Zwykły pracownik, tajny diler
Myślał, że nikt się nie zorientuje. Że z pozoru zwyczajna praca i spokojne życie na prowincji wystarczą, by ukryć brudny interes. Ale śledczy z opolskiej komendy mieli już go na oku. Od tygodni krok po kroku składali układankę, która 4 listopada złożyła się w finał niczym z sensacyjnego filmu.
10.11.2025 15:48