– To nowi mieszkańcy Wodnego Świata. Cztery młode rekiny epoletowe trafiły do naszego ogrodu zoologicznego – potwierdził Michał Przysiężnik, kierownik akwarium w opolskim zoo.
Jak dodaje, ich obecność nie jest przypadkowa. Docelowo stworzą one parę rozrodczą dla samca rekina epoletowego, który dotąd przebywał w zbiorniku samotnie. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, za dwa–trzy lata w Opolu mogą pojawić się pierwsze młode.
Na razie młode rekiny trafiły do odchowalnika, który opiekunowie żartobliwie nazywają rybim przedszkolem, a nawet żłobkiem. Tam przebywają razem z płaszczkami jamajskimi, które mają już ponad dwa miesiące i – jak zapewniają pracownicy zoo – rozwijają się znakomicie. Po zakończonej kwarantannie zwierzęta pływają w jednym ze zbiorników pod czujnym okiem opiekunów.
Nowi lokatorzy przyjechali do Opola z zoo w Ostrawie. Rekin epoletowy to drapieżnik, który w naturze żywi się głównie bezkręgowcami dennymi – wieloszczetami, skorupiakami i drobnymi rybami. Wraz z wiekiem jego dieta zmienia się – dorosłe osobniki częściej polują na kraby i krewetki, młode natomiast wybierają ryby i robakokształtne bezkręgowce.
To jednak nie dieta czyni ten gatunek tak niezwykłym. Rekiny epoletowe potrafią poruszać się po dnie raf koralowych, „chodząc” na silnych płetwach piersiowych i brzusznych, niczym na nogach. Dzięki temu są w stanie przemieszczać się między basenami pływowymi, a nawet – co brzmi niemal nieprawdopodobnie – przez krótki czas poruszać się po lądzie. Naukowcy z Uniwersytetu Florydy podkreślają, że rekiny te mogą przebywać poza wodą nawet do dwóch godzin i pokonać do 30 metrów suchego terenu.
To ewolucyjne przystosowanie pozwala im przetrwać w warunkach niskiego natlenienia wody, charakterystycznych dla Wielkiej Rafy Koralowej. W naturze występują w zachodniej części Oceanu Spokojnego – u wybrzeży Nowej Gwinei, Australii, Malezji, Sumatry oraz Wysp Salomona.
Nowi mieszkańcy Wodnego Świata już teraz budzą ogromne zainteresowanie odwiedzających. A wszystko wskazuje na to, że w kolejnych latach opolskie zoo może zapisać się na mapie kraju jako jedno z nielicznych miejsc, gdzie rekiny nie tylko pływają, ale – w pewnym sensie – także „chodzą”.








Napisz komentarz
Komentarze