Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 25 stycznia 2026 01:07
Przeczytaj:
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/
Dramat jednej rodziny poruszył całą gminę

Jedna noc zabrała mu wszystko. Tragiczny pożar w Sarnach Wielkich. Trwa zbiórka dla pana Jacka

Jedna noc zmieniła jego życie w ruinę. W sylwestrowym pożarze domu w Sarnach Wielkich (gm. Niemodlin) pan Jacek stracił córkę, dach nad głową i resztki poczucia bezpieczeństwa. Dziś lokalna społeczność jednoczy się, by pomóc mu stanąć na nogi.
Zniszczone wnętrze domu po pożarze w Sarnach Wielkich w gminie Niemodlin

Autor: pomagam.pl

Są takie historie, które trudno opisać bez ścisku w gardle. Bo jak znaleźć właściwe słowa, gdy w jedną noc człowiek traci dziecko, dom i resztki poczucia bezpieczeństwa? Jak pogodzić się z myślą, że Nowy Rok – symbol nadziei i nowego początku – dla kogoś stał się początkiem niewyobrażalnej tragedii?

W noc sylwestrową, z 31 grudnia 2025 na 1 stycznia 2026 roku, około godziny czwartej nad ranem, w Sarnach Wielkich (gm. Niemodlin) wybuchł pożar domu jednorodzinnego. Gdy strażacy dotarli na miejsce, budynek był już cały w ogniu. Do akcji ruszyły liczne zastępy – sześć wozów, 25 strażaków. Walka była dramatyczna, szybka, pełna napięcia.

Z płonącego domu wyniesiono jedną osobę – 30-letnią kobietę. Nieprzytomną. Rozpoczęła się reanimacja, desperacka walka o życie. Minuty, które decydują o wszystkim. Niestety, mimo wysiłku ratowników, lekarz stwierdził zgon.

Dla pana Jacka był to moment, w którym świat po prostu się skończył. W pożarze stracił córkę – ostatnią bliską osobę. Trzy lata wcześniej pochował żonę. Rok temu syna. Teraz ogień zabrał mu nie tylko dziecko, ale też dom – miejsce, w którym było całe jego życie, wspomnienia, codzienność. Został sam. Bez rodziny. Bez dachu nad głową.

A przecież pan Jacek to człowiek, którego w Sarnach Wielkich zna każdy. Zawsze życzliwy, zawsze gotowy pomóc. Nie trzeba było go prosić – sam przychodził, gdy ktoś potrzebował wsparcia. Przy parafii, przy wiejskich inicjatywach, przy zbiórkach. Cichy, skromny, z sercem na dłoni.

Dziś to on potrzebuje pomocy

Rodzina i mieszkańcy uruchomili zbiórkę na portalu pomagam.pl pod hasłem „Odbudowa domu po pożarze”. Zbierane są środki na najpilniejsze potrzeby: tymczasowe mieszkanie, podstawowe wyposażenie i ubrania, pomoc psychologiczną oraz odbudowę domu lub zabezpieczenie przyszłości. Cel to 100 tysięcy złotych. Do wieczora 20 stycznia udało się zebrać 30 157 zł. To dużo – ale wciąż za mało, by Jacek mógł stanąć na nogi.

 Uwaga! To tylko fragment artykułu. Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Ziemi Opolskiej z 22 stycznia - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama