Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 14 lipca 2026 02:31
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

Kosorowice, czyli wykoszone pole

Nazwa wsi pochodzi od polskiego określenia na narzędzie gospodarcze do ścinania traw, czyli kosy. Niemiecki językoznawca Heinrich Adamy w swoim dziele o nazwach miejscowości na Śląsku wydanym w 1888 roku we Wrocławiu wymienia pierwotną nazwę wsi jako Kosorowice podając jej znaczenie „Sensenfeld” czyli „wykoszone pole”. Później została fonetycznie zmieniona na Kossorowitz i utraciła swoje pierwotne znaczenie.
Kosorowice, czyli  wykoszone pole

Istnieją przypuszczenia, że zaginięcie wsi Wierzbie, której rodowód sięga XII wieku dało początek ówczesnym Kosorowicom. O tym, że wieś ta leżała w pobliżu Tarnowa Opolskiego, świadczy m.in. fakt, że na zachód od Tarnowa Op. leży pole, które do dziś jest nazywane Wierzbie. Jest też podanie, które głosi, że kiedyś w tym miejscu znajdowała się wioska, która wymarła. Potwierdzają to dokumenty źródłowe z końca XIII wieku. Na mocy edyktu wydanego przez księcia opolskiego w 1293 roku dokonano lokalizacji Tarnowa Opolskiego i włączono w nową miejscowość Wierzbie. Najprawdopodobniej w XIV wieku wioska przeżyła klęskę (epidemię lub wojnę), która zadecydowała o jej upadku. W urbarzach z: 1532 i 1533 roku znajdujemy wzmianki o tej miejscowości. Wymieniają one  opuszczoną wieś Wierzbie. 

Z powstaniem miejscowości związana jest też legenda o książęcym zamku, który miał się znajdować niedaleko Kosorowic. Podczas polowania księżna zgubiła bransoletkę, a uczciwym znalazcą był chłop z Kosorowic. Według podania dzięki jego uczciwości mieszkańców uwolniono od pańszczyzny. Później był też wyróżniony kmieć nazwiskiem Gołąb, któremu książę podarował część lasu. Z zachowanych dokumentów z 1618 roku wynika, że mieszkańcy Kosorowic mieli prawo do użytkowania Tarnowca. Wolni byli też od pańszczyzny, dzięki  przywilejowi z 1446 roku, który został odnowiony w 1658 roku przez burmistrza opolskiego. 

Kolejne wieki to czas intensywnego rozwoju miejscowości. W 1618 roku w Kosorowicach mieszkało 11 kmieci, 6 zagrodników i chałupników z rodzinami. W 1829 roku  na terenie  odnotowano 49 budynków, a w 1844 roku było ich już 61 domów. W 1861 roku wieś składała się z 54 domów mieszkalnych i 30 gospodarstw. W połowie XVII wieku prawie wszystkie zabudowania w miejscowości spłonęły. Od tamtej pory budowano prawie wyłącznie z kamienia. W 1863 roku w Kosorowicach było: 2 kowali, krawców, stolarzy, szewców i murarzy. Mieszkańcy należeli do parafii tarnowskiej i tam uczęszczali do szkoły.

Podczas plebiscytu w 1921 roku prawie wszyscy mieszkańcy zagłosowali za Polską. Na terenie wsi doszło też do walk powstańczych  podczas II powstania śląskiego w 1920 roku. W 1925 roku ilość domów mieszkalnych wzrosła do 107. 

W Kosorowicach znajduje się również mały cmentarz, który znajdował się pod lasem. Chowano tam ofiary epidemii. Początkowo nekropolia ogrodzona była deskami. W XVIII wieku sołtys wsi wspólnie z rolnikiem wybudowali mur. Poza tym na cmentarzu postawiono też krzyż. W 1839 roku cmentarz został odremontowany. W miejsce starego postawiono nowy, drewniany krzyż drewniany. W 1977 roku ogrodzono cmentarz murem z kamienia. Pojawił się też nowy krzyż. 

Do ciekawych opowieści należy też historia powstania kościoła parafialnego w Kosorowicach. Wiosną 1983 roku  podjęto decyzję o rozpoczęciu budowy świątyni. Podczas wizyty Ojca Św. Jana Pawia II na Górze Św. Anny w 1983 roku poświęcono 65 kamieni węgielnych na budowę nowych kościołów w diecezji opolskiej. Jednym z nich ten dedykowany Kosorowicom. Bardzo szybko rozpoczęto opracowanie dokumentacji technicznej. A przed przystąpieniem do prac budowlanych na działce postawiono drewniany, poświęcony krzyż. 

Budowa nowego kościoła rozpoczęła się w 1983 roku. Świątynia kosztowała około osiem milionów starych złotych. Wszystkie ofiary zbierano w salce katechetycznej. Na budowę kościoła nie zaciągnięto też żadnego długu pomimo, że powstawał w czasach dużej inflacji. 18 maja 1985 roku biskup Alfons Nossol poświęcił i konsekrował nowy kościół. A w sierpniu 1986 roku Kosorowice stały się nową parafią p.w. Św. Jana Nepomucena.

Z innych obiektów warto wymienić: izbę tradycji, kaplicę – dzwonnicę z przełomu XVIII i XIX wieku czy budynek dawnej szkoły. Ciekawostkę stanowi też fakt, że przez miejscowość przebiega szlak do Santiago de Compostela. 

Z Kosorowicami rodzinnie związany był Oswald Mateja. Urodził się w 1936 roku jako jedenaste dziecko w rodzinie stolarza Andrzeja i Franciszki (z domu Datko). Ukończył Politechnikę Śląską w Gliwicach, gdzie studiował na wydziale budownictwa przemysłowego i ogólnego. Na tej uczelni podjął pracę   w charakterze asystenta. Jednocześnie zaocznie studiował matematykę na Uniwersytecie Wrocławskim. W 1964 roku obronił pracę doktorską i awansował na kierownika jednego z zakładów w katedrze budowli przemysłowych Politechniki Śląskiej.

W 1968 roku, po wypadkach marcowych, w wyniku reorganizacji katedry, powrócił na rodzinną Opolszczyznę i rozpoczyna pracę naukowo-dydaktyczną na nowo utworzonym Wydziale Budownictwa, aktywnie uczestnicząc w jego organizacji oraz rozwoju. W 1977 roku mianowany na stanowisko profesora nadzwyczajnego. Był pierwszym profesorem w Wyższej Szkole Inżynierskiej w Opolu, autorem lub współautorem siedmiu patentów. Wykonał wiele pionierskich opracowań technicznych dla regionu, w tym dla Elektrowni Opole. Prowadził szeroką współpracę z uczelniami i instytucjami w kraju i za granicą. Przez jeden rok przebywał na stypendium Humboldta. Wypromował 5 doktoratów oraz był recenzentem wielu prac doktorskich, habilitacyjnych i wniosków o nominacje profesorskie.

Zmarł nagle, na zawał serca 16 czerwca 1983 roku. Spoczywa na cmentarzu komunalnym na Półwsi w Alei Zasłużonych.

Inną znaną osobą jest Józef Mateja, który urodził się w Kosorowicach w 1919 roku. Jego ojciec był stolarzem i posiadał własny warsztat. Zależało mu na tym, aby synowie zajmowali się stolarką. Józef tak jak ojciec, wyuczył się zawodu stolarza i pracował razem z nim do czasu wybuchu wojny  w 1939 roku. W wieku 20 lat został wcielony do armii niemieckiej, walczył na froncie, gdzie został ranny.  Wiosną 1945 roku wrócił do rodziny i dalej pracował w warsztacie razem z ojcem. W 1983 roku zapoczątkował i do samego końca prowadził budowę kościoła w Kosorowicach. Jest też autorem kroniki budowy tej świątyni. Po wybudowaniu kościoła. Zmarł 18 lipca 1997 roku w wieku 78 lat.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kamikaze Treść komentarza: ale 105 lat temu to była Republika Weimarska ;) Data dodania komentarza: 28.06.2026, 20:53 Źródło komentarza: Padł nowy rekord ciepła w Polsce. Po 105 latach Prószków traci historyczny rekord Autor komentarza: Hanys Treść komentarza: Masz rację; prowadzenie tej sprawy przez jakiś sąd kościelny to pospolita brednia, zupełny nonsens. Podobnie jak wszystkich spraw dotyczących podejrzenia o seksualne przestępstwa kleru. Tylko sądy powszechne! Data dodania komentarza: 23.06.2026, 15:59 Źródło komentarza: TURAWA: Tajemnicze zniknięcie proboszcza. Postępowanie wszczął Sąd Diecezji Opolskiej Autor komentarza: Redemptor Treść komentarza: Wszędzie tam gdzie jest Kościół rzymsko katolicki i jego agendy – jest seks i dewiacje. I to trwa od wieków. Na świecie jest tylko jedna organizacja, która takich seks-dewiantów sama rekrutuje, potem tychże dewiantów wspiera a w razie wpadki chroni przed wymiarem sprawiedliwości. Dlatego atrakcją dla mediów jest nie sam wielebny dewiant, ale skuteczne wyłuskanie go spod papieskiej czyli kurialnej kurateli. Kościoła nie da się naprawić. Zbyt wiele uczynił krzywd, zbyt długo kłamał, cała logika tej instytucji oparta na hierarchii i pogmatwanej mistyce czyni ją przestarzałą, zbędną i szkodliwą społecznie. Miejmy nadzieję, że rychło nastąpi upadek tej zdemoralizowanej Stajni Augiasza pomiotu Antychrysta i wyzwolenie ludzkości z jego pazernych macek. Nie wierzcie tej usakralnionej obłudzie, tej eklezjalnej hipokryzji! Ta instytucja została stworzona na kłamstwie i nie jest w stanie się oczyścić. Czyż jego wyznawcy nie słyszą „głosu z nieba mówiącego: „Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające. Bo grzechy jego narosły aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jego niesprawiedliwe uczy***i" (Ap 18. 4). Data dodania komentarza: 17.06.2026, 11:05 Źródło komentarza: TURAWA: Tajemnicze zniknięcie proboszcza. Postępowanie wszczął Sąd Diecezji Opolskiej Autor komentarza: Ozimianin Treść komentarza: Ja z chęcią się wybiorę, tegoroczny program "Dni Ozimka" wygląda obiecująco :) Data dodania komentarza: 10.06.2026, 15:01 Źródło komentarza: Karty odkryte! Wiemy, kto wystąpi na tegorocznych Dniach Ozimka Autor komentarza: J,Wi***ler Treść komentarza: Nie ma co komentować,,bo i tak to nic nie zmieni ! Szkoda ogromna, że do tego w ogole doszło,, gdzie mają siè ,,podziać,, te szare ludzie,,Ci, ktòrzy nie mają nikogo,,,nie mają samochodu,,ani nawet niekiedy telefonu! GDZIE SĄ I JAK USTAWIŁY SIĘ DO PROBLEMU - ,,ORGANA RZĄDZĄCE,, NO TE CO NA NICH LUDZIE GŁOSOWALI...TYLU BARDZO DOBRYCH LRKARZY, CHIRURGÒW MIAŁ OZIMEK,,OPOLSZCZYZNA I CO,, NAGLE ,,WYPATOWALI,, LUB RZADZĄCY MAJĄ INNE ,,MYŜLENIE,, LUB NIE STARCZY KASY NA LEKARZY,, BO OPŁACA SIĘ CO INNEGO,, A ZDROWIE LUDZKIE NAGLE ,,WYBLAKŁO NA WARTOŚCI,, I TEMAT STAŁ SIĘ NIE AKTUALNY!!! BOŻE - MOŻE TOBIE UDA SIÈ OŚWIEÇIĆ JESZCZE PWENE,,LUDZKIE UMYSŁY ??? BOŻE DOPOMÒŻ, I POŚLIJ̌ - HELIKOPTERY NA OZIMEK I OKOLICZKE WIOSKI,, KTÒRE ZDĄŻĄ POMÒC RATOWAĆ - LUDZKIE ŻYCIE !!! Data dodania komentarza: 4.05.2026, 00:25 Źródło komentarza: Chirurgia znika z mapy regionu. Oddział w Ozimku zlikwidowany. Co to oznacza dla pacjentów? Autor komentarza: Alex Treść komentarza: Coś mi podpowiada, że tym załapanym, jest czeski Cygan... Data dodania komentarza: 23.04.2026, 16:43 Źródło komentarza: Perfumy, narkotyki i kastet - czeska grupa zatrzymana w Opolu
Reklama
Reklama