Śląskie wiersze, piosenki i opowieści pełne humoru oraz wspomnień o dawnych czasach – tak wyglądała pierwsza edycja gminnego konkursu „Godomy po naszymu” w Ozimku. Na scenie zaprezentowało się dziesięcioro uczestników, którzy pokazali, że śląska godka nie musi pozostawać jedynie językiem domowych rozmów. Może również bawić publiczność, wzruszać i łączyć pokolenia.
Konkurs odbył się w ramach projektu „Wieś z klimatem – Opolskie Kuźnie Pamięci 2026”. Jego organizatorem było Stowarzyszenie na rzecz Promocji Talentów „Akces”.
Krepel, fajny chop i wspomnienia
Publiczność usłyszała dziesięć prezentacji. Nie zabrakło tematów bliskich śląskiej codzienności, rodzinnego humoru i opowieści odwołujących się do pamięci o dawnych czasach.
Wiktor Feliks przedstawił „Odę do krepla”, Damian Libera zaprezentował „To je śląsko wyliczanka”, a Franek Kulig – „Abecadło”. Magdalena Feliks opowiedziała o tym, że „Tu wszyscy muszom robić”, natomiast Maria Chojnacka zaśpiewała „Jak dobrze tym żonom”. Na scenie wystąpili również Martyna Halek z opowieścią „Ławeczka”, Noah Libera z prezentacją „Godanie je fajne”, Marlena Feliks z piosenką „Tyn fajny chop”, Radzek Płoch z opowieścią „Kaj to pierwyj w Kolonistach boło” oraz Basia Buchta z wierszem „Lyń”.
Różnorodność występów pokazała, że śląska godka może wybrzmiewać na wiele sposobów. Jedni sięgali po humor, inni po piosenki i poezję, a jeszcze inni przypominali miejsca oraz historie, które starsi mieszkańcy mogą pamiętać z własnego dzieciństwa.
Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.
👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 15 października - e-wydanie dostępne tutaj.


Napisz komentarz
Komentarze