Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 10 lutego 2026 18:15
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/
Bez zbiornika retencyjnego kolejne powodzie są tylko kwestią czasu

Tułowice i Niemodlin alarmują: Bez zbiornika znowu nas zaleje

Po dramatycznej powodzi we wrześniu 2024 roku samorządowcy z Tułowic, Niemodlina i okolic alarmują: brak zbiornika retencyjnego na rzece Ścinawa Niemodlińska zwiększa ryzyko kolejnych katastrof. Inwestycja planowana od dekad wciąż pozostaje na papierze, a koszt całego przedsięwzięcia szacowany jest na 75 mln zł.
Rzeka Ścinawa Niemodlińska podczas powodzi we wrześniu 2024 roku w Tułowicach – widoczne zalane tereny i zagrożone budynki.

Autor: Gmina Tułowice

Wrzesień 2024 roku mieszkańcy Tułowic i Niemodlina zapamiętają na długo – rzeka Ścinawa Niemodlińska wylewała z brzegów, niszcząc domy, place zabaw i infrastrukturę gminną. Samorządowcy biją na alarm: bez budowy zbiornika retencyjnego kolejne powodzie mogą okazać się tragiczne. Inwestycja planowana od dziesięcioleci wciąż pozostaje na papierze, a czas ucieka.

Ścinawa Niemodlińska to rzeka, która od lat sprawia mieszkańcom wielu gmin Opolszczyzny poważne problemy. Praktycznie każdego roku okoliczne tereny są podtapiane przynajmniej raz, a niekiedy nawet dwa razy. Co kilka lat dochodzi do poważniejszych zniszczeń - rzeka zalewa wsie i miasteczka. Tak było jesienią 2020 roku oraz podczas tragicznej powodzi we wrześniu 2024 roku, kiedy poziom wody na wodowskazie w Niemodlinie sięgnął niemal 450 cm. Choć rzeka ma niecałe 60 km długości, odwadnia rozległy, nizinny obszar Równiny Niemodlińskiej i uchodzi do Nysy Kłodzkiej w Lewinie Brzeskim.

W tej sytuacji samorządowcy z Tułowic i Niemodlina podkreślają, że nie ustają w staraniach o utworzenie zbiornika retencyjnego na rzece Ścinawie Niemodlińskiej. Potrzebę stworzenia takiego zabezpieczenia przed wielką wodą dostrzegają również przedstawiciele Korfantowa oraz Lewina Brzeskiego.

- Zależy nam szczególnie na realizacji tej inwestycji, ponieważ podczas powodzi we wrześniu 2024 roku nasza gmina poniosła największe straty związane z wylaniem Ścinawy Niemodlińskiej - mówi burmistrz Niemodlina Bartłomiej Kostrzewa. - Warto podkreślić, że na całym odcinku tej rzeki nie istnieje ani jeden zbiornik retencyjny, co znacząco zwiększa ryzyko powodziowe. Sytuacja ta stanowi poważne zagrożenie dla naszej społeczności. Nie ulega wątpliwości, że do kolejnej powodzi prędzej czy później dojdzie. Budowa zbiornika retencyjnego to kluczowy element ochrony przed skutkami wielkiej wody, bo może uratować życie, mienie oraz infrastrukturę gminną. Jest to inwestycja nie tylko strategiczna, ale wręcz niezbędna dla bezpieczeństwa mieszkańców.

Burmistrz Bartłomiej Kostrzewa dodaje, że jest zwolennikiem budowy suchego zbiornika retencyjnego...

Chcesz poznać całą historię?
Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.
👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 5 lutego - e-wydanie dostępne tutaj.


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama