Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 stycznia 2026 19:15
Przeczytaj:
Reklama
Reklama Senator RP Beniamin Godyla

Dokonali niemożliwego!

W trzeciej kolejce Gwardię Opole czekało wyjątkowo trudne zadanie - mecz na trudnym terenie z niepokonanym do tej pory zespołem Azotów Puławy. Dodatkowo część zawodników zmaga się z kontuzjami i urazami.
Dokonali niemożliwego!

Źródło: PGNiG Superliga

Przed meczem gospodarze byli stawiani w roli faworyta, co nie mogło dziwić nikogo, kto znał aktualne problemy kadrowe Gwardii. W ostatniej chwili do składu meczowego dołączył Piotr Zawadzki, który mimo młodego wieku (rocznik 2005) na co dzień trenuje z pierwszym zespołem. Spotkanie dobrze zaczęli przyjezdni, ale puławianie szybko doprowadzili do remisu, a chwilę później prowadzenie dał im Kacper Adamski. Gwardziści mimo słabszej gry w obronie nie pozwolili rywalom na zbudowanie dużej przewagi i po 30 minutach strata do Azotów wynosiła trzy oczka.

W drugiej odsłonie trener Rafał Kuptel dokonał roszad w składzie. Na boisku pojawił się Mateusz Lellek, który „zamurował” bramkę opolan po zmianie stron. Pierwsze minuty na parkietach Superligi odnotowali Piotr Zawadzki oraz Szymon Koc, którzy również pokazali się z dobrej strony. Opolanie w 45. minucie po bramce Michała Scisłowicza wyszli na prowadzenie. W końcówce walka toczyła się punkt za punkt. Ostatnie osiem minut to popis kapitana Mateusza Jankowskiego, który dopisał na konto swojego zespołu cztery bramki. Podopieczni Rafała Kuptela pokazali charakter i po końcowym gwizdku cieszyli się ze zwycięstwa.

Szczegóły w aktualnym wydaniu Tygodnika Ziemi Opolskiej z 22 września - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama