Okolice Jezior Turawskich potrafią zachwycić nie tylko latem. Zimą, gdy mróz „zrobi swoje”, to miejsce zmienia się nie do poznania. Krajobraz przypomina sceny z baśniowej krainy lodu – skute lodem tafle wody, oszronione trzcinowiska, drzewa oblepione szadzią i cisza, jakiej próżno szukać w sezonie wakacyjnym.

To idealna przestrzeń na dłuższy spacer, marsz z kijkami, chwilę zadumy czy zwykłe „przewietrzenie głowy” po świątecznym zgiełku. Zimowe Jeziora Turawskie mają w sobie spokój i surowe piękno, które docenią zarówno miłośnicy fotografii, jak i ci, którzy po prostu chcą pobyć bliżej natury.

Jest jednak jedno, bardzo ważne przypomnienie. Choć lód kusi i może wydawać się, że jest solidny, pamiętajmy – na tafle jezior nie wchodzimy. Bezpieczeństwo zawsze musi być ważniejsze niż ciekawość czy chęć skrócenia drogi. Zimowe uroki akwenów turawskich można w pełni podziwiać z brzegu i spacerowych ścieżek.
Jeśli więc zastanawiacie się, dokąd wybrać się w najbliższe dni, odpowiedź jest prosta i bliska. Nie trzeba jechać w góry ani na drugi koniec Polski. Zimowa magia czeka tuż obok – nad Jeziorami Turawskimi. Tym bardziej, że z prognoz meteorologów wynika, iż najbliższe noce i dni nadal będą mroźne, a możliwe jest również, że spadnie świeży śnieg, dodając temu miejscu jeszcze więcej uroku. Warto zobaczyć to na własne oczy, zanim zima ustąpi miejsca odwilży.








Napisz komentarz
Komentarze