Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Piątek, 24 czerwca 2022 23:44
Przeczytaj:
ReklamaIMEX Pellet
ReklamaSenator RP Beniamin Godyla

Feralne miejsce na A4?

W ciągu czterech dni doszło aż do trzech wypadków pomiędzy 232. a 233. kilometrem na opolskim odcinku autostrady. Jeden z nich okazał się śmiertelny. Chodzi o okolice Ochódz. W przeszłości też powtarzały się tu zdarzenia drogowe, co nasuwa myśl, że być może eksperci powinni przyjrzeć się uważnie temu miejscu. Być może jest coś, co przyczynia się do tego stanu rzeczy.
Feralne miejsce na A4?
Autor: Prostozopolskiego

Pierwsza kraksa z serii miała miejsce w sobotę 11 czerwca na 232. km w kierunku Katowic. Było około godziny 18.00.  Samochód osobowy marki BMW najechał na tył poprzedzającego go volkswagena passata. Jedna osoba ranna została przetransportowana do szpitala. Na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.  

Dzień później około godziny 11.00 do tragicznego wypadku doszło niewiele dalej, bo na 233. kilometrze – też w kierunku Katowic. Osobowe volvo, którym podróżowało małżeństwo z Niemiec, z niewyjaśnionych przyczyn uderzyło w barierę energochłonną i dachowało. 56-letnia pasażerka auta, pomimo reanimacji podjętej na miejscu przez ratowników, zmarła. 55-letni kierowca, który doznał również poważnych obrażeń, został przetransportowany śmigłowcem do szpitala.  

We wtorek 14 czerwca miał miejsce kolejny wypadek, w którym uczestniczyły dwa samochody ciężarowe: był to znów kierunek Katowice i znów 232. kilometr. Służby ratunkowe otrzymały zawiadomienie o zdarzeniu o godzinie 17.30. Pierwsze informacje dotyczyły tylko jednego samochodu ciężarowego, który wypadł z drogi, uderzył w wiadukt i przewrócił się na bok na pas zieleni. Na miejscu okazało się, że w zdarzeniu brał udział jeszcze drugi tir, który też wypadł z drogi. 

Szczegóły w aktualnym wydaniu Tygodnika Ziemi Opolskiej z 17 czerwca - e-wydanie dostępne tutaj.


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama