Figurka św. Jana Nepomucena stała w odnowionej niedawno przez mieszkańców kapliczce. Tutejsza społeczność zjednoczyła się i na własny koszt wykonała prace remontowe w miejscu kultu, który ma dla nich szczególne znaczenie, ponieważ w święto Bożego Ciała zawsze stanowi pierwszy ołtarz. Po odnowieniu kapliczki umieszczono w niej podarowaną w ramach, wdzięczności przez mieszkańca wsi postać duchownego, która stała tam kilka lat. Niestety prawdopodobnie w okresie świątecznym ktoś postanowił zmienić wystrój kapliczki odrzucając znajdujący się tam stroik na bok i zabierając św. Jana Nepomucena ze sobą. Skradziona figurka miała około 35 cm wysokości, wykonana była z mieszanki tworzywa sztucznego i gipsu. Jak podkreśla opiekun kapliczki, figurka nie miała znacznej wartości finansowej, ani nie była też zabytkiem o wartości kolekcjonerskiej, ale dla wielu osób może mieć ogromną wartość sentymentalną i symboliczną, gdyż ludność wielokrotnie zwracała się do niej o łaski. Jej zniknięcie zauważono 26 grudnia. O pomoc w poszukiwaniach apelował już ksiądz w trakcie mszy świętej, sołtys i gospodarz tamtego terenu. Wedle prośby mieszkańcy przeszukują okoliczne tereny w nadziei, że ktoś ją mógł po prostu wyrzucić. Niestety, do tej pory nie udało się figurki znaleźć, ale tamtejsi mieszkańcy mają nadzieję, że nowego właściciela ruszy sumienie i odstawi ją na miejsce.
Sprawa nie została oficjalnie zgłoszona służbom, gdyż opiekun kapliczki ma nadzieję, że zaistniała sytuacja to zwykły wybryk, który będzie można w ludzki sposób załagodzić. Zwłaszcza, że to nie pierwsze takie zdarzenie w Miedzianej. Jakiś czas temu okoliczna młodzież zniszczyła inną kapliczkę. Wtedy udało się młodych wandali naprowadzić na dobrą drogę do tego stopnia, że ci później sami dbali o to miejsce. Lokalna społeczność ma nadzieję, że i historia zniknięcia św. Jana Nepomucena będzie miała swój szczęśliwy finał.
Obecnie tymczasowo w kapliczce zamieszczono postać Matki Boskiej.








Napisz komentarz
Komentarze