Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego podjęta w czwartkowy wieczór, 12 lutego, nie jest zaskoczeniem. Już w trakcie kampanii wyborczej nie krył on sceptycyzmu wobec uznania śląszczyzny za język regionalny. W przeszłości zawetował również ustawę dotyczącą języka wilamowskiego. Tym razem podtrzymał swoją linię, mimo wyraźnego poparcia większości sejmowej.
Co zakładała ustawa?
Projekt przewidywał wpisanie języka śląskiego do katalogu języków regionalnych, co oznaczałoby konkretne, wymierne konsekwencje prawne i finansowe. W praktyce chodziło m.in. o:
- możliwość organizowania w szkołach dobrowolnych zajęć z języka śląskiego,
- montowanie dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości w gminach, gdzie ponad 20 proc. mieszkańców deklaruje używanie języka śląskiego,
- dofinansowanie działań służących ochronie i rozwojowi śląszczyzny,
- wprowadzenie dwóch przedstawicieli społeczności posługującej się językiem śląskim do Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych.
Zwolennicy ustawy argumentowali, że byłby to krok w stronę uporządkowania statusu języka używanego – według różnych szacunków – przez kilkaset tysięcy osób. Podkreślali również, że analogiczne rozwiązania funkcjonują już w przypadku języka kaszubskiego.
Wyraźna większość w Sejmie
W styczniowym głosowaniu ustawa uzyskała poparcie 244 posłów. „Za” głosowali wszyscy parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Polski 2050, Lewicy i Razem. Dołączyło do nich dwóch posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz trzech niezależnych.
Przeciw było 196 posłów – głównie z PiS, Konfederacji oraz Konfederacji Korony Polskiej. Dwóch wstrzymało się od głosu, a 18 nie wzięło udziału w głosowaniu.
Rozkład sił pokazywał wyraźny podział polityczny, ale też fakt, że ustawa miała stabilną większość. Teraz pytanie brzmi, czy parlament zdecyduje się na próbę odrzucenia weta większością trzech piątych głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Prezydent: „Faktów naukowych nie ustala się głosowaniem”
Uzasadniając swoją decyzję, prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że jego sprzeciw nie jest wymierzony w Ślązaków ani ich dziedzictwo.
– Szanuję i bardzo cenię tradycję i kulturę Śląska. Jest ona integralną częścią dziedzictwa Rzeczypospolitej. Jednak faktów naukowych nie ustala się głosowaniem w Sejmie, trzeba słuchać co o tej sprawie mówią specjaliści. Eksperci i językoznawcy wskazują, że mowa śląska jest dialektem języka polskiego. Nie możemy tworzyć precedensu, w którym większość polityczna rozstrzyga kwestie naukowe – oświadczył prezydent.








Napisz komentarz
Komentarze