Od 1 stycznia 2030 roku czujki dymu i czadu będą obowiązkowe w praktycznie wszystkich mieszkaniach oraz domach wyposażonych w źródło ogrzewania. Nowe przepisy już dziś budzą jednak wiele pytań. Spółdzielnie i wspólnoty zastanawiają się nie tylko nad kosztami inwestycji, ale również nad tym, kto będzie odpowiadał za zakup, montaż i późniejsze utrzymanie urządzeń.
Wprowadzenie obowiązku montażu czujek dymu i czadu wynika z rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 21 listopada 2024 roku. To ono rozpoczęło stopniowe zmiany w przepisach przeciwpożarowych dotyczących budynków mieszkalnych i innych obiektów.
Już od 23 grudnia 2024 roku nowe mieszkania muszą być wyposażone w co najmniej jedną czujkę dymu. Podobny wymóg dotyczy także nowych obiektów noclegowych. W pomieszczeniach, gdzie wykorzystywane są urządzenia spalające paliwo - gaz, węgiel czy inne - trzeba dodatkowo montować czujniki tlenku węgla.
Kolejny etap zmian wejdzie w życie 30 czerwca 2026 roku. Od tego momentu obowiązek obejmie również istniejące już miejsca świadczące usługi hotelarskie. Najbardziej odczuwalna zmiana nastąpi jednak 1 stycznia 2030 roku. Wtedy przepisy obejmą także wszystkie lokale mieszkalne, użytkowane przed wprowadzeniem regulacji.
Analogiczne regulacje obejmą również pomieszczenia, w których odbywa się spalanie paliwa stałego, ciekłego lub gazowego, oddane do użytkowania przed końcem 2025 roku.
Pełny artykuł znajdziesz w e-wydaniu.
👉 Kup i czytaj e-wydanie Tygodnika Ziemi Opolskiej z 21 maja - e-wydanie dostępne tutaj.








Napisz komentarz
Komentarze