w procesie produkcyjnym. Jak to wygląda obecnie? 

- To jest już długa historia. I tu również branża cementowa w Polsce jest liderem w zakresie gospodarki cyrkularnej, w tym wykorzystywania produktów ubocznych innych gałęzi przemysłu czy energetyki. Każdego roku branża cementowa wykorzystuje łącznie około 6 milionów ton rocznie różnego typu odpadów, mówię tu o żużlu wielkopiecowym z przemysłu stalowniczego, popiołach lotnych i reagipsie z energetyki, a także o paliwach alternatywnych RDF. W tych 6 milionach my jako Górażdże mamy oczywiście bardzo istotny wkład jako największy producent w Polsce. Gdybyśmy tego nie robili, prawdopodobnie te odpady zalegałyby na hałdach i wysypiskach śmieci, a poziom emisji CO2 byłby zdecydowanie wyższy. Bylibyśmy również silnie zależni od węgla lub gazu, co w chwili obecnej mogłoby okazać się bardzo ryzykowne dla całej gospodarki. 

- A jak wygląda obecnie poziom emisji pyłów i poziom emisji CO2? Wiadomo, że systematycznie są one obniżane, starsze pokolenie pewnie pamięta jeszcze, jak tereny wokół cementowni pokryte były białym nalotem, dziś trawa jest zielona, a niebo niebieskie, ale jak to przedstawia się w szczegółowych badaniach i raportach?

- Tak było, jeszcze na przełomie lat 80. i 90. Cała Opolszczyzna była pokryta białym nalotem, przypomnijmy, działało tu wtedy 6 cementowni i to w dużej mierze w zupełnie innej, przestarzałej technologii z lat 40. i 50. W tej chwili funkcjonują na Opolszczyźnie 2 cementownie i produkcja jest większa, a trudno mówić o zapyleniu. W naszym przypadku Cementownia Górażdże spełnia wszystkie wymogi w zakresie emisji pyłowej i gazowej. Zakład jest objęty ciągłym, całodobowym monitoringiem Urzędu Marszałkowskiego, zatem nie ma mowy o niespełnianiu jakichkolwiek norm. 

- Bieżącą sytuację gospodarczą w Polsce i na świecie skomplikowała najpierw pandemia, a następnie wojna na Ukrainie, wiele firm, a także szeregowych właścicieli budynków mówi wprost: nie stać nas dziś na ekologię. Najwięksi nabywcy gazu rosyjskiego w Europie zapowiedzieli czasowe powroty do energetyki węglowej na wypadek pełnego odcięcia przez Rosję dostaw gazu, są też obawy o to, że w obliczu galopujących cen wiele osób wróci do palenia śmieciami… Co Pan o tym sądzi? 

- Obecny konflikt na Ukrainie oczywiście przełożył się na ceny węgla, gazu, ropy naftowej i to się przełożyło na ceny energii elektrycznej. W krótkookresowym ujęciu faktycznie jest to problem, który może dotykać nas w ciągu dwóch, może trzech lat, może zaistnieć taka sytuacja, że zaczniemy zachowywać się mniej ekologicznie. Słyszymy, że rok 2022-2023 będzie ciężki w zakresie sprostania zapotrzebowaniu na węgiel i nośniki energii, mówi to też premier. Jednakże w perspektywie długoterminowej jestem przekonany, że nastąpi dodatkowy impuls do odcięcia się – tak Polski, jak i Unii Europejskiej – od tradycyjnych źródeł energii takich jak węgiel, ropa naftowa, gaz… Musimy zacząć szukać bardziej ekologicznej energii, a ta sytuacja może te poszukiwania zintensyfikować.   

- Nie sposób nie wspomnieć w naszej rozmowie również o Fundacji „Górażdże – Aktywni w Regionie”, która od lat regularnie organizuje kolejne edycje programu grantowego, w ramach którego lokalne społeczności, placówki i organizacje zdobywają pieniądze na realizację swoich autorskich projektów, a część z nich dotyczy również ochrony środowiska. Na jakiego typu projekty można uzyskać dofinansowanie? 

- Czujemy się częścią tego regionu. Mamy ogromny szacunek do naszych najbliższych sąsiadów. Zależy nam na tym, żeby wspierać wartościowe inicjatywy, bo to jedna z form naszej odpowiedzialności. Dlatego kontynuowany będzie, tak jak to ma miejsce już od kilku lat, program „Bliżej Naszych Sąsiadów” dedykowany okolicznym miejscowościom i realizowany wspólnie z radami sołeckimi i mieszkańcami tych miejscowości. Poza tym w ramach programu grantowego wspieramy projekty z zakresu kultury, ochrony środowiska, zdrowia, sportu. W ostatnich dniach rozstrzygnęliśmy również tegoroczną edycję wolontariatu pracowniczego, w ramach którego nasi pracownicy angażują się w inicjatywy ważne dla swoich małych społeczności. W tym roku obchodzimy dziesięciolecie działalności naszej fundacji. W tym czasie wsparliśmy prawie 600 inicjatyw na ogólną kwotę ok. 6 mln złotych. Od samego początku zależało nam na pełnej transparentności, dlatego wszystkie decyzje dotyczące dystrybucji środków finansowych podejmuje rada programowa, która składa się w przeważającej części z osób niebędących pracownikami naszej firmy. Na podsumowanie przyjdzie czas we wrześniu, ale z mojej perspektywy ta transparentność jest kluczowym elementem, który wpływa na postrzeganie naszej fundacji. 

- Na koniec zapytam o ostatnie dane związane z produkcją Grupy Górażdże. Jaki był miniony rok jeśli chodzi o wielkość produkcji i podaż na cement, beton i kruszywa, a jak jest teraz i jakie są perspektywy?

- Możemy mówić tylko o globalnych danych, co wynika z aktualnych regulacji prawnych. Rok 2021 był dobry dla branży, choć były też wyzwania związane z pandemią i zaczęły się już problemy związane z przyrostami kosztów energii i z wahaniami cen paliw na rynkach światowych. Ogromne wyzwania przyniósł nam natomiast rok 2022. Mamy dziś zupełnie nieporównywalnie inny układ w zakresie dostępności do surowców energetycznych takich jak węgiel, gaz, paliwo, nieporównywalne ich koszty z przyrostem o 100 procent w stosunku do 2021 roku, inną dostępność do kredytów, wysoką inflację… To są ogromne wyzwania, z którymi musimy się zmierzyć. W Polsce wciąż brakuje około 2 milionów mieszkań, a trzeba pamiętać, że rynek mieszkaniowy stanowi około 30 procent wartości branży budowlanej. Spodziewamy się, że ta dynamika budowy mieszkań może niestety teraz mocno zwolnić, takie są już pierwsze dane statystyczne. Jeżeli to wyhamowanie nastąpi, będzie to miało negatywne przełożenie dla branży budowlanej. W dalszym ciągu pod znakiem zapytania są środki unijne, czyli Krajowy Plan Odbudowy. Śledzimy z dużą uwagą tę dyskusję, dotyczy ona bowiem 70 miliardów euro dla Polski, jakie mają być przeznaczone na realizację m.in. inwestycji infrastrukturalnych. W krótkiej perspektywie nie brzmi to wszystko optymistycznie, ale jeśli poradzimy już sobie z tym kryzysem, wzrośnie świadomość potrzeby zmian, przyspieszy wdrożenie nowych, czystych technologii w przemyśle, energetyce czy transporcie, a w efekcie pozostawimy naszą planetę w dobrym stanie dla przyszłych pokoleń.

- Dziękuję za rozmowę.


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama