Na miejscu okazało się, że 38-letni kierowca forda focusa zakończył swoją nocną jazdę… na ogrodzeniu prywatnej posesji. Samochód wypadł z jezdni i z impetem uderzył w płot, który nie miał żadnych szans w starciu z rozpędzonym pojazdem.
Mieszkaniec powiatu opolskiego podróżował sam i – jak mówią służby – miał ogromne szczęście, bo nie odniósł poważniejszych obrażeń. Jednak prawdziwa „sensacja” wyszła na jaw, gdy policjanci przystąpili do rutynowej kontroli. Alkomat pokazał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie mężczyzny.
To oznacza jedno: kierowca nie tylko stracił panowanie nad autem, ale i prawo jazdy, które funkcjonariusze zabrali mu na miejscu. Teraz odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, a grozić mu może nawet 3 lata więzienia, minimum 3-letni zakaz prowadzenia, a także wysoka kara finansowa – co najmniej 5 tys. zł. O kosztach zniszczonego ogrodzenia nawet nie wspominając.
Policja prowadzi dalsze czynności, by ustalić dokładny przebieg zdarzenia. Uszkodzony ford został odholowany, a służby zakończyły działania po zabezpieczeniu miejsca.
Jedno jest pewne – ta nocna jazda zdecydowanie miała więcej promili niż rozsądku.








Napisz komentarz
Komentarze