Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 10 stycznia 2026 22:37
Przeczytaj:
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

CHAOS W OPOLSKICH PODSTAWÓWKACH. UCZNIOWIE ROZPYLILI GAZ

W dwóch szkołach podstawowych w powiecie opolskim w niewielkim odstępie czasowym uczniowie rozpylili gaz pieprzowy oraz substancję imitującą fetor, stawiając tym samym na nogi służby oraz wzbudzając niepokój wśród uczniów, pracowników, a także rodziców. Okazało się, że w każdym z tych przypadków sprawcami są nastolatkowie.
CHAOS W OPOLSKICH PODSTAWÓWKACH.  UCZNIOWIE ROZPYLILI GAZ

Autor: Fot. poglądowe

Do obu zdarzeń doszło w piątkowy poranek, 14 listopada. Najpierw około godziny 10.00 w Szkole Podstawowej w Boguszycach w gminie Prószków w jednej z klas ktoś rozproszył substancję o intensywnym, drażniącym zapachu. - Dyrekcja szkoły podjęła decyzję o ewakuacji placówki oraz odwołaniu zajęć w tym dniu – poinformował asp. Przemysław Kędzior z Komendy Miejskiej Policji w Opolu. Łącznie ewakuowano 163 uczniów i pracowników. Osiem osób uskarżało się na złe samopoczucie, bóle i zawroty głowy. Poszkodowani otrzymali wsparcie medyczne, ale ich zdrowiu nie zagrażało nic poważnego. W ramach policyjnych czynności ustalono, że sprawcami zdarzenia są trzej 13-latkowie. 

To jednak nie koniec incydentów w powiecie opolskim. Niespełna pół godziny później do podobnego epizodu doszło w Publicznej Szkole Podstawowej w Dąbrowie. Tutaj według zgłoszenia ktoś rozpylił gaz. Na miejsce skierowano straż pożarną, pogotowie i policję. W trakcie działań ratownicy udzielili pomocy medycznej 6 uczniom oraz jednej nauczycielce, ale nie było potrzeby, aby hospitalizować poszkodowanych. 

- Okazało się, że 14-latek rozpylił w szkole gaz pieprzowy. W zdarzeniu nikt poważnie nie ucierpiał. Klasa została przewietrzona, a dzieci mogły wrócić na zajęcia. – dodaje asp. Kędzior.

Według relacji uczniów 8-klasista miał rozpylić substancję w klasie, gdzie przebywały o rok młodsze dziewczyny. Z jego tłumaczeń wynika, że zrobił to przypadkowo. Dyrekcja szkoły twierdzi, że reakcja władz instytucji była wzorowa. Inną wersję podają nam rodzice, którzy wskazują, że nie dostali bezpośrednio od pedagogów żadnego komunikatu w tej sprawie, a o całym zajściu dowiedzieli się od dzieci i z mediów. 

Chcielibyśmy, aby w przyszłości informowano nas o podobnych zdarzeniach, chociażby za pomocą dziennika elektronicznego – słyszymy od jednej z mam. 

 Uwaga! To tylko fragment artykułu. Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Ziemi Opolskiej z 20 listopada - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama