Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 13:07
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/
Pielgrzymka, która od pokoleń łączy Dobrzeń z okolicznymi wsiami to żywa tradycja wpisana na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego.

Dziedzictwo, które idzie pieszo

Do Dobrzenia Wielkiego od pokoleń przychodzą pielgrzymi z figurami świętych. Dziś ta tradycja jest czymś więcej niż elementem odpustu – została wpisana na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego i nadal łączy mieszkańców kilku okolicznych miejscowości.
Procesja z figurami świętych podczas odpustu św. Rocha w Dobrzeniu Wielkim — pielgrzymi, sztandary i orkiestra w drodze do drewnianego kościoła.

Autor: parafia Dobrzeń Wielki, archiwum (GOK w Dobrzeniu Wielkim)

Matt

Są takie dni w lokalnym kalendarzu, których nie trzeba nikomu przypominać. W Dobrzeniu Wielkim jednym z nich jest odpust św. Rocha. Co roku, w sierpniu, droga prowadząca do niewielkiego drewnianego kościoła zapełnia się pielgrzymami. Są figury świętych, orkiestra, poczty sztandarowe, odświętne stroje i mieszkańcy, którzy przychodzą tu od lat.
Dla jednych to przede wszystkim uroczystość religijna. Dla innych – rodzinny zwyczaj, spotkanie z sąsiadami i powrót do wspomnień z dzieciństwa. Ale jest jeszcze coś. Procesja z figurami podczas odpustu św. Rocha jest przykładem niematerialnego dziedzictwa, które nie przetrwało dlatego, że zapisano je w książkach. Przetrwało, bo ludzie nadal je pielęgnują.
W 2024 roku „Procesja z figurami podczas odpustu św. Rocha w Dobrzeniu Wielkim” została wpisana na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. To ważne wyróżnienie, ale przede wszystkim oficjalne potwierdzenie tego, co mieszkańcy okolicy wiedzą od dawna: ta tradycja ma swoją historię, swoich depozytariuszy i kolejne pokolenia, które ją przejmują.

Drewniany kościół i święty od zarazy
Drewniany kościół św. Rocha stoi na uboczu Dobrzenia Wielkiego. Jego historia związana jest z epidemią dżumy. W miejscu, gdzie dziś znajduje się świątynia, znajdował się dawniej cmentarz, na którym chowano ofiary choroby. Nekropolia leżała poza ówczesnymi granicami wsi, przy skraju lasu należącego do klasztoru w Czarnowąsach.
W 1658 roku powstał tam kościół odpustowy poświęcony św. Rochowi – patronowi chorych i orędownikowi chroniącemu przed zarazą.
Sam święty przedstawiany jest najczęściej jako pielgrzym z odsłoniętą nogą, na której widoczna jest rana. Towarzyszy mu pies. Według legendy to właśnie pies przynosił Rochowi chleb, gdy święty, chory na dżumę, ukrywał się w lesie.
Nic więc dziwnego, że przez wieki mieszkańcy zwracali się do niego w obliczu chorób i nieszczęść. W Dobrzeniu Wielkim kult świętego wyszedł jednak daleko poza samą świątynię. Przed wojną działała tutaj szkoła określana jako Rochus Schule, a do miejscowości na odpust przyjeżdżały nawet specjalne pociągi z Opola i Pokoju.

Najpierw przychodzą pielgrzymi
Najbardziej charakterystycznym elementem dobrzeńskiego odpustu jest procesja z figurami.
Do Dobrzenia Wielkiego przybywają pielgrzymi z okolicznych miejscowości. Wśród nich są mieszkańcy Fałkowic, Popielowa, Niewodnik, Łubnian i innych miejscowości. Nie przychodzą jednak tylko jako indywidualni wierni. Przychodzą grupami, często tak jak, pamiętają to ich rodzice i dziadkowie. Na czele procesji niesiony jest krzyż. Dalej pojawiają się figury świętych, poczty sztandarowe, orkiestra i duchowieństwo. 
Właśnie ta powtarzalność jest jednym z najważniejszych elementów tradycji. Nie chodzi wyłącznie o to, że procesja odbywa się co roku. Ważne jest również to, kto niesie figury, skąd przychodzą pielgrzymi i jak wygląda sam obrzęd.
– Na odpust św. Rocha do Dobrzenia Wielkiego przybywają wierni i delegacje z wielu okolicznych parafii, które od lat uczestniczą w tym ważnym wydarzeniu liturgicznym – mówi obecny zastępca wójta gminy Murów Piotr Szafrański, jeden z inicjatorów składających wniosek o wpisanie tej tradycji na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. – Przygotowanie wniosku nie było więc większym problemem, ponieważ w jego opracowanie zaangażowały się również parafie biorące udział w procesji. Ich wiedza, doświadczenie i materiały dotyczące tradycji odpustowej pomogły w przedstawieniu jej znaczenia oraz udokumentowaniu wieloletniego charakteru tego wydarzenia.
To właśnie mieszkańcy i uczestniczące w procesji wspólnoty są najważniejszymi depozytariuszami tego dziedzictwa. Bez nich wpis na listę byłby tylko zapisem w dokumencie.

Pielgrzymka, która stała się zobowiązaniem
Jedna z najstarszych tradycji związanych z odpustem prowadzi do Fałkowic. Według miejscowego przekazu mieszkańcy tej wsi wyruszyli kiedyś do Dobrzenia Wielkiego w czasie zarazy bydła. Prosili św. Rocha o pomoc i mieli złożyć ślubowanie, że jeśli ich prośby zostaną wysłuchane, będą co roku przychodzić na odpust.
Zgodnie z lokalną tradycją bydło odzyskało zdrowie. Pielgrzymka pozostała.
I właśnie w takich historiach najlepiej widać, jak powstaje niematerialne dziedzictwo. Najpierw jest konkretne wydarzenie, później opowieść o nim, a następnie zwyczaj powtarzany przez kolejne pokolenia.
Pielgrzymi z Fałkowic przez lata przychodzili do Dobrzenia Wielkiego pieszo. Tradycja tej pielgrzymki sięga bardzo daleko w przeszłość. Współcześnie jej uczestnicy są jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów odpustu.
Podobnie było z Popielowem. Przed II wojną światową pielgrzymi przyjeżdżali do Dobrzenia Wielkiego furmankami, zabierając ze sobą figury maryjne. Później zwyczaj pielgrzymowania z figurami zanikł. W 2011 roku udało się go jednak przywrócić po około 30 latach przerwy. Odnaleziono i odrestaurowano figury, z których jedna prawdopodobnie pochodzi z okresu poświęcenia kościoła w Popielowie w 1890 roku.
To ważny szczegół. Tradycja nie zawsze trwa bez żadnej przerwy. Czasem znika, a potem zostaje odnaleziona i odbudowana przez ludzi, którzy uznają, że warto ją odzyskać.

Święto, które wychodzi poza kościół
Odpust św. Rocha ma również swoją świecką stronę. Stragany, karuzele, muzyka orkiestr dętych i regionalne przysmaki od lat są częścią tego dnia. Makrony, oblaty czy szkloki pojawiają się obok religijnych symboli. W domach na świątecznym stole nie brakuje z kolei dań, które dla wielu mieszkańców są smakiem odpustu: klusek śląskich, rolady i modrej kapusty.
To także element dziedzictwa. Kultura nie kończy się bowiem na samym obrzędzie. Tworzą ją również rzeczy, które dzieją się wokół niego – spotkania, jedzenie, muzyka, stroje i rodzinne zwyczaje.
Dawny odpust potrafił przyciągnąć tysiące osób. Zachowane relacje prasowe z 1881 i 1900 roku opisują liczne procesje i tłumy wiernych. Uroczystości trwały nawet dwa dni. Świątynię przyozdabiano girlandami, a po procesjach odbywały się nieszpory i kazania.
Dzisiaj skala wydarzenia jest inna. Jego najważniejszy element pozostał jednak ten sam.

Tradycja nie stoi w miejscu
Wpis na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego nie oznacza zamknięcia tradycji w muzealnej gablocie. Wręcz przeciwnie. Jej wartość polega na tym, że nadal jest praktykowana.
Procesja może wyglądać nieco inaczej niż sto lat temu. Zmieniły się drogi, środki transportu, stroje i codzienne życie mieszkańców. Nadal jednak ktoś bierze figurę na ramiona, ktoś inny niesie sztandar, gra orkiestra, a pielgrzymi ruszają w kierunku drewnianego kościoła. To właśnie w tym tkwi siła odpustu św. Rocha. Nie jest rekonstrukcją przeszłości. Jest jej dalszym ciągiem.
Dla mieszkańca Dobrzenia Wielkiego może być po prostu sierpniowym dniem, który pamięta od dzieciństwa. Dla pielgrzyma z sąsiedniej miejscowości – corocznym zobowiązaniem. Dla kolejnego pokolenia – zwyczajem, który dopiero poznaje.
A dla całego regionu jest przykładem tego, że niematerialne dziedzictwo nie musi być czymś odległym i zapomnianym. Czasem wystarczy spojrzeć na drogę prowadzącą do małego drewnianego kościoła. Jeśli idą nią ludzie z figurami, znaczy to, że tradycja wciąż żyje.


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pitty Treść komentarza: A Ty jakie masz dokonania? Zawodowe i życiowe. Przegrałeś ko***urs? Data dodania komentarza: 27.08.2026, 08:25 Źródło komentarza: Dom Nad Jeziorem – nowy początek Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: "Smaki Przywór" nie były organizowane z prywatnej inicjatywy mieszkańców? Data dodania komentarza: 19.08.2026, 21:50 Źródło komentarza: Piętnaście lat pomysłów, wydarzeń i społecznej energii Autor komentarza: ble Treść komentarza: Rowerem elektrycznym? Powinniście to podać. Data dodania komentarza: 21.07.2026, 10:51 Źródło komentarza: Wsiadła na rower i samotnie ruszyła do Santiago de Compostela. Ponad 3 tysiące kilometrów dla Laury Piechoty Autor komentarza: Kamikaze Treść komentarza: ale 105 lat temu to była Republika Weimarska ;) Data dodania komentarza: 28.06.2026, 20:53 Źródło komentarza: Padł nowy rekord ciepła w Polsce. Po 105 latach Prószków traci historyczny rekord Autor komentarza: Hanys Treść komentarza: Masz rację; prowadzenie tej sprawy przez jakiś sąd kościelny to pospolita brednia, zupełny nonsens. Podobnie jak wszystkich spraw dotyczących podejrzenia o seksualne przestępstwa kleru. Tylko sądy powszechne! Data dodania komentarza: 23.06.2026, 15:59 Źródło komentarza: TURAWA: Tajemnicze zniknięcie proboszcza. Postępowanie wszczął Sąd Diecezji Opolskiej Autor komentarza: Redemptor Treść komentarza: Wszędzie tam gdzie jest Kościół rzymsko katolicki i jego agendy – jest seks i dewiacje. I to trwa od wieków. Na świecie jest tylko jedna organizacja, która takich seks-dewiantów sama rekrutuje, potem tychże dewiantów wspiera a w razie wpadki chroni przed wymiarem sprawiedliwości. Dlatego atrakcją dla mediów jest nie sam wielebny dewiant, ale skuteczne wyłuskanie go spod papieskiej czyli kurialnej kurateli. Kościoła nie da się naprawić. Zbyt wiele uczynił krzywd, zbyt długo kłamał, cała logika tej instytucji oparta na hierarchii i pogmatwanej mistyce czyni ją przestarzałą, zbędną i szkodliwą społecznie. Miejmy nadzieję, że rychło nastąpi upadek tej zdemoralizowanej Stajni Augiasza pomiotu Antychrysta i wyzwolenie ludzkości z jego pazernych macek. Nie wierzcie tej usakralnionej obłudzie, tej eklezjalnej hipokryzji! Ta instytucja została stworzona na kłamstwie i nie jest w stanie się oczyścić. Czyż jego wyznawcy nie słyszą „głosu z nieba mówiącego: „Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające. Bo grzechy jego narosły aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jego niesprawiedliwe uczy***i" (Ap 18. 4). Data dodania komentarza: 17.06.2026, 11:05 Źródło komentarza: TURAWA: Tajemnicze zniknięcie proboszcza. Postępowanie wszczął Sąd Diecezji Opolskiej
Reklama
Reklama