Na kiermasz przygotowano imponującą liczbę kulinarnych atrakcji. Na stołach znalazło się m.in. 20 blach domowego ciasta, 480 ręcznie lepionych pierogów, 50 litrów aromatycznego bigosu, 7 bochenków swojskiego chleba oraz około 50 kiełbas. Nie zabrakło również 50 monodeserów, pasztetu, soli ziołowej i przetworów przygotowanych przez panie z koła, a także niezliczonych litrów kawy i herbaty. Na uczestników czekały również wata cukrowa i popcorn.
Atrakcje kulinarne nie wyczerpywały programu wydarzenia. Dla uczestników przygotowano stoisko z koralikami oraz trzygodzinne warsztaty artystyczne dla dzieci. Dużym zainteresowaniem cieszyły się także licytacje, podczas których można było zdobyć m.in. koszulkę Odry Opole z autografami, obraz lokalnej artystki, usługi techniczne oraz wyjątkowe pakiety, takie jak przygotowanie domowych pierogów czy prace sprzętem budowlanym wraz z operatorem.
Organizatorzy zwracają uwagę, że największą wartością nie była sama kwota, lecz okazana solidarność i wielkie serca uczestników. Jarmark pokazał, jak silna może być lokalna wspólnota w działaniach charytatywnych.
Jak zaznacza przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich „Mamy i My” w Grodźcu Ewa Adamiec, początkowo wydarzenie miało mieć wyłącznie kulinarny charakter. Z czasem, w sposób spontaniczny, jego formuła wzbogaciła się o warsztaty plastyczne dla dzieci i stoisko rękodzielnicze. Licytacje również nie były planowane. Pomysł pojawił się, gdy organizatorom zostało kilka pierogów i postanowiono je zlicytować. Następnie uczestnicy zaczęli spontanicznie oferować kolejne przedmioty i usługi, które trafiały na aukcję.
Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.
👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 26 marca - e-wydanie dostępne tutaj.








Napisz komentarz
Komentarze