Na scenie – a właściwie przy ołtarzu – wystąpi zespół Attonare z Komprachcic. Znani i lubiani lokalni muzycy zaśpiewają kolędy i pastorałki, niosąc nie tylko świąteczne brzmienie, ale i bardzo konkretną nadzieję. Po koncercie organizatorzy zapraszają na słodki poczęstunek, a pod wiatą na przykościelnym parkingu zaplanowano pokaz sprzętu strażackiego. Wszystko po to, by przyciągnąć mieszkańców i wspólnie wesprzeć zbiórkę.
Historia Łukasza porusza do głębi. Kilka lat temu życie jego rodziny zatrzymało się w jednej chwili. Chłopiec miał zaledwie cztery lata, gdy rodzice zaczęli zauważać, że coraz częściej przybliża zabawki do twarzy. Badania nie pozostawiły złudzeń – zanik obu nerwów wzrokowych i guz czaszkogardlaka. Pierwsza operacja odbyła się 13 maja 2020 roku w Katowicach. Później przyszły kolejne powikłania: moczówka prosta i niedoczynność kory nadnerczy. Druga operacja w lipcu 2021 roku pozwoliła usunąć resztę guza, a w sierpniu rozpoczęła się radioterapia.
Od tamtej pory Łukasz pozostaje pod stałą opieką okulisty, endokrynologa i neurochirurga. Choroba zahamowała także jego rozwój – dopiero 23 lipca 2024 roku został zakwalifikowany do leczenia hormonem wzrostu. Jednak największym dramatem pozostaje wzrok. W Polsce rodzice usłyszeli jedno: przygotować syna do nauki brajla.
– Nie mogliśmy się z tym pogodzić – mówi mama chłopca, Sabina Wacław. – Zaczęłam szukać pomocy za granicą.
I tam pojawiła się nadzieja. Innowacyjna terapia biofeedbacku okulistycznego, która może pobudzić uszkodzone nerwy wzrokowe. To leczenie nierefundowane i bardzo kosztowne – jedna terapia to 37 tysięcy złotych. Potrzebnych będzie kilka. Łącznie około 300 tysięcy złotych. Kwota dla jednej rodziny nieosiągalna.
Dlatego do akcji włączyła się cała gmina. Sąsiedzi, znajomi, strażacy, muzycy i parafianie. Na dzień 6 stycznia, na godzinę 10.00, na koncie zbiórki było 34 869 złotych. To wciąż daleko do celu, ale każda złotówka przybliża Łukasza do marzenia, które dla większości z nas jest oczywiste – by widzieć świat wyraźnie.
Choć jego dzieciństwo to głównie szpitale i walka z bólem, Łukasz nie traci nadziei. Jest wrażliwym, pogodnym chłopcem. Marzy, by móc patrzeć na świat tak jak jego rówieśnicy. Dlatego w święto Trzech Króli w Polskiej Nowej Wsi zabrzmią kolędy – nie tylko jako tradycja, ale jako pomoc.
Bo czasem jedna pieśń, jedna ofiara do puszki i jedna wspólna modlitwa mogą znaczyć więcej, niż nam się wydaje. Zbiórka pieniędzy prowadzona jest również pod na portalu:








Napisz komentarz
Komentarze