Wodzenie niedźwiedzia to jedna z najstarszych i najbardziej barwnych tradycji karnawałowych w województwie opolskim, której korzenie sięgają średniowiecza. Zwyczaj ten kultywowany jest w wielu miejscowościach gminy Ozimek.
W Antoniowie bery reaktywowano ponad dwadzieścia lat temu. Od tamtej pory organizowaniem tego karnawałowego wydarzenia zajmują się strażacy z lokalnej jednostki straży pożarnej. Początki nie należały do łatwych, ale ponad dwie dekady wodzenia niedźwiedzia sprawiło, że zostało stałym punktem kalendarza lokalnych imprez karnawałowych.
- W tym roku orszak utworzyło ponad dwadzieścia osób – mówi prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Antoniowie Marek Pańczyk. – Najmłodszy uczestnik to uczeń drugiej klasy szkoły podstawowej, a najstarszy liczył niemal pięćdziesiąt lat. Warto dodać, że połowę grupy stanowiła młodzież do osiemnastego roku życia. Byli to członkowie naszej młodzieżowej drużyny pożarniczej.
W Pustkowie też odbyło się tradycyjne wodzenie niedźwiedzia, zorganizowane przez miejscową OSP. To zwyczaj kultywowany od wielu lat, zarówno przez organizatorów, jak i mieszkańców, którzy z entuzjazmem przyjmują przebierańców. W tym roku w grupie wodzących pojawili się nie tylko dorośli, ale również młodzież, chętnie angażująca się w zabawę. Organizatorzy podkreślają, że ich udział bardzo cieszy, ponieważ zależy im na tym, aby tradycja miała swoich następców i była kontynuowana w kolejnych latach.
Uwaga! To tylko fragment artykułu. Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Ziemi Opolskiej z 22 stycznia - e-wydanie dostępne tutaj.








Napisz komentarz
Komentarze