Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 2 stycznia 2026 18:18
Przeczytaj:
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

Polował na drogie kosmetyki. Wpadł po świątecznej kradzieży

Seria zuchwałych kradzieży w popularnych marketach zakończyła się spektakularnym zatrzymaniem. Policjanci z Komisariatu Policji w Dobrzeniu Wielkim przerwali „karierę” 33-letniego obywatela Gruzji, który – jak ustalili śledczy – specjalizował się w kradzieżach markowych kosmetyków. Jego łupem padały towary warte nie setki, a tysiące złotych.
Polował na drogie kosmetyki. Wpadł po świątecznej kradzieży
Policjanci z Dobrzenia Wielkiego zatrzymali 33-letniego obywatela Gruzji podejrzanego o serię kradzieży kosmetyków w marketach.

Autor: fot. opolska policja

Do zatrzymania doszło 21 grudnia, tuż przed świętami. W jednym z marketów mężczyzna ukradł kosmetyki o wartości przekraczającej 1500 złotych. Tym razem nie zdążył jednak opuścić sklepu niezauważony. Interweniujący policjanci szybko ustalili tożsamość sprawcy – okazał się nim 33-letni obywatel Gruzji.

Jak się wkrótce okazało, był to dopiero początek kłopotów zatrzymanego. W trakcie dalszych czynności funkcjonariusze udowodnili mu kolejne trzy kradzieże. Za każdym razem scenariusz był podobny: popularny market i półki z kosmetykami, które znikały w torbie złodzieja. Przestępstwa miały miejsce nie tylko na terenie powiatu opolskiego, ale również w województwie dolnośląskim.

Łączna wartość skradzionego towaru sięgnęła niemal 9 tysięcy złotych. 33-latek trafił do policyjnego aresztu, gdzie usłyszał cztery zarzuty kradzieży. Za tego typu przestępstwa grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Po wykonaniu czynności procesowych mężczyzna został przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej. Wobec obywatela Gruzji wszczęto procedurę deportacyjną oraz nałożono pięcioletni zakaz wjazdu na terytorium Polski i całej strefy Schengen.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama