Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 3 kwietnia 2026 15:02
Przeczytaj:
Reklama https://www.facebook.com/profile.php?id=100071770661293
Reklama

O przedszkolach, które wychowują w zgodzie z naturą

Leśne przedszkola już na dobre wpisały się w polski krajobraz edukacyjny. Są to placówki, w których dzieci zdobywają nowe umiejętności i wiedzę w oparciu o poszanowanie otaczającego środowiska naturalnego, kulturowego i historycznego. Również na Opolszczyźnie przybywa miejsc, w których te założenia odgrywają coraz większą rolę w pracy z małym człowiekiem.
O przedszkolach,  które wychowują w zgodzie z naturą

Źródło: Bajkowy Las Łubniany, przedszkole Narok

Idea leśnego przedszkola narodziła się kilkadziesiąt lat temu w Danii. To miejsca, w których dzieci spędzają czas niemal wyłącznie na zewnątrz. W skali roku jest to 80% czasu. Dzieci spacerują, bawią się, uczą i poznają świat na zewnątrz w deszczu, śniegu i ostrym słońcu, a przy okazji czerpią to, co najlepsze w kontakcie z naturą. Dorośli opiekunowie nie nadzorują, a towarzyszą im w poznawaniu świata. Nie ma tam tradycyjnych zabawek. Dzieci bawią się tym, co znajdą na ziemi lub same zbudują. Przedszkola korzystają z wiat, szałasów, leśniczówek, altan, baraków czy wojskowych namiotów. Zdarza się, że przez cały dzień dzieci nie wchodzą do zamkniętych pomieszczeń.
Od 2016 roku działa Polski Instytut Przedszkoli Leśnych, który współpracuje z uczelniami. Wspiera też powstawanie nowych tego typu placówek. Wypracował on standardy i rekomendacje, a także opracował koncepcję pedagogiczną polskich przedszkoli leśnych.
W Łubnianach od 2018 roku funkcjonuje leśne przedszkole „Bajkowy Las”. Miejsce to znajduje się na obrzeżach miejscowości. Założyła je Katarzyna Sowa. „Bajkowy Las” zajmuje powierzchnię 1 hektara sosnowego lasku, który został ogrodzony. Dzieci mają do dyspozycji m.in. altanę z kominkiem, która pełni funkcję przedszkolnego budynku. Na tym terenie znajdują się jeszcze namiot z leżankami, szałasy, drewniane domki, trampolina, plac zabaw, kuchnia błotna oraz różnego rodzaju konstrukcje zręcznościowe, z których mogą korzystać uczestnicy zajęć. Warto zaznaczyć, że wiele z nich zostało wykonanych przez dzieci. Pomiędzy drzewami powieszono hamaki. Dzieci opiekują się zwierzętami, które tam mieszkają. Są to świnki, kozy, króliki czy kucyki. Przedszkole ma także tzw. bazy. Są to wybrane miejsca w terenie, z których korzystają leśne przedszkolaki. 
Najwięcej wątpliwości ze strony rodziców zawsze wzbudza aspekt zdrowotny pobytu w takiej leśnej placówce, tym bardziej że maluchy przez cały dzień są na dworze: na śniegu, deszczu czy ostrym wietrze. 
- Z naszego doświadczenia wynika, że takie warunki hartują organizmy dzieci – wyjaśnia Katarzyna Sowa. - Rzadziej chorują niż ich rówieśnicy, którzy spędzają całe dnie w pomieszczeniach. Mają lepszą odporność. W altanie zimą rozpalamy w kominku. Nasze dzieci potrafią biegać w odzieży termicznej boso po śniegu. To nam, dorosłym, wydaje się, że jest im zimno. Trzeba pamiętać, że one są cały czas w ruchu. 
Dzieci poznają zasady bezpiecznego zachowania się w terenie. Warto też zaznaczyć, że leśne przedszkola realizują program tak jak inne placówki, tyle że do tego celu wykorzystywane są inne narzędzia czy metodyka. Pobyt w takim przedszkolu to dla dziecka nauka życia.
- Dzieci, które spędzają dużo czasu na świeżym powietrzu, stają się bardziej kreatywne – mówi Katarzyna Sowa. - Same szukają rozrywki, wymyślają nowe zabawy, odkrywają nowe rośliny i zwierzęta. Mają kontakt z naturą przez większą część dnia. Tutaj uczą się również samodzielności oraz pracy w grupie. Mają wpływ na to, co się dzieje w przedszkolu. Tym samym przekonują się, czym jest odpowiedzialność. Cały czas się ruszają, co sprawia, że znika problem nadwagi i otyłości. Maluchy poznają przez doświadczenie. Kontakt z naturą sprawia, że rozwijają zdolności logicznego myślenia, przewidywania konsekwencji i planowania. To bezcenne umiejętności, z których będą korzystać przez resztę życia.
Katarzyna Sowa podkreśla, że nie umniejsza sensu funkcjonowania systemowych przedszkoli. Promując ideę wychowywania zgodnie z naturą, stara się pokazać, że wiele jej elementów można wprowadzić do działalności tych placówek. Dzieci powinny mieć jak najwięcej kontaktu z otaczającą je przyrodą. Przedszkole systemowe też może nabrać leśnego charakteru. Wystarczy, że przedszkolaki będą więcej czasu spędzały na świeżym powietrzu, chodziły do lasu, parku czy na łąkę. 
Jak się okazuje, na terenie powiatu opolskiego funkcjonują placówki, w których te idee z sukcesem zostały wplecione w wychowanie i edukację maluchów. Jest to Publiczne Przedszkole im. św. Franciszka z Asyżu w Naroku oraz jego oddział w Żelaznej. 
Przez wiele lat jego dyrektorką była Gizela Przybyła, którą zawsze interesowały zagadnienia związane z naturą. Szczególnie zależało jej na tym, aby dzieciom przybliżyć ten świat. Małe, wiejskie przedszkole otrzymało Zielony Certyfikat I stopnia, który przyznawany jest przez Fundację Ośrodka Edukacji Ekologicznej w Warszawie. 
Praktycznie od 1993 roku realizowano z dziećmi program edukacji ekologicznej. W jego ramach zagospodarowano ogródek. Zbudowano skalniaki, ścieżkę zdrowia, japońską bramę i wydzielono uprawę ziół. Dzieci posadziły mnóstwo roślin egzotycznych, którymi się opiekują i poznają ich biologię. Prowadzono też akcję propagowania segregacji odpadów. Przedszkole jest organizatorem wielu ciekawych wydarzeń, takich jak święto pieczonego ziemniaka, święto dyni czy dożynki. Odbywają się warsztaty, wycieczki w teren czy konkursy. 
W przedszkolu w Naroku realizowano również wiele projektów o zasięgu lokalnym, krajowym i międzynarodowym. 
– Skontaktowała się ze mną dyrektorka przedszkola w Szwecji - wspomina była dyrektorka Gizela Przybyła. - Namówiła do przygotowania wspólnego przedsięwzięcia. Chodziło w nim o wymianę doświadczeń pomiędzy placówkami polskimi oraz szwedzkimi. Okazało się, że możemy się od siebie wiele nauczyć, tak aby dzieci, które uczęszczają do naszych placówek, mogły na pobycie w nich jak najwięcej skorzystać. Postanowiliśmy spróbować i udało się nam zdobyć pieniądze na to przedsięwzięcie. 
Dzięki tej współpracy kadra przedszkola z Naroka mogła zapoznać się z tzw. pedagogiką zajęć. W Szwecji dzieci bardzo dużo czasu spędzają na zewnątrz. Od najmłodszych lat uczone są kontaktu z naturalnym środowiskiem na różne sposoby. Jest ono także wykorzystywane do przekazywania dzieciom wiedzy. Drugim obszarem, na którym się skupiono, było żywienie maluchów. Bardzo dużo dzieci w Polsce ma problem z otyłością. Wydarzenia przewidziane w ramach projektu wiązały się więc z wprowadzeniem odpowiednich nawyków żywieniowych. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: wojtekTreść komentarza: no tak - starzy śmiecą a dzieci sprzątająData dodania komentarza: 28.03.2026, 10:23Źródło komentarza: Wielkie sprzątanie Jeziora TurawskiegoAutor komentarza: SylwiaTreść komentarza: Brawo dla Burmistrza z Ozimska, radnych i sołtysów za staranie się o polepszenie bytu mieszkańców Jedlic.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 20:20Źródło komentarza: Gmina Ozimek wnioskuje o 250 tys. zł na świetlicę w JedlicachAutor komentarza: SylwiaTreść komentarza: Brawo dla Burmistrza, radnych i sołtysów z gminy Ozimek. W gminie Dobrodzień złożyłam podobny projekt w miejscowości Klekotna ale to zadanie chyba by przerosło rządzących ponieważ wybrali zrobienie boiska przy szkole, gdzie już było ono wcześniej. Brak słów.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 20:03Źródło komentarza: Gmina Ozimek wnioskuje o 250 tys. zł na świetlicę w JedlicachAutor komentarza: Łosowiecki menTreść komentarza: i bezpieczeństwo Masowa ;)Data dodania komentarza: 22.02.2026, 21:01Źródło komentarza: Nowa łódź ratownicza już w OSP Osowiec. Druhowie: „To ogromny krok naprzód”Autor komentarza: SebastianTreść komentarza: A co jakby twoje dziecko zgwalcil ? Też byś chciał żeby wrócił ? Pasterz dobrze wytresował swoje owieczki 👎Data dodania komentarza: 22.02.2026, 11:42Źródło komentarza: TURAWA: Tajemnicze zniknięcie proboszcza. Postępowanie wszczął Sąd Diecezji OpolskiejAutor komentarza: JakubTreść komentarza: Bardzo smutne, że dochodzi do takich sytuacji. Fałszywe oskarżenia to poważna sprawa i powinny być rozstrzygane zgodnie z prawem. Poszedłbym do sądu na miejscu Proboszcza. Oby dobro zwyciężyło i Ksiądz wrócił do swojej Parafii.Data dodania komentarza: 20.02.2026, 13:18Źródło komentarza: TURAWA: Tajemnicze zniknięcie proboszcza. Postępowanie wszczął Sąd Diecezji Opolskiej
Reklama
Reklama