– W stanie głębokiego wyluzowania chwyciliśmy za szpachelkę, by oddać się twórczemu relaksowi, podczas którego mogliśmy zjeść wszystko, co artystycznie wydało się pomyłką – relacjonują organizatorzy. W tym przypadku farbami były słodkie kremy, a płótnami pyszne marchewkowe ciasto.

W kulinarnych artystów wcieliły się zarówno dzieci, jak i dorośli, tworząc prawdziwe słodkie dzieła sztuki – kolorowe kwiaty, pejzaże i mozaiki, które cieszyły zarówno oko, jak i podniebienie. Warsztaty okazały się nie tylko sposobem na spędzenie wolnego czasu w przyjemnej atmosferze, ale też początkiem smakowitego weekendu, podczas którego uczestnicy mogli połączyć sztukę z przyjemnością podniebienia.
To wyjątkowe wydarzenie udowadnia, że kreatywność nie zna granic – i że czasem najlepsze dzieła powstają… w pełni jadalne.















Napisz komentarz
Komentarze