Poranny magazyn, który od lat przybliża widzom kulturę, społeczne inicjatywy i regionalne ciekawostki, tym razem skierował kamery na Opolszczyznę. Reporterzy towarzyszyli Berom podczas tradycyjnego wodzenia niedźwiedzia – barwnego obrzędu głęboko zakorzenionego w zwyczajach Śląska Opolskiego.

W materiale przypomniano, że wodzenie niedźwiedzia zostało wpisane na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. To wyróżnienie podkreśla rangę zwyczaju, który od pokoleń integruje lokalną społeczność i symbolicznie żegna karnawał.
O znaczeniu i przebiegu obrzędu opowiadał przed kamerą Karol Adamiec, prezes OSP Raszowa. To właśnie strażacy ochotnicy od lat są jednymi z głównych organizatorów wydarzenia, dbając zarówno o jego tradycyjny charakter, jak i bezpieczeństwo uczestników.

Historyczne tło wodzenia niedźwiedzia na Opolszczyźnie przybliżył z kolei Bogdan Jasiński z Muzeum Wsi Opolskiej. Ekspert wyjaśniał, kiedy i skąd wziął się zwyczaj w naszym województwie.
Dwa niedźwiedzie i słomiana tradycja
Na tle wielu podobnych grup z regionu Raszowskie Bery wyróżniają się czymś jeszcze. W wydarzeniu biorą udział aż dwa niedźwiedzie – co już samo w sobie stanowi rzadkość. Co więcej, jako jedna z nielicznych grup w okolicy, Raszowa posiada niedźwiedzie plecione ze słomy. To rozwiązanie wymagające ogromu pracy i precyzji, ale zarazem najbardziej zbliżone do pierwotnej formy obrzędu.
Słomiane kostiumy przyciągają uwagę nie tylko mieszkańców, lecz także widzów przed telewizorami. To one nadają widowisku autentyczności i podkreślają przywiązanie organizatorów do dawnych zwyczajów.
Kamera na raszowskich podwórkach
Telewizyjna kamera towarzyszyła grupie podczas odwiedzin na podwórkach mieszkańców Raszowej. Były tańce, śmiech, wspólne zdjęcia i rozmowy. Widzowie mogli zobaczyć, jak tradycja funkcjonuje w praktyce – nie jako muzealny eksponat, lecz żywy, radosny obrzęd.

Przed mikrofonem wypowiadali się również uczestnicy wodzenia, m.in.: Laura Czech, Paweł Cichoń, Patryk Zug, Julia Kurek i Jessica Czech. Ich relacje pokazały, że dla młodego pokolenia udział w Berach to nie tylko zabawa, ale też powód do dumy i element lokalnej tożsamości.
Mała miejscowość, wielka promocja
Obecność Raszowskich Berów w ogólnopolskim programie śniadaniowym to niecodzienna forma promocji regionu. W czasach, gdy wiele dawnych zwyczajów odchodzi w zapomnienie, Raszowa pokazuje, że tradycję można nie tylko zachować, ale i z powodzeniem zaprezentować szerokiej publiczności w całym kraju.
Dla mieszkańców to powód do satysfakcji. Dla widzów w Polsce – okazja, by zobaczyć, jak w niewielkiej miejscowości na Opolszczyźnie bije serce żywej, autentycznej kultury.








Napisz komentarz
Komentarze