Informacja wstrząsnęła mieszkańcami w niedzielny poranek, gdy schronisko opublikowało komunikat. Z relacji wynika, że psa znalazła kobieta, która – jak się okazuje – ma zapis z kamery samochodowej. To właśnie jej czujność i natychmiastowa reakcja sprawiły, że dziś maluch żyje i jest bezpieczny.
– Nie ma naszej zgody na takie bestialstwo. Porzucenie zwierzęcia to nie „pozbycie się problemu” – to przestępstwo. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt takie czyny podlegają odpowiedzialności karnej, a sprawca może ponieść surową karę przewidzianą w kodeksie karnym – podkreślili przedstawiciele schroniska.
Szczeniak jest już pod opieką weterynarzy i otrzymuje niezbędną pomoc. Jak informuje schronisko, jego stan jest monitorowany, a personel zrobi wszystko, by szybko wrócił do pełni sił.
– Jesteśmy ogromnie wdzięczni naszemu zespołowi lekarzy za natychmiastową reakcję. Dziękujemy również osobie, która nie odwróciła wzroku. To pokazuje, że obok ludzkiego chamstwa wciąż istnieje empatia i odpowiedzialność – czytamy w komunikacie.
Dziś przed malcem najważniejsze zadanie: znaleźć kochający dom. Przedstawiciele schroniska już zapowiadają, że będą szukać odpowiedzialnych opiekunów, którzy pokażą mu, że świat potrafi być dobry.
Przypomnijmy jeszcze raz: krzywdzenie i porzucanie zwierząt to przestępstwo. I nie może być na nie społecznego przyzwolenia.








Napisz komentarz
Komentarze