3-letni Nikodem Jośko z sołectwo Chobie zmaga się z ostrą białaczką limfoblastyczną. W pomoc dla chłopca zaangażowały się setki osób, organizując zbiórki pieniędzy oraz liczne akcje charytatywne. Kiedy jednak okazało się, że wsparcie finansowe może nie być wystarczające, rozpoczęto poszukiwania dawcy szpiku – osoby genetycznie zgodnej z Nikodemem.
Diagnoza, która zmieniła wszystko
Pod koniec stycznia tego roku Nikodem zaczął skarżyć się na silny ból nóg. Zaniepokojeni rodzice pojechali z nim na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Opolu. Wtedy podejrzewano przejściowe zapalenie stawów. Kilka dni później odbyła się kontrola u lekarza rodzinnego. Wyniki badań nie wskazywały na nic poważnego. Mimo to rodzice poprosili o wykonanie morfologii krwi. Tata Nikosia chorował kiedyś na białaczkę, dlatego był szczególnie czujny.
Po kilku dniach ból ustąpił i wydawało się, że sytuacja wraca do normy. Niestety, pod koniec lutego dolegliwości powróciły. Tym razem były znacznie silniejsze i Nikodem ponownie przestał chodzić. Alarmujące wyniki badań sprawiły, że zdecydowano o natychmiastowym transporcie do specjalistycznego ośrodka. Nikodem trafił do Przylądka Nadziei we Wrocławiu, gdzie potwierdzono najgorsze obawy rodziców – diagnozę ostrej białaczki limfoblastycznej. Lekarze wdrożyli leczenie sterydami oraz chemioterapię.
W tym samym czasie ruszyła internetowa zbiórka na leczenie chłopca. W akcję pomocy zaangażowali się strażacy, mieszkańcy regionu i lokalne organizacje, organizując kiermasze, festyny i licytacje charytatywne.
Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.
👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 5 czerwca - e-wydanie dostępne tutaj.


Napisz komentarz
Komentarze