Deklaracje bez pokrycia i rosnące wątpliwości mieszkańców
Rondo w Czarnowąsach miało zostać przebudowane w 2026 roku - zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców - aby poprawić bezpieczeństwo i usprawnić ruch na drodze wojewódzkiej nr 454. Miało to rozwiązać problemy kierowców, którzy od lat zmagają się z niepraktycznym układem tzw. podwójnego ronda.
Warto przypomnieć, że inicjatywa przebudowy ronda wyszła od członków Społecznego Komitetu Dokończenia Budowy Obwodnicy miejscowości Opole - Borki, Dobrzeń Mały i Dobrzeń Wielki. To właśnie oni jako pierwsi skierowali pismo do Miejskiego Zarządu Dróg, wskazując na liczne i zarazem krytyczne uwagi mieszkańców dotyczące funkcjonowania obecnego ronda.
Społecznicy przekonywali, że optymalnym rozwiązaniem byłoby stworzenie pełnych relacji skrętnych na rondzie przy wiadukcie, co umożliwiłoby bezpośredni zjazd w stronę Dobrzenia Wielkiego, Popielowa i Namysłowa. Miejski Zarząd Dróg nie podzielił jednak tej opinii. Urzędnicy argumentowali, że proponowane skrzyżowania byłyby zbyt blisko siebie, co na drogach tej klasy jest niewskazane. Zwracali także uwagę na potencjalne niebezpieczeństwo, zwłaszcza po oddaniu kolejnego odcinka obwodnicy. To stanowisko nie zniechęciło społeczników, którzy wystąpili z kolejnym pismem - tym razem bezpośrednio do prezydenta Opola. I tam znaleźli zrozumienie.
W listopadzie ubiegłego roku, po miesiącach dyskusji, analiz i apeli, prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski oficjalnie potwierdził, że modernizacja ronda jest możliwa. Prace miały się rozpocząć na początku 2026 roku. Koszt inwestycji oszacowano na około 100 do 150 tys. zł.
Brak postępów i niepokój mieszkańców w 2026 roku
Minęły już prawie trzy miesiące 2026 roku i w lutym mieszkańcy postanowili się „upomnieć” o tę inwestycję. Nie kryją, że zaniepokoił ich brak postępów w sprawie przebudowy ronda na drodze wojewódzkiej nr 454 w Czarnowąsach. W związku z tym wysłali pismo do Zarządu Dróg Miejskich w Opolu.
- Mimo gotowej dokumentacji oraz stosunkowo niewielkiego kosztu inwestycji, nie widać żadnych działań w terenie ani oficjalnych komunikatów dotyczących harmonogramu prac - mówi przedstawiciel komitetu społecznego Grzegorz Gołębiowski. - To budzi rosnące zaniepokojenie wśród mieszkańców, którzy od lat zmagają się z problematycznym układem tzw. podwójnego ronda. Zapytaliśmy o aktualny stan realizacji tej inwestycji. Chcieliśmy również poznać konkretny harmonogram działań wraz z terminami oraz realną datę otwarcia ronda po przebudowie.
W odpowiedzi na skierowane zapytania mieszkańcy i społecznicy otrzymali pismo ze stanowiskiem urzędników, które rzuca nowe i zarazem bardzo niepewne światło na przyszłość planowanej inwestycji.
- Przedstawiciele Miejskiego Zarządu Dróg w Opolu poinformowali nas, że po pierwsze nie posiada kompletnej dokumentacji i oczekuje jej uzupełnienia przez nasz komitet społeczny – mówi Grzegorz Gołębiowski. - Po drugie, nie zna kosztów inwestycji i nie ma zabezpieczonych środków finansowych na ten cel. Po trzecie, przedstawiciele MZD w Opolu nie są w stanie wskazać żadnego terminu realizacji.
Oznacza to, że inwestycja, która jeszcze niedawno była publicznie przedstawiana przez władze miasta jako możliwa do realizacji już na początku 2026 roku, dziś nie ma ani harmonogramu, ani realnej perspektywy rozpoczęcia.
Apelują o działania
Mieszkańcy podkreślają, że nie chcą, aby wcześniejsze deklaracje władz miasta pozostały jedynie pustymi obietnicami. Oczekują konkretnych działań i sprawnej realizacji inwestycji, która – jako zadanie stosunkowo niedrogie i przygotowane formalnie – powinna zostać wykonana bez zbędnej zwłoki.
- Nie rozumiemy takiego podejścia - komentują brak zaangażowania ze strony władz Opola oraz MZD w Opolu. - Przebudowa ronda to wydatek rzędu 100–150 tys. zł. Na tle budżetu miasta jest to naprawdę niewielka kwota. Nie trzeba nawet ogłaszać przetargu na taką inwestycję. Zastanawiamy się również, jak to możliwe, że publicznie składa się deklaracje, a następnie nie dąży się do ich realizacji. Ta sprawa ujrzała światło dzienne , bo „upomnieliśmy” się o rondo.
Przedstawiciele społecznego komitetu zwracają uwagę, że dotychczasowa współpraca z urzędnikami pozostawia wiele do życzenia. Jak podkreślają, na wcześniejszym etapie nie zostali poinformowani o konieczności przeprowadzenia dodatkowych uzgodnień, co dziś opóźnia dalsze działania związane z inwestycją. Ich zdaniem brak jasnej komunikacji ze strony MZD w Opolu utrudnia sprawne procedowanie projektu.
- Chodziło o kwestie przepustowości tego drogowego obiektu - wyjaśnia Grzegorz Gołębiowski. - Nasz projektant przygotował analizy, których oczekuje MZD w Opolu. Do końca tego tygodnia zostaną one przekazane do tej instytucji. Poza tym nadal będziemy kierować pisma i walczyć o przebudowę tego ronda. Przemawia za tym rozsądek oraz ekonomia.
Mieszkańcy podkreślają, że mają prawo oczekiwać, iż samorząd będzie partnerem w rozwiązywaniu realnych problemów. Nie wspominając o tym, że przebudowa ronda w Czarnowąsach to przykład stosunkowo prostego rozwiązania, które przy niewielkich kosztach może znacząco poprawić bezpieczeństwo i funkcjonowanie układu drogowego. Przyniesie też wymierne korzyści gospodarcze, w tym ograniczenie zbędnego transportu, również w kontekście funkcjonowania lokalnych zakładów przemysłowych.








Napisz komentarz
Komentarze