Ostrożny optymizm i potrzeba konkretów
W przestrzeni publicznej coraz częściej mówi się o koncepcji tzw. związku rozwojowego jednostek samorządu terytorialnego – rozwiązania, które ma sprzyjać ściślejszej współpracy gmin i powiatów w oparciu o rzeczywiste powiązania funkcjonalne, a nie wyłącznie granice administracyjne. Celem tej reformy ma być lepsza koordynacja działań inwestycyjnych, wspólne planowanie strategiczne oraz wzmocnienie rozwoju całych obszarów terytorialnych. Proponowane zmiany budzą jednak zarówno nadzieje, jak i obawy – szczególnie wśród mniejszych gmin, dla których kluczowe znaczenie ma zachowanie samodzielności decyzyjnej.
Jak podkreśla wójt gminy Tarnów Opolski Rudolf Urban, temat był jedynie wstępnie sygnalizowany podczas spotkania samorządowców w ramach Aglomeracji Opolskiej, które odbyło się w grudniu zeszłego roku.
- Nie było jeszcze spotkania czy rozmów, jak taki związek miałby w naszym powiecie funkcjonować, więc to jeszcze nie czas, aby deklarować wstąpienie - zaznacza wójt Rudolf Urban. - Generalnie pomysł wydaje się być interesujący, bo jako gminy wokół Opola i miasto Opole mamy co najmniej kilka punktów styczności.
Podobne stanowisko prezentuje wójt gminy Dąbrowa Katarzyna Gołębiowska-Jarek. Jak podkreśla, samorządy coraz częściej dostrzegają, że skuteczny rozwój lokalny wymaga wyjścia poza sztywne ramy administracyjne i spojrzenia na region przez pryzmat realnych powiązań społecznych, gospodarczych oraz infrastrukturalnych.
– Idea współpracy opartej na rzeczywistych powiązaniach funkcjonalnych, a nie wyłącznie granicach administracyjnych, jest kierunkiem zgodnym z nowoczesnym zarządzaniem rozwojem terytorialnym – wyjaśnia wójt Katarzyna Gołębiowska-Jarek. - Widzimy w niej potencjał do lepszej koordynacji działań w skali całego powiatu, w tym w relacjach z miastem Opole.
Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.
👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 26 lutego - e-wydanie dostępne tutaj.








Napisz komentarz
Komentarze