Apostazja, herezja, złamanie celibatu czy profanacja Eucharystii mogą od marca 2026 roku słono kosztować - nie tylko w sensie duchowym, ale też finansowym. Kościół Katolicki w Polsce wprowadza grzywny nawet do 96 tys. zł i tym samym sięga po narzędzie, które dotąd kojarzyło się głównie z państwowymi sądami, a nie z kazalnicą.
Od 12 marca w Kościele Katolickim można nakładać kary finansowe - zarówno na duchownych, jak i świeckich pełniących urzędy kościelne. Są one przewidziane za przestępstwa kanoniczne popełnione w czasie wykonywania obowiązków. To efekt nowelizacji Kodeksu Prawa Kanonicznego, zainicjowanej przez papieża Franciszka. Nowe przepisy precyzyjnie określają zarówno minimalną, jak i maksymalną wysokość kar.
Przestępstwo kanoniczne musi mieć charakter zewnętrzny, czyli przejawiać się w działaniu możliwym do zauważenia, a nie ograniczać się jedynie do myśli oraz polegać na naruszeniu konkretnej normy prawnej.
Do tej kategorii zalicza się m.in. czyny godzące w religię i jedność Kościoła (takie jak apostazja, herezja czy schizma), naruszenia wymierzone we władzę kościelną oraz wolność Kościoła (znieważenie władzy lub utrudnianie jej działania), a także przestępstwa przeciwko sakramentom (profanacja Eucharystii, naruszenie tajemnicy spowiedzi czy handel godnościami, urzędami kościelnymi, sakramentami oraz dobrami duchowymi). Obejmują one również czyny naruszające dobre imię, składanie fałszywych oskarżeń, jak i przewinienia popełniane przez duchownych, takie jak łamanie zasad celibatu czy nieposłuszeństwo.
Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.
👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 23 kwietnia - e-wydanie dostępne tutaj.








Napisz komentarz
Komentarze