Czy Senat RP to tylko izba „senioralna” i czy młodzież ma realny wpływ na politykę? O tym, jak konkursy wiedzy o Senacie budują świadomość obywatelską, a także o wyzwaniach stojących przed młodym pokoleniem – od dezinformacji po kryzys mieszkaniowy – rozmawiają senator Piotr Woźniak oraz Bartosz Bednarski, laureat ogólnopolskiego konkursu „Poznajemy Senat RP”.
- Jakie znaczenie mają dla Senatu konkursy takie jak „Poznajemy Senat RP” skierowane do młodych ludzi? Czy są one skutecznym sposobem budowania świadomości obywatelskiej wśród młodzieży?
Piotr Woźniak. - Zdecydowanie tak. Senat jest postrzegany przez większość społeczeństwa jako izba refleksji, nawet jako izba senioralna, a tego typu konkursami chcemy trochę odkłamać tę rzeczywistość, dlatego, że w Senacie zasiada także spora część senatorów w średnim wieku. Senat jest niedocenianym społecznie ciałem konstytucyjnym, które ma bardzo ważne zadanie. Dlatego też decyzją pani Marszałek Kidawy-Błońskiej, a wcześniej Marszałka Grodzkiego taki konkurs powstał, aby wśród młodych ludzi, pokoleniom, które urodziły się już w nowej Polsce, kiedy Senat został odtworzony po 1989 roku, możliwie jak najbardziej przybliżyć ten Senat. My w Senacie naprawdę bardzo mocno pracujemy legislacyjnie i to jest rzecz, która jest absolutnie niedoceniana. Stąd też ten konkurs, żeby pokazać podstawowe zadania Senatu i żeby przybliżyć go społeczeństwu. W związku z tym próbujemy zrobić wszystko, zarówno tym konkursem, innymi działaniami, żeby Senat był postrzegany trochę inaczej i żeby był bliżej ludzi.
- Jest razem z nami pan Bartosz Bednarski, który brał udział w konkursie, o którym mówi Pan Senator. Proszę powiedzieć, co szczególnie zwróciło Pana uwagę w postawie i działalności Bartosza Bednarskiego?
Piotr Woźniak. - Konsekwencja, dlatego że w tym roku Pan Bartosz startował już drugi raz. W ubiegłym roku był niemalże na podium, bo z tego co pamiętam była to czwarta pozycja, co było już wówczas wielkim osiągnięciem, natomiast w tym roku zdeklasował konkurencję i wygrał w całej Polsce. W związku z tym absolutnie mamy się czym pochwalić, a zwłaszcza Pan Bartosz. Jego wiedza, skromność i przede wszystkim takie obywatelskie przekonanie, że młodzi ludzie też są zaangażowani w wiele ważnych spraw, myślę, że to przede wszystkim mnie ujęło w jego postawie. Między innymi to wszystko spowodowało, że Pan Bartosz otrzymał ode mnie propozycję, aby był społecznym asystentem w Biurze Senatorskim. Tę propozycję Pan Bartosz przyjął i rozpoczynamy współpracę, z czego się bardzo cieszę.
- Pan Bartosz wkrótce rozpocznie współpracę z Panem jako asystent. Jakie będą jego zadania i czego będzie mógł nauczyć się podczas pracy u boku senatora?
Piotr Woźniak. - Zacznijmy od tego, że Pan Bartosz wie już bardzo dużo o sposobach, w jaki działają finanse publiczne, jaka jest historia Senatu, jakie są jego zadania oraz jak wygląda proces legislacyjny. Z tego, co wiem, Pan Bartosz wybiera taki kierunek studiów, który będzie w jurysdykcji, obszarze zainteresowania tym, o czym mówimy. Bardzo by mi zależało na tym, żeby z pomocą Pana Bartosza do końca kadencji zintensyfikować działania edukacyjne wśród młodych ludzi, czyli przybliżać nie tylko ideę samego Senatu, działalności Senatu, ale w ogóle ideę społeczeństwa obywatelskiego. Chciałbym, żeby w świadomości młodych ludzi zakorzeniła się taka złota myśl Margaret Thatcher, która wyciągnęła Wielką Brytanię z bardzo trudnej sytuacji gospodarczej – ona powiedziała bardzo ważną rzecz: „żaden rząd nie ma swoich pieniędzy, gospodaruje pieniędzmi obywateli”. To jest taka maksyma, która gdzieś nam dziś „ucieka”. Przekonanie społeczne, że jakiś rząd ma pieniądze własne i je rozdaje jest dość powszechnym zjawiskiem. Przy wprowadzaniu chociażby programów socjalnych 500+, później 800+, było przekonanie, że to rząd Prawa i Sprawiedliwości coś daje społeczeństwu. Nic bardziej mylnego. Społeczeństwo zostało zasilone pieniędzmi, które samo wygenerowało. I to jest wielkie zadanie, które stoi przed młodymi ludźmi, żeby odkłamywać tę rzeczywistość. Zależy mi bardzo na tym, żeby Pan Bartosz skupił się na działaniach promocyjnych, edukacyjnych, promujących prawdę. Jak to działa na co dzień, skąd budżet państwa ma pieniądze, w jaki sposób nimi gospodaruje, jak wygląda proces legislacji, tworzenia ustawy budżetowej. Uważam, że Polakom po 40 latach nowego ustroju należy się prawda i trzeba wykonać pracę, która pokaże jak to wszystko naprawdę funkcjonuje, a więc skąd się biorą pieniądze, jak są one dzielone, w jaki sposób są wydawane. Widzę tu wielką rolę Pana Bartosza wśród młodych ludzi. Pan Bartosz do tej pory już to robił na wielu obszarach, ma w tym doświadczenie i chciałbym, żeby na tym się bardzo mocno skupił.
- Wielu młodych ludzi sporą część życia spędza dziś w świecie internetu i mediów społecznościowych. Jak można sprawić, by równie chętnie angażowali się w sprawy swoich lokalnych społeczności, bo z tym jest chyba różnie?
Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.
👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 11 czerwca - e-wydanie dostępne tutaj.


Napisz komentarz
Komentarze