Mecz otworzył trafnym rzutem karnym Mikołaj Czapliński, ale od razu odpowiedział mu Mykola Protsiuk. Pierwsze siedem minut meczu poskutkowało wynikiem 7:2 dla drużyny gości. Te wydarzenia popchnęły Trenera Bartosza Jureckiego do poproszenia o czas, po czym kolejno Kelian Janikowski, Oliwier Kamiński oraz Mateusz Wojdan oddali skuteczne rzuty. W ten sposób Gwardziści zdołali szybko zmniejszyć różnicę w wyniku do 7:9. Opolanie nie nacieszyli się długo nadrabianiem strat, ponieważ Gdańszczanie kontynuowali budowanie przewagi, co przełożyło się na wynik do przerwy na ich korzyść 21:17.
Po przerwie Corotop ruszył do odrabiania strat. Z pierwszym trafnym rzutem wyszedł Mykola Protsiuk, a następnie Dawid Balcerek po raz kolejny zaprezentował się pomiędzy słupkami powstrzymując rzut Tomasza Gębali. Kolejne dwie bramki zdobył Bartłomiej Rugała zmniejszając różnicę wyniku do jednego trafienia (20:21). Kolejne minuty upływały na emocjonującej walce o każde trafienie. Ostatecznie to Wybrzeże zgarnęło trzy punkty wygrywając wynikiem 36:34, ale nasi szczypiorniści pokazali, że nie składają broni w tym sezonie.








Napisz komentarz
Komentarze