Na miejsce natychmiast skierowano dwa zastępy: Ochotniczą Straż Pożarną z Wawelna oraz Jednostkę Ratowniczo-Gaśniczą z Niemodlina. Po przybyciu ratowników okazało się, że pod dwoma psami załamała się lodowa tafla. Zwierzęta wpadły do lodowatej wody i nie były w stanie samodzielnie wydostać się z pułapki. Jeden z czworonogów w dramatycznym odruchu instynktu przytrzymywał się łapami krawędzi lodu, walcząc by w pełni nie zanurzyć się w wodzie.

Szybka i zdecydowana akcja strażaków nie pozostawiła miejsca na zwłokę. Dzięki sprawnie przeprowadzonym działaniom oba psy zostały bezpiecznie wyciągnięte na brzeg i – wychłodzone, ale żywe – trafiły w ręce swoich właścicieli. Tym razem los okazał się łaskawy.
Historia ta doczekała się jednak wzruszającego epilogu. We wtorek 10 lutego jeden z uratowanych psów, Odi, odwiedził swoich wybawców w remizie OSP Wawelno. W symboliczny sposób „podając łapę” strażakom, jakby dziękował za uratowanie życia.
Druhowie z OSP Wawelno przy okazji tej dramatycznej historii przypominają, iż zabawa na lodzie niesie za sobą duże ryzyko i niebezpieczeństwo.
– To zdarzenie pokazuje, jak niebezpieczna jest zabawa na zamarzniętych akwenach wodnych. Prosimy o reagowanie, jeżeli zobaczymy dzieci bawiące się na lodzie – apelują strażacy.
Zima co roku zbiera swoje żniwo na pozornie bezpiecznych taflach stawów i jezior. Tym razem skończyło się szczęśliwie. Oby ta historia – z wdzięcznym psim bohaterem w roli głównej – była przede wszystkim ostrzeżeniem przed wchodzeniem na zamarznięte akweny.








Napisz komentarz
Komentarze