Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 lutego 2026 12:12
Przeczytaj:
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama Senator RP Beniamin Godyla

NOŻOWNIK NAPADŁ NA WOLONTARIUSZKI I RANIŁ POLICJANTKĘ

Do bulwersujących scen doszło na placu Teatralnym w Opolu. Dwóch mężczyzn zaatakowało kwestujące na rzecz jednej z fundacji wolontariuszki żądając wydania pieniędzy z puszek. Po przyjeździe policji jeden z nich ranił nożem funkcjonariuszkę, pluł na interweniujących policjantów, po czym chciał się udusić kajdankami.
NOŻOWNIK NAPADŁ  NA WOLONTARIUSZKI  I RANIŁ POLICJANTKĘ

Źródło: KMP w Opolu

W biały dzień dwóch napastników podeszło do dwóch kobiet, które kwestowały na rzecz jednej z fundacji. 33-letni mężczyzna, który był w towarzystwie 17-letniego kolegi, zagroził kobietom nożem i zażądał wydania puszek z pieniędzmi. Pokrzywdzonym na szczęście udało się uciec z rąk oprawcy i zawiadomić policję.

 Dalej było już tylko gorzej. Młodszy z uczestników napadu wykonywał polecenia funkcjonariuszy, natomiast starszy z nich eskalował agresją w stosunku do nich. Kiedy nie wyszła mu próba ucieczki, rzucił w policjantkę nożem, a następnie będąc już w kajdankach pluł i obrażał interweniujących funkcjonariuszy. Niebezpiecznie zrobiło się też w radiowozie, gdzie 33-latek owinął sobie kajdanki wokół szyi i zaczął się nimi dusić. - Służba w policji to nie tylko patrolowanie ulic czy kontrola drogowa. To przede wszystkim codzienne mierzenie się z nieprzewidywalnością ludzkich zachowań, agresją, a nierzadko z realnym zagrożeniem życia i zdrowia – zarówno osób pokrzywdzonych przestępstwem, podejmujących czynności policjantów, jak i osób, wobec których podejmowane są interwencje. Dlaczego w takich sytuacjach na miejsce interwencji przyjeżdża więcej patroli? To nie przesada ani pokaz siły – to konieczność. Każda interwencja wiąże się z ryzykiem eskalacji. Dodatkowe siły są potrzebne, by zapewnić bezpieczeństwo wszystkim obecnym: policjantom, osobie zatrzymywanej, ale także postronnym świadkom – tłumaczy zdarzenie asp. Przemysław Kędzior z KMP w Opolu. 

Uwaga! To tylko fragment artykułu. Zanim skomentujesz przeczytaj całość w aktualnym wydaniu Tygodnika Ziemi Opolskiej z 11 września - e-wydanie dostępne tutaj.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama