Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 3 lipca 2026 05:23
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/

Śladami hutnictwa w powiecie opolskim cz. 3

Rozwojowi hutnictwa żelaza na terenie powiatu opolskiego sprzyjały warunki geologiczno-przyrodnicze. Występowały tutaj: lasy, woda i bogate złoża niskoprocentowej rudy darniowej. Do naszych czasów zasadniczo przetrwały pozostałości po tych obiektach czy związaną z nimi inną zabudową. Jednak są też perełki, którymi można się pochwalić.
Śladami hutnictwa w powiecie opolskim cz. 3

Źródło: gmina Murów

Huta w Dębiu 
Źródła historyczne potwierdzają funkcjonowanie na tym terenie od najdawniejszych czasów hutniczych ośrodków. Z zachowanych materiałów źródłowych wynika, że w 1566 roku Dębie zamieszkiwało 11 gospodarzy. Musieli oni przekazywać daniny na rzecz zamku w Opolu. Wśród powinności wymieniono też 15 wozów żelaza. Jednak nie wiadomo, czy chodziło o rudę darniową czy żelazo uzyskane z jej wytopu w dymarkach. Kolejna informacja potwierdzająca istnienie kuźni, pochodzi z 1531 roku. Wynika z niej, że niedaleko Dębia znajdowało się osiedle hutnicze.

Królewska Huta w Dębskiej Kuźni
W latach 1783-1784 przystąpiono do budowy zakładu hutniczego w Dębskiej Kuźni. Warto podkreślić, że został on podporządkowany Urzędowi Hutniczemu w Ozimku. W pierwszej kolejności zakupiono istniejący na rzece Jemielnicy młyn wodny. Poza już istniejącym wysokim piecem, w oparciu o siłę wodną, uruchomiono piece fryszerskie oraz blacharnię, produkującą początkowo czarną blachę kutą. Koła wodne napędzały dmuchawy pieców oraz młoty. Zakład szybko się rozwijał. 

W 1789 roku huta zatrudniała 23 hutników. Kolejna wiadomość z 1804 roku potwierdza istnienie dwóch pieców fryszerskich. W 1810 roku w zakładzie pracowało już 36 hutników. W 1817 roku rozpoczęła się modernizacja i rozbudowa zakładu. Zajął się tym Wachler, który później przez wiele lat pełnił funkcję dyrektora huty w Ozimku. Przebudowie i modernizacji poddano zaporę na rzece Jemielnicy i oba piece fryszerskie. W celu poprawy efektywności produkcji zainstalowano urządzenia do gorącego nadmuchu w piecu fryszerskim. Poza tym przeprowadzono remont kuźni i kanału hutniczego. Zatroszczono się też o warunki socjalne pracowników. Wyremontowano budynek dla rodzin hutników. W połowie XIX wieku w Ozimku wykonano dwucylindryczną dmuchawę dla zakładu w Dębskiej Kuźni. 

Z czasem działalność huty została ograniczona z powodu wyczerpania się zasobów rudy darniowej. W roku 1863 wygaszono piece fryszerskie w Ozimku i Dębskiej Kuźni, które były mało wydajne. Zastąpiono je w Ozimku piecami pudlarskimi. Ta decyzja doprowadziła ostatecznie w roku 1864 do zamknięcia zakładu hutniczego w Dębskiej Kuźni. Na jego miejscu ponownie uruchomiono młyn i tartak. 

Huta w Zagwiździu 
Rozwój Zagwiździa jako osady hutniczej rozpoczął się w drugiej połowie XVIII wieku. Być może więc obfitość drewna i nurt płynącej tu rzeczki Budkowiczanki sprawiły, że król pruski Fryderyk II kazał zbudować w Zagwiździu jeden z pierwszych w tej części Śląska wielkich pieców. W ten sposób dano początek Hucie Kluczborskiej. Została ona uruchomiona w 1754 roku. Było to dwa lata przed wybuchem trzeciej wojny śląskiej (1756-1763). Właśnie w tym czasie wojska rosyjskie spaliły hutę i fryszerkę w sąsiednim Murowie. Wysadzono też w powietrze wielki piec. Odbudowa zakładu nastąpiła już w latach sześćdziesiątych XVIII wieku, ale zabudowania płonęły jeszcze kilkakrotnie. Zakład był też kilkakrotnie przebudowywany na przełomie XVIII i XIX wieku. Pod zarząd hutniczy w Zagwiździu podlegało też kilka mniejszych zakładów. Chodzi  m.in. o fryszerkę w Czarnowąsach koło Opola, wielki piec w Brynicy, huty w Budkowicach, Tułach, Murowie, Bogacicy, Szumie, Szumiradzie i Karłowcu.

Jeśli chodzi o profil, to na początku w Zagwiździu produkowano głównie na potrzeby armii (m.in. kule armatnie, części do karabinów). Później po ustabilizowaniu się sytuacji politycznej Prus na przełomie XVIII i XIX wieku stopniowo zmieniano profil działalności huty. Zaczęto produkować wyroby powszechnego użytku, drut, gwoździe, żelazo kowalne czy odlewy.

Warto podkreślić, że równolegle z budową zakładu stworzono kolonię robotniczą, nazwaną Friedrichsthal. Docelowo miało w niej zamieszkać 40 rodzin. Początkowo na osiedlu mieszkali członkowie rodzin 24 pracowników huty. Z czasem Zagwiździe przekształciło się  w wieś o charakterze prowincjonalnego miasteczka. Oprócz budynków mieszkalnych dla robotników i urzędników, powstały tu: szkoła, szpital czy biblioteka. 

W 1869 roku rząd pruski sprzedał hutę spółce Kaspra Kampy, Hadamików i Jana Pyki. Rodzina Pyków posiadała ją do 1945 roku. Po przejściu frontu zakład został w 80% zniszczony i ograbiony. Dzięki inicjatywie ówczesnego prezesa OSP w Zagwiździu, a później wójta gminy Murów Andrzeja Puławskiego oraz zaangażowaniu społeczników udało się uratować ten zabytek przed zniszczeniem. Dzisiaj huta w Zagwiździu jest jedną z atrakcji gminy Murów. 

Do dzisiaj zachowało się kilka obiektów. Jest to odlewnia z 1839 roku, którą rozbudowano w XIX i XX wieku. Budynek posiada wielki piec i wieżę gichtową. Jest też młotownia z 1806 roku z częściowo zachowanym wyposażeniem. W jednym z magazynów z 1802 roku została utworzona Regionalna Sala Muzealna. Warto wspomnieć o częściowo zniwelowanych kanałach roboczych oraz dwóch zbiornikach retencyjnych na rzece Budkowiczance.

Huta w Turawie
Dziś trudno jednoznacznie ustalić kiedy założono hutę z wysokimi piecami w turawskich dobrach rodziny von Loewencron. Wiemy, że w spisie z 1789 roku znajduje się informacja o urzędniku inspektorze hutniczym o nazwisku Kessler. Mieszkał on w Turawie już w 1754 roku i nadzorował huty w Turawie, Trzęsinie i Poliwodzie. Wiemy też, że gdy w 1754 roku powstawała huta w Ozimku, to pierwszym mistrzem wysokiego pieca był niejaki Kolisko. Napisano o nim, że został zwerbowany w dobrach turawskich. Już w 1767 roku w Turawie był piec fryszerski i zatrudniony mistrz kowalski. W testamencie dotyczącym dóbr turawskich z roku 1794 napisano o trzech piecach fryszerskich. Kiedy w 1841 roku rodzina von Garnier otrzymała tytuł hrabiowski, w Turawie znajdowały się obok młyna wodnego, stawu rybnego i cegielni, także dwa piece hutnicze.

Lokalni historycy podejrzewają, że huta znajdowała się w obejściu zabudowań folwarcznych obok pałacu, w pobliżu ogrodu warzywnego i stawu pałacowego. 

Kanał, którym dostarczano wodę do stawu, młyna i huty, miał swój początek przed tamą na rzece Mała Panew. Powstał w połowie drogi ze Szczedrzyka do Turawy i miał długość około 3 kilometrów. W pierwszej kolejności zasilał stawy rybne i staw parkowy przy pałacu. Jego lewa odnoga napędzała urządzenia młyna. Z kolei prawa przepływała obok zabudowań folwarcznych, napędzając dmuchawy pieców i kuźnię. 

Na zakończenie działalności huty wpłynął fakt wybudowania zbiornika turawskiego pod koniec lat 30-tych XX wieku. Na jego dnie znalazła się m.in. stara zapora i większa część kanału. Przeciął go też wał otaczający jezioro. Wysechł staw pałacowy i przestał pracować młyn. Kanały, które znalazły się poza jeziorem z czasem zasypano. 

Huta w Trzęsinie 
Najstarsza informacja o istnieniu kuźni w Trzęsinie pochodzi z końca XVI wieku. Jest ona wymieniona w dokumentach spadkowych Chatariny Kokorz z 1592 roku.

W 1598 roku Trzęsina należała nadal do Kotorza Małego. Powstaje tutaj huta żelaza i warsztat kowalski. Rudę do huty czerpano z terenów Jełowej i Łubnian. W 1689 roku zakład przestał się rozwijać. W wykazie dóbr turawskich z 1731 roku w Trzęsinie znajdowała się m.in. kuźnica. W 1865  roku w dokumentach nie wspomniano już o piecach czy kuźni. Nie ujął ich także Wachler w swoich wykazach z 1855 roku. 

Nieznana jest data powstania kanału w Trzęsinie. Wiadomo, że miał on swój początek na kolejnej zaporze na Małej Panwi, poniżej Turawy. Odchodził w prawo i w niewielkiej odległości, po dotarciu do Trzęsiny, dzielił się na dwie odnogi. Lewa biegnąca równolegle do rzeki zasilała kuźnicę. Prawa spiętrzona w stawie, napędzała urządzenia młyna, znajdującego się kilkaset metrów dalej. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kamikaze Treść komentarza: ale 105 lat temu to była Republika Weimarska ;) Data dodania komentarza: 28.06.2026, 20:53 Źródło komentarza: Padł nowy rekord ciepła w Polsce. Po 105 latach Prószków traci historyczny rekord Autor komentarza: Hanys Treść komentarza: Masz rację; prowadzenie tej sprawy przez jakiś sąd kościelny to pospolita brednia, zupełny nonsens. Podobnie jak wszystkich spraw dotyczących podejrzenia o seksualne przestępstwa kleru. Tylko sądy powszechne! Data dodania komentarza: 23.06.2026, 15:59 Źródło komentarza: TURAWA: Tajemnicze zniknięcie proboszcza. Postępowanie wszczął Sąd Diecezji Opolskiej Autor komentarza: Redemptor Treść komentarza: Wszędzie tam gdzie jest Kościół rzymsko katolicki i jego agendy – jest seks i dewiacje. I to trwa od wieków. Na świecie jest tylko jedna organizacja, która takich seks-dewiantów sama rekrutuje, potem tychże dewiantów wspiera a w razie wpadki chroni przed wymiarem sprawiedliwości. Dlatego atrakcją dla mediów jest nie sam wielebny dewiant, ale skuteczne wyłuskanie go spod papieskiej czyli kurialnej kurateli. Kościoła nie da się naprawić. Zbyt wiele uczynił krzywd, zbyt długo kłamał, cała logika tej instytucji oparta na hierarchii i pogmatwanej mistyce czyni ją przestarzałą, zbędną i szkodliwą społecznie. Miejmy nadzieję, że rychło nastąpi upadek tej zdemoralizowanej Stajni Augiasza pomiotu Antychrysta i wyzwolenie ludzkości z jego pazernych macek. Nie wierzcie tej usakralnionej obłudzie, tej eklezjalnej hipokryzji! Ta instytucja została stworzona na kłamstwie i nie jest w stanie się oczyścić. Czyż jego wyznawcy nie słyszą „głosu z nieba mówiącego: „Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające. Bo grzechy jego narosły aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jego niesprawiedliwe uczy***i" (Ap 18. 4). Data dodania komentarza: 17.06.2026, 11:05 Źródło komentarza: TURAWA: Tajemnicze zniknięcie proboszcza. Postępowanie wszczął Sąd Diecezji Opolskiej Autor komentarza: Ozimianin Treść komentarza: Ja z chęcią się wybiorę, tegoroczny program "Dni Ozimka" wygląda obiecująco :) Data dodania komentarza: 10.06.2026, 15:01 Źródło komentarza: Karty odkryte! Wiemy, kto wystąpi na tegorocznych Dniach Ozimka Autor komentarza: J,Wi***ler Treść komentarza: Nie ma co komentować,,bo i tak to nic nie zmieni ! Szkoda ogromna, że do tego w ogole doszło,, gdzie mają siè ,,podziać,, te szare ludzie,,Ci, ktòrzy nie mają nikogo,,,nie mają samochodu,,ani nawet niekiedy telefonu! GDZIE SĄ I JAK USTAWIŁY SIĘ DO PROBLEMU - ,,ORGANA RZĄDZĄCE,, NO TE CO NA NICH LUDZIE GŁOSOWALI...TYLU BARDZO DOBRYCH LRKARZY, CHIRURGÒW MIAŁ OZIMEK,,OPOLSZCZYZNA I CO,, NAGLE ,,WYPATOWALI,, LUB RZADZĄCY MAJĄ INNE ,,MYŜLENIE,, LUB NIE STARCZY KASY NA LEKARZY,, BO OPŁACA SIĘ CO INNEGO,, A ZDROWIE LUDZKIE NAGLE ,,WYBLAKŁO NA WARTOŚCI,, I TEMAT STAŁ SIĘ NIE AKTUALNY!!! BOŻE - MOŻE TOBIE UDA SIÈ OŚWIEÇIĆ JESZCZE PWENE,,LUDZKIE UMYSŁY ??? BOŻE DOPOMÒŻ, I POŚLIJ̌ - HELIKOPTERY NA OZIMEK I OKOLICZKE WIOSKI,, KTÒRE ZDĄŻĄ POMÒC RATOWAĆ - LUDZKIE ŻYCIE !!! Data dodania komentarza: 4.05.2026, 00:25 Źródło komentarza: Chirurgia znika z mapy regionu. Oddział w Ozimku zlikwidowany. Co to oznacza dla pacjentów? Autor komentarza: Alex Treść komentarza: Coś mi podpowiada, że tym załapanym, jest czeski Cygan... Data dodania komentarza: 23.04.2026, 16:43 Źródło komentarza: Perfumy, narkotyki i kastet - czeska grupa zatrzymana w Opolu
Reklama
Reklama