Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 3 lipca 2026 05:50
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/

Mongołowie, Odra i las - dzięki nim są dziś Przywory

Nie jest znana data powstania Przywór, która zaginęła w mrokach średniowiecza. Jednak z początkami miejscowości związana jest pewna legenda. Wiąże ona powstanie wsi z najazdem Mongołów na ziemie polskie w 1241 roku.
Mongołowie, Odra i las - dzięki nim są dziś Przywory

Autor: prywatne archiwum Zbigniew Jackowski

W obliczu wielkiego zagrożenia ludzie zaczęli szukać bezpiecznego schronienia. A tutaj znajdowały się lasy, w których można było się schronić. Zaś tuż obok znajdowało się zakole Odry, która dostarczała niezbędną do życia wodę i  obfitość ryb. Zgodnie z tą legendą za matecznik Przywór można uznać teren, gdzie aktualnie znajdują się  dom kultury, remiza strażacka i kościół. Na tym terenie znajdowano też naczynia gliniane z XIII wieku. Te archeologiczne odkrycia do pewnego stopnia potwierdzają prawdziwość legendy o powstaniu Przywór. Jak podkreśla lokalny historyk Zbigniew Jackowski, takie źródła historyczne nie pozwalają na wyciągnięcie wniosku, że wieś na pewno powstała w XIII wieku.

Pierwsze pewne informacje o istnieniu Przywór pochodzą z 1531 roku. Znajdują się w dokumencie wydanym przez księcia opolskiego Jana Dobrego oraz biskupa wrocławskiego Jakuba Salczego, opisującym uposażenie kolegiaty opolskiej. W dokumencie z nazwy wymieniono około 180 miejscowości na terenie księstwa opolsko-raciborskiego, w tym Przywory, pod nazwą „Prziwory”. Z treści dokumentu wynika, że wieś była własnością kolegiaty opolskiej, czyli dzisiejszej katedry Św. Krzyża, a dochody z niej należały do księdza kanonika zasiadającego w ławie po prawej stronie prezbiterium kolegiaty na miejscu szóstym. W 1531 roku owym kanonikiem był ks. Aleksy Polonij. Ciekawostkę stanowi fakt, że według książęcego dokumentu obok miejscowości znajdowało się jezioro. Aktualnie nie ma po nim śladu. 

Na przestrzeni wieków miejscowość funkcjonowała pod nazwami: Prziwory, Przybor, Przywór, Przywor. W maju 1936 roku władze hitlerowskie  w ramach likwidacji polskiego nazewnictwa zmieniły nazwę wsi na Odertal OS. Nazwa ta przetrwała zaledwie parę miesięcy, gdyż zmieniono ją na kolejną: Oderfest. Powodem był fakt, że tę samą nazwę „Odertal” nadano wcześniej wsi Zdzieszowice.

Na rozwój gospodarczy miejscowości miały wpływ dwa czynniki. Jednym z nich była rzeka Odra. Pierwotnie pomiędzy miejscowościami Przywory i Kąty Opolskie meandrowała ona przybierając kształt cyfry trzy. W efekcie korzystanie z jej transportowych możliwości sprawiało dużo trudności. W końcu XVIII wieku zapadła decyzja o uregulowaniu rzeki. W efekcie zniknęły jej „brzuszki”. Warto podkreślić, że mieszkańcy Przywór do dziś pozostałość po dawnej Odrze nazywają Starą Odrą. Zaś właściwa Odra przesunęła się o niemal kilometr od centrum wsi, na zachód.  Od 1845 roku przez wieś przebiegają tory kolejowe. Jednak pociągi przez długi czas nie zatrzymywały się tutaj. Dopiero w 1903 roku powstał przystanek kolejowy, z którego mogli korzystać mieszkańcy. Pierwotnie miał się on znajdować pomiędzy Przyworami, Kątami Opolskimi oraz Miedzianą. O zmianę tej lokalizacji zabiegał obrotny właściciel nowoczesnego tartaku parowego oraz młyna. Był on mieszkańcem Przywór i zależało mu, aby znajdował się on tuż obok jego przedsiębiorstwa. I tak też się stało. 

Ciekawostką jest fakt, że w Przyworach funkcjonował przemysł chemiczny. W miejscowości produkowano chemię gospodarczą m.in. proszek do prania. 
Najstarszym zabytkiem w miejscowości jest rzeźba św. Jana Nepomucena z 1719 roku. Znajduje się ona w centrum wsi. Jest prezentem dla przyworzan od ówczesnego kanonika opolskiego Józefa hrabiego von Tenczin-Paczinskiego.

Od 1687 roku miejscowość należała do parafii Groszowice. W Przyworach istnieje  pięknie utrzymany kościół pw. Matki Boskiej Anielskiej, powstały z inicjatywy ks. proboszcza Franciszka Rudzkiego. Został wybudowany w bardzo trudnych gospodarczo czasach kryzysu po I wojnie światowej, gdy największą bolączką mieszkańców były częste napady bandyckie. W 1922 roku poświęcony został kamień pod budowę kościoła, a już w 1923 oddano go do użytku wiernych.
Wzór ołtarza wzięto z kościoła w Altheide Bad (dzisiejszej Polanicy). Fundatorką obrazu Matki Boskiej Anielskiej była żona właściciela tartaku w Przyworach Maria Grabowska.

Ciekawostkę stanowi też fakt, że pierwsze organy w kościele miały kształt wielkiej szafy, wyposażonej w pompkę. Do grania na nich potrzebne były zawsze dwie osoby: organista oraz osoba, która wpompowywała powietrze do wielkiego wora. Tę funkcję zazwyczaj pełnili mieszkańcy Przywór oraz starsi uczniowie tutejszej szkoły. 

Szybkie tempo budowy kościoła w Przyworach i brak funduszów nie wyszło na dobre. Z biegiem czasu jego bryła zaczęła tracić stabilność. Przyczyną okazały się zbyt słabe fundamenty. Aby wzmocnić konstrukcję kościoła przymurowano do zewnętrznych ścian pomiędzy witrażami filary oraz zastosowano stalowe pręty z miejscowej kuźni Dygi.

Jedną z najwybitniejszych postaci, związanych z Przyworami jest Antoni Pawleta (1886-1950), syn przyworskiej akuszerki Jadwigi i Michała, robotnika tartacznego.  Był on redaktorem, wydawcą i dziennikarzem polskich „Nowin Codziennych", „Katolika Trzyrazowego" oraz „Głosu Polski z Berlina". Zawodu uczył się w wydawnictwie Bronisława Koraszewskiego w Opolu. Współpracował z Wojciechem Korfantym w Katowicach. Nie rezygnował ze swojej pracy, pomimo niemieckich represji i odebraniu prawa wykonywania zawodu w czasach hitlerowskich. Antoni Pawleta był podczas plebiscytu wiceprezesem Komitetu Parytetycznego w Opolu i działał w okręgu prószkowskim. W latach 20-tych sprawował funkcję posła polskiego w górnośląskim Sejmiku Prowincjonalnym.

Niemcy aresztowali Antoniego Pawletę 3 września 1939 roku i umieścili w obozie koncentracyjnym KL Buchenwald. Po zakończeniu II wojny światowej, pomimo problemów zdrowotnych angażował się w działalność społeczno-polityczną. Zmarł  w 1950 roku w szpitalu w Prószkowie przegrywając z wyniesioną z obozu koncentracyjnego gruźlicą.

Uwaga! To tylko fragment artykułu. Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Ziemi Opolskiej z  16 sierpnia - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kamikaze Treść komentarza: ale 105 lat temu to była Republika Weimarska ;) Data dodania komentarza: 28.06.2026, 20:53 Źródło komentarza: Padł nowy rekord ciepła w Polsce. Po 105 latach Prószków traci historyczny rekord Autor komentarza: Hanys Treść komentarza: Masz rację; prowadzenie tej sprawy przez jakiś sąd kościelny to pospolita brednia, zupełny nonsens. Podobnie jak wszystkich spraw dotyczących podejrzenia o seksualne przestępstwa kleru. Tylko sądy powszechne! Data dodania komentarza: 23.06.2026, 15:59 Źródło komentarza: TURAWA: Tajemnicze zniknięcie proboszcza. Postępowanie wszczął Sąd Diecezji Opolskiej Autor komentarza: Redemptor Treść komentarza: Wszędzie tam gdzie jest Kościół rzymsko katolicki i jego agendy – jest seks i dewiacje. I to trwa od wieków. Na świecie jest tylko jedna organizacja, która takich seks-dewiantów sama rekrutuje, potem tychże dewiantów wspiera a w razie wpadki chroni przed wymiarem sprawiedliwości. Dlatego atrakcją dla mediów jest nie sam wielebny dewiant, ale skuteczne wyłuskanie go spod papieskiej czyli kurialnej kurateli. Kościoła nie da się naprawić. Zbyt wiele uczynił krzywd, zbyt długo kłamał, cała logika tej instytucji oparta na hierarchii i pogmatwanej mistyce czyni ją przestarzałą, zbędną i szkodliwą społecznie. Miejmy nadzieję, że rychło nastąpi upadek tej zdemoralizowanej Stajni Augiasza pomiotu Antychrysta i wyzwolenie ludzkości z jego pazernych macek. Nie wierzcie tej usakralnionej obłudzie, tej eklezjalnej hipokryzji! Ta instytucja została stworzona na kłamstwie i nie jest w stanie się oczyścić. Czyż jego wyznawcy nie słyszą „głosu z nieba mówiącego: „Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające. Bo grzechy jego narosły aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jego niesprawiedliwe uczy***i" (Ap 18. 4). Data dodania komentarza: 17.06.2026, 11:05 Źródło komentarza: TURAWA: Tajemnicze zniknięcie proboszcza. Postępowanie wszczął Sąd Diecezji Opolskiej Autor komentarza: Ozimianin Treść komentarza: Ja z chęcią się wybiorę, tegoroczny program "Dni Ozimka" wygląda obiecująco :) Data dodania komentarza: 10.06.2026, 15:01 Źródło komentarza: Karty odkryte! Wiemy, kto wystąpi na tegorocznych Dniach Ozimka Autor komentarza: J,Wi***ler Treść komentarza: Nie ma co komentować,,bo i tak to nic nie zmieni ! Szkoda ogromna, że do tego w ogole doszło,, gdzie mają siè ,,podziać,, te szare ludzie,,Ci, ktòrzy nie mają nikogo,,,nie mają samochodu,,ani nawet niekiedy telefonu! GDZIE SĄ I JAK USTAWIŁY SIĘ DO PROBLEMU - ,,ORGANA RZĄDZĄCE,, NO TE CO NA NICH LUDZIE GŁOSOWALI...TYLU BARDZO DOBRYCH LRKARZY, CHIRURGÒW MIAŁ OZIMEK,,OPOLSZCZYZNA I CO,, NAGLE ,,WYPATOWALI,, LUB RZADZĄCY MAJĄ INNE ,,MYŜLENIE,, LUB NIE STARCZY KASY NA LEKARZY,, BO OPŁACA SIĘ CO INNEGO,, A ZDROWIE LUDZKIE NAGLE ,,WYBLAKŁO NA WARTOŚCI,, I TEMAT STAŁ SIĘ NIE AKTUALNY!!! BOŻE - MOŻE TOBIE UDA SIÈ OŚWIEÇIĆ JESZCZE PWENE,,LUDZKIE UMYSŁY ??? BOŻE DOPOMÒŻ, I POŚLIJ̌ - HELIKOPTERY NA OZIMEK I OKOLICZKE WIOSKI,, KTÒRE ZDĄŻĄ POMÒC RATOWAĆ - LUDZKIE ŻYCIE !!! Data dodania komentarza: 4.05.2026, 00:25 Źródło komentarza: Chirurgia znika z mapy regionu. Oddział w Ozimku zlikwidowany. Co to oznacza dla pacjentów? Autor komentarza: Alex Treść komentarza: Coś mi podpowiada, że tym załapanym, jest czeski Cygan... Data dodania komentarza: 23.04.2026, 16:43 Źródło komentarza: Perfumy, narkotyki i kastet - czeska grupa zatrzymana w Opolu
Reklama
Reklama