Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 13:07
Przeczytaj:
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/firmy/rachunki/rachunek-biezacy-firmowy
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/
Dzikie pszczoły w kopalni wapienia

Ponad 50 gatunków dzikich pszczół żyje w kopalni: jest tu dla nich pół hektara „stołówki”

Kopalnia Wapienia Górażdże kojarzy się z ciężkim sprzętem i przemysłowym krajobrazem. Tymczasem właśnie tutaj powstała jedna z najciekawszych inicjatyw proekologicznych w regionie. Na pokopalnianych terenach żyje już ponad 50 gatunków dzikich pszczół, które korzystają z półhektarowej bazy roślin kwitnących oraz specjalnych glinianych „hoteli”. Projekt „Kopalnia Dzikich Pszczół”, realizowany przez Heidelberg Materials Polska i Stowarzyszenie Natura i Człowiek, pokazuje, że nawet przemysłowe miejsca mogą stać się przestrzenią przyjazną naturze.
Kwitnące stanowiska roślin i gliniane „hotele” dla dzikich pszczół na terenie Kopalni Wapienia Górażdże.

Autor: Heidelberg Materials Polska

Na pierwszy rzut oka trudno o bardziej przemysłowe miejsce. Kopalnia wapienia, ciężki sprzęt i surowiec wykorzystywany do produkcji cementu. A jednak właśnie tutaj znaleziono miejsce dla ponad 50 gatunków dzikich pszczół. Mają kwitnące rośliny, gliniane „hotele” i – jak się okazuje – całkiem dobre warunki do życia.
Kopalnia Wapienia Górażdże kojarzy się przede wszystkim z wydobyciem surowca. Tymczasem jej pokopalniane tereny stały się także miejscem prowadzenia działań na rzecz ochrony owadów zapylających. Projekt „Kopalnia Dzikich Pszczół” jest realizowany przez Heidelberg Materials Polska wspólnie ze Stowarzyszeniem Natura i Człowiek.
I nie chodzi tutaj o jedną czy dwie pszczoły, które przypadkiem pojawiły się wśród przemysłowego krajobrazu. Na terenie kopalni zidentyfikowano już ponad 50 gatunków dzikich pszczół.

Pół hektara dla zapylaczy
Jednym z najważniejszych elementów projektu jest zapewnienie owadom odpowiedniej bazy pokarmowej. Na około 0,5 hektara stanowisk pokopalnianych wysiano i posadzono rodzime rośliny kwitnące. Wśród nich znalazły się m.in. koniczyna czerwona i biała, komonica, wyka, przelot oraz traganek. Pojawiły się również szałwie, mikołajki, chabry i lnice. To nie jest przypadkowa łąka. Rośliny zostały dobrane tak, aby zapewniać zapylaczom pokarm przez możliwie długi okres sezonu.
A skoro jest jedzenie, potrzebne jest jeszcze miejsce do zamieszkania.

Pszczeli hotel z gliny, betonu i drewna
Właśnie dlatego na terenie kopalni powstały specjalne „hotele dla pszczół”. Ich konstrukcja może zaskakiwać.
Zamiast gotowych, sklepowych domków wykorzystano przede wszystkim lokalne materiały. Hotele mają formę glinianych prostopadłościanów z betonowym rdzeniem i drewnianymi elementami. Zostały wykonane ręcznie przez pracowników firmy Górażdże oraz członków Stowarzyszenia Natura i Człowiek. Mają zapewnić dzikim pszczołom miejsca odpowiednie do gniazdowania.
Projekt nie jest nowy. Badania nad populacją dzikich pszczół i innych owadów zapylających na terenie kopalni prowadzone są od kilku lat. Już w 2021 roku informowano o zidentyfikowaniu ponad 50 gatunków dzikich pszczół oraz o działaniach związanych z tworzeniem dla nich odpowiednich siedlisk.
Dziś projekt jest kontynuowany, a jego założenie pozostaje proste: im więcej odpowiednich stanowisk, pokarmu i miejsc do gniazdowania, tym lepsze warunki dla zapylaczy.

Kopalnia, która ma drugie życie
W tym projekcie interesujące jest przede wszystkim połączenie dwóch światów, które zwykle postrzegamy jako przeciwieństwa. Z jednej strony mamy przemysł i wydobycie wapienia. Z drugiej – kwitnące rośliny, owady i działania związane z ochroną przyrody.
Kopalnia Wapienia Górażdże od lat jest wskazywana jako miejsce o wysokich walorach przyrodniczych, a jej tereny były wykorzystywane także przy projektach związanych z ochroną fauny i flory. Dzikie pszczoły pełnią przy tym bardzo konkretną rolę. Zapylają rośliny nie tylko na terenie kopalni, ale również w jej otoczeniu.
Kopalnia nie jest więc dla nich wyłącznie przemysłowym krajobrazem. Stała się także miejscem, w którym mogą znaleźć jedzenie i schronienie.
A to właśnie takie pozornie niewielkie elementy – kwitnące stanowiska, odpowiednie rośliny czy miejsca do gniazdowania – mogą mieć znaczenie dla zachowania populacji zapylaczy. Bo kiedy mówi się o ochronie pszczół, najczęściej myślimy o ulu i pszczole miodnej. Tymczasem dzikich pszczół jest w Polsce znacznie więcej – a wiele z nich prowadzi samotny tryb życia i potrzebuje zupełnie innych warunków niż pszczoły hodowane przez człowieka.
I właśnie dlatego wśród przemysłowego krajobrazu kopalni można dziś usłyszeć coś, czego z wydobyciem wapienia zwykle nie kojarzymy – brzęczenie dzikich pszczół.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pitty Treść komentarza: A Ty jakie masz dokonania? Zawodowe i życiowe. Przegrałeś ko***urs? Data dodania komentarza: 27.08.2026, 08:25 Źródło komentarza: Dom Nad Jeziorem – nowy początek Autor komentarza: Mieszkaniec Treść komentarza: "Smaki Przywór" nie były organizowane z prywatnej inicjatywy mieszkańców? Data dodania komentarza: 19.08.2026, 21:50 Źródło komentarza: Piętnaście lat pomysłów, wydarzeń i społecznej energii Autor komentarza: ble Treść komentarza: Rowerem elektrycznym? Powinniście to podać. Data dodania komentarza: 21.07.2026, 10:51 Źródło komentarza: Wsiadła na rower i samotnie ruszyła do Santiago de Compostela. Ponad 3 tysiące kilometrów dla Laury Piechoty Autor komentarza: Kamikaze Treść komentarza: ale 105 lat temu to była Republika Weimarska ;) Data dodania komentarza: 28.06.2026, 20:53 Źródło komentarza: Padł nowy rekord ciepła w Polsce. Po 105 latach Prószków traci historyczny rekord Autor komentarza: Hanys Treść komentarza: Masz rację; prowadzenie tej sprawy przez jakiś sąd kościelny to pospolita brednia, zupełny nonsens. Podobnie jak wszystkich spraw dotyczących podejrzenia o seksualne przestępstwa kleru. Tylko sądy powszechne! Data dodania komentarza: 23.06.2026, 15:59 Źródło komentarza: TURAWA: Tajemnicze zniknięcie proboszcza. Postępowanie wszczął Sąd Diecezji Opolskiej Autor komentarza: Redemptor Treść komentarza: Wszędzie tam gdzie jest Kościół rzymsko katolicki i jego agendy – jest seks i dewiacje. I to trwa od wieków. Na świecie jest tylko jedna organizacja, która takich seks-dewiantów sama rekrutuje, potem tychże dewiantów wspiera a w razie wpadki chroni przed wymiarem sprawiedliwości. Dlatego atrakcją dla mediów jest nie sam wielebny dewiant, ale skuteczne wyłuskanie go spod papieskiej czyli kurialnej kurateli. Kościoła nie da się naprawić. Zbyt wiele uczynił krzywd, zbyt długo kłamał, cała logika tej instytucji oparta na hierarchii i pogmatwanej mistyce czyni ją przestarzałą, zbędną i szkodliwą społecznie. Miejmy nadzieję, że rychło nastąpi upadek tej zdemoralizowanej Stajni Augiasza pomiotu Antychrysta i wyzwolenie ludzkości z jego pazernych macek. Nie wierzcie tej usakralnionej obłudzie, tej eklezjalnej hipokryzji! Ta instytucja została stworzona na kłamstwie i nie jest w stanie się oczyścić. Czyż jego wyznawcy nie słyszą „głosu z nieba mówiącego: „Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające. Bo grzechy jego narosły aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jego niesprawiedliwe uczy***i" (Ap 18. 4). Data dodania komentarza: 17.06.2026, 11:05 Źródło komentarza: TURAWA: Tajemnicze zniknięcie proboszcza. Postępowanie wszczął Sąd Diecezji Opolskiej
Reklama
Reklama