Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 8 lutego 2026 17:02
Przeczytaj:
Reklama
Reklama

Którędy obwodnica Zawady?

Temat budowy obwodnicy Zawady wrócił na tapet, po kilku latach ciszy. Na zaproszenie ministra infrastruktury do Warszawy pojechali dyrektor GDDKiA, wicewojewoda opolski, wiceprezydent Opola, wójt gminy Łubniany i wójt gminy Turawa. Tuż po zakończeniu rozmów pojawiło się wiele nieścisłości w temacie przebiegu spotkania i planów budowy obwodnicy Zawady. Pytamy zatem wójta gminy Turawa, Dominika Pikosa, jakie są szanse, aby ta realizacja doszła do skutku.
Którędy obwodnica Zawady?

- Czy wiedział Pan jaki będzie temat spotkania? Czy przed spotkaniem zostały Panu przekazane plany budowy obwodnicy?
- Spotkanie miało na celu skonsultowanie wariantów budowy obwodnicy w wariancie jasnozielonym, niebieskim i różowym (mapka). Obecni na spotkaniu wyrazili swoje zdanie, ja również pozwoliłem sobie przedstawić wnioski ze studium korytarzowego z 2022 roku, w którym uczestniczyli mieszkańcy gminy. Zaproponowano wówczas zebranym kilka wariantów budowy tej trasy i najmniej przychylnych głosów zebrał wariant proponowany właśnie przez Ministerstwo Infrastruktury. Przypomniałem również, że odbyły się konsultacje społeczne, o wynikach których wiedziała GDDKiA, z których jasno wynika, że mieszkańcy opowiedzieli się za wariantem jasnozielonym, a najwięcej głosów sprzeciwu dotyczyło wariantu niebieskiego. Wszystkie argumenty zostały wysłuchane i w mojej ocenie, plan budowy obwodnicy został odsunięty, ze względu na brak jednomyślności i sprzeciw wobec propozycji wpięcia do obwodnicy północnej.

- Na czym skończyło się spotkanie? W jakiej atmosferze się Państwo pożegnaliście? 
- Pan minister wysłuchał wszystkich uwag i stwierdził, że skoro nie możemy dojść do porozumienia w żadnym z proponowanych trzech wariantów, to odkładamy inwestycję do szuflady. Wychodziłem w przekonaniu, że temat na razie umiera, może żyłem w błędnym przekonaniu, ale w mojej ocenie, na tym spotkanie się zakończyło. Nie wiem, jak przebiegały dalsze rozmowy, bo sami zainteresowani wyszli, czyli ja, wiceprezydent Stelnicka, wójt Wąsiak. Czy były dalsze ustalenia, tego nie wiem. 

- Na czym stoimy teraz? Czy są pieniądze na tę inwestycję?
- Nie ode mnie to zależy, czy inwestycja będzie realizowana, bo to są środki z budżetu państwa, zarządzane centralnie przez Ministerstwo Infrastruktury, a pod to ministerstwo podlega Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Ja próbuję jedynie przekazać głos mieszkańców, którzy wyrazili swoją opinię. 

- Pojawiają się zarzuty, że Pan osobiście jest zaangażowany w temat budowy obwodnicy, ponieważ jej przebieg jest wytyczony przez Pana ziemię. 
- W momencie konsultacji, jako mieszkaniec Zawady, również oddałem swój głos, jeden głos. Całą procedurę prowadzi Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych  Autostrad i ja jedyne co mogę przekazać, to nie swój interes ale głos mieszkańców, poparty konsultacjami. Mogę się jedynie przyglądać z boku, jakie decyzje podejmuje GDDKiA i jak ministerstwo realizuje to zadanie. To jest wszystko, nie mam tu więcej nic do powiedzenia. Mogę tylko dbać, żeby głos mieszkańców był brany pod uwagę, bo tylko wtedy takie konsultacje i studia korytarzowe mają sens. 

Uwaga! To tylko fragment artykułu. Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Ziemi Opolskiej z 17 kwietnia - e-wydanie dostępne tutaj.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama