16 marca funkcjonariusze z Komisariatu I Policji w Opolu zatrzymali 33-letniego mieszkańca powiatu opolskiego, który – jak ustalili śledczy – stoi za falą pożarów, do których dochodziło na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu dni. Szeroko o tej sprawie pisaliśmy na łamach „Tygodnika Ziemi Opolskiej” w artykule pt. „W powiecie opolskim płoną stogi”, opublikowanym 5 marca.

Sprawa sięga kilku miesięcy wstecz. Na przełomie roku odnotowano pierwszy incydent – podpalonych zostało aż 200 bali słomy. W kolejnych dniach dochodziło do następnych zdarzeń. Ogień pojawiał się nagle i niszczył kolejne zapasy, powodując poważne straty w gospodarstwach.
Łącznie policjanci przyjęli 5 zawiadomień o podpaleniach. Pokrzywdzeni oszacowali straty na blisko 83 tysiące złotych.
Od początku sprawą zajmowali się kryminalni z Opola. Funkcjonariusze skrupulatnie zbierali materiał dowodowy, analizowali ślady oraz przesłuchiwali świadków. Przełom nastąpił po intensywnej pracy operacyjnej – to właśnie ona doprowadziła do ustalenia tożsamości podejrzanego.
33-latek usłyszał już 5 zarzutów zniszczenia mienia. Decyzją śledczych został objęty policyjnym dozorem.
Motywy jego działania na razie nie są znane. Sprawa jest rozwojowa, a śledczy nie wykluczają kolejnych ustaleń.
Za popełnione przestępstwa mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.








Napisz komentarz
Komentarze