Transport publiczny w powiecie opolskim ponownie stał się źródłem niepokoju mieszkańców. Do naszej redakcji dotarły informacje o możliwej redukcji zatrudnienia w Opolskim Przedsiębiorstwie Komunikacji Samochodowej w Opolu. Pasażerowie obawiają się, że ewentualne zmiany mogą przełożyć się na dalsze ograniczenia siatki połączeń autobusowych.
Decyzja podyktowana ekonomią
Mieszkańcy swoje obawy wiążą z wcześniejszymi ograniczeniami połączeń autobusowych. Na początku 2026 roku przewoźnik znacząco ograniczył liczbę połączeń autobusowych m.in. w powiecie opolskim. Wówczas przedstawiciele firmy tłumaczyli decyzję względami ekonomicznymi oraz rosnącymi kosztami funkcjonowania transportu publicznego. Jednocześnie zaznaczano, że ceny biletów pozostaną bez zmian, a część kursów mogłaby wrócić, gdyby pojawiło się wsparcie finansowe ze strony samorządów.
W podopolskich gminach słychać głosy, że każda kolejna redukcja połączeń może jeszcze bardziej pogłębić problemy komunikacyjne regionu. Skutki takich zmian szczególnie dotkliwie odczuwają osoby starsze, uczniowie oraz mieszkańcy niezmotoryzowani, dla których autobus pozostaje jedynym środkiem transportu do stolicy województwa.
W związku z pojawiającymi się informacjami redakcja „Tygodnika Ziemi Opolskiej” skontaktowała się z przedstawicielami OPKS w Opolu. Jak zapewnia prezes zarządu spółki Przemysław Nijakowski, na ten moment nie są planowane kolejne ograniczenia obowiązujących rozkładów jazdy.
Po zmianach wprowadzonych 1 stycznia 2026 roku i sygnałach od pasażerów przewoźnik uruchomił w kolejnych tygodniach dodatkowe kursy. Na trasie Opole – Prószków autobusy wyjeżdżają z Opola o godz. 8:15, natomiast z Prószkowa o godz. 11:30. Dodano również wieczorne połączenia na trasie Opole – Krapkowice przez Kąty Opolskie i Przywory o godz. 19:15 oraz Krapkowice – Opole o godz. 20:05.
– W najbliższym czasie nie planujemy zmian w obecnych rozkładach jazdy ani radykalnych ograniczeń kursów w powiecie opolskim – podkreśla Przemysław Nijakowski. – Zamierzamy utrzymać dotychczasową ofertę przewozową co najmniej do końca roku.
Problemem konkurencja i koszty
Prezes OPKS przyznaje jednak, że sytuacja finansowa przewoźników autobusowych pozostaje trudna. Ze strony opolskiego przewoźnika analizowana jest obecnie linia Opole – Ozimek.
– Zastanawiamy się, czy uda nam się utrzymać linię Opole – Ozimek, gdzie konkurencja otrzymuje dopłaty samorządowe i dzięki temu znacząco obniżyła ceny biletów – dodaje Nijakowski. – Jednak na ten moment nie planujemy zmian w rozkładach jazdy do końca roku.
Zapytaliśmy również, czy ograniczenie liczby kursów realizowanych przez opolskiego przewoźnika może wpłynąć na działalność spółki w przyszłości.
– Tak, każda reorganizacja i ograniczenia kursów mają wpływ na kondycję finansową, dlatego każdą zmianę w rozkładach jazdy poprzedza pełna analiza rentowności danej trasy – zaznacza prezes OPKS w Opolu.
Jak ustaliliśmy, styczniowe ograniczenia połączeń zmusiły już spółkę do redukcji zatrudnienia wśród kierowców autobusów....
Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.
👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 14 maja - e-wydanie dostępne tutaj.








Napisz komentarz
Komentarze